hej dziewczyny
Melduję się po długiej przerwie z nadzieją ,ze mnie jeszcze pamiętacie
W pracy kontrola wciąż trwa i potrwa jeszcze kilka tygodni
Weekend minął mi błyskawicznie nad czym bardzo ubolewam. W sobotę mieliśmy sobie zrobić takie wczesniejsze walentynki. Bylismy w kinie , potem na sushi, a potem mielismy sobie romantycznie spędzic wieczorek przy drineczku... ale okazało się ,że Miki zamiast wrócić w niedziele rano, wraca już w nocy , takze drineczki odpadły. Początkowo mówiono ,ze będzie kolo 24- tej , ale w koncu dotarli o 1.30 . W domku bylismy godzinkę później, a pobudka o 7mej ( z wiadomego powodu) wiec sie za bardzo nie wyspałam. Mój narciarz jednak bardzo zadowolony z zimowiska i pomimo mojego stresu związanego z jego gipsem , przyjechał ze srebrnym medalem , jaki zdobył w slalomie o tyczce. Takze jestem z niego dumna. Pan opiekun też bardzo go chwalił więc tymbardziej mi miło.
Doduś zdrowy ,ale trochę stęskniony za spacerami . Niestety wiatr i ta bardzo niska temperatura nie pozwala nam na wędrówki. Takze ograniczamy się do wyjsc do sklepów, albo w odwiedzinki i tylko przelotem łapie swieze powietrze. Myslę jednak ,ze pogoda bedzie nam juz wkrótce sprzyjać.
Tyle u nas. Jestem trochę wybita ze spraw forumowych , ale myslę ,ze pomalutku znów się wdrożę.