reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
happy dziękuję za to co napisałaś, bo właśnie o ten aspekt mi dokładnie chodzi, wkurza mnie jak dziecko jakieś paprochy bierze z Ziemi do buzi, jak nie ubiorę mu papci to ma brudne stopy, ubranko... jak jesteśmy dla porównania u mnie w domu to nic takiego nie ma miejsca. Tutaj po prostu gdyby każdy chociaż chciał sprzątać za sobą to byłoby ok.
natolin a czym się tak mąż zdenerwował? co jadłaś dobrego na kolację? Ja właśnie zjadłam serek Valbone, mniam:-)
makuc no ja czasem też mam tak że na wejściu G. mnie wkurza, ostatnio mieliśmy takie dni a teraz już trochę lepiej, ale brakuje mi jednak czegoś w tych naszych relacjach:-(a Twoje relacje z D. się unormowały?
E-lona haha dobre!
wioli kawa na noc? Będziesz umiała zasnąć po niej?:szok:
 
Witam się wieczorową porą,
A my mamy problem... :( Od kilku dni Hania panicznie boli się kąpieli i nic nie pomaga... Zaczyna płakać, jak ją zaczynam rozpierać przed kąpaniem i wręcz się trzęsie ze strachu... Już nie wiem, co robić... Miała już kiedyś taką fazę, ale tak dramatycznie nie było... :no:
Z tym angielskim to też tak mam. Z rozumieniem spoko, ale jak mam coś powiedzieć, to strasznie się denerwuję... Ciągle jestem zdania, że pobyt w Norwegii 'zabił' mój angielski. Jak wróciłam, to musiałam sobie zdanie w głowie sklecić po angielsku, a jak zaczynałam mówić, to były trzy słowa po ang a potem po norwesku... Nie wspominając o tym, że zawsze przychodziły mi do głowy słowa po norw, a potem dopiero ang odpowiedniki.
Idę zupkę dla Hani wstawić na jutro.
 
Ostatnia edycja:
ragna a może pobawcie się woda - wlej do wanny wody i nawrzucaj kubeczków, miseczek. przelewajcie wodę, chlapcie nia, z miseczki nalewaj do kubeczka a z kubeczka na brzuszek dziecia. Najlepiej jakby ona wtedy siedziała w wannie ale jak sie boi to niech patrzy co Ty robisz, może też zachce...
 
Wioli, mamy z mężem pewne podejrzenia. Nie mamy wanny,a prysznic. Kąpaliśmy Hanię w wanience, którą właśnie opieraliśmy na brodziku tak, że wisiała w zasadzie w powietrzu. Od pewnego czasu wydawało nam się, że ta wanienka jest jakaś pochyła i Hania jakby boi się stracić równowagę. Raz nawet lekko drgnęła ta wanienka, bo coś tam mąż niedokładnie założył. No ale to było jakiś czas temu... Może to jednak to? Ale od tego czasu próbowaliśmy po prostu umyć ją w misce i tez ryk, a w Ustroniu była inna wanienka. Dziś kąpaliśmy ją w brodziku, a mąż siedział przy niej z nogami w wodzie, ale to też nie pomogło...
Alicja, ma pełno zabawek w wodzie - kaczuszki, kubeczki itd. No ale ona już płacze nim ją włożymy do wody:( Właśnie mam taki plan, żeby jutro napuścić wody do miski i pobawić się z nią zabawkami w tejże wodzie. Mam nadzieję, że mała się odczaruje, bo zaczyna mnie to naprawdę dużo nerwów kosztować... Gdybyśmy mieli wannę, to mogłabym z nią tam wleźć, ale do brodzika ciężko byłoby się zmieścić...
 
nasza ma obecnie fazę Kapitana tzn. stoi w wannie chichra sie, gada, ale nie chce sie myć :/ a jeszcze tydzień temu myła sie SAMA. mówiła do siebie (albo do nas :confused:) buzia i myła buzie, brzuszek, nóżki, ucho, każdą część ciała jaka zna wymieniała i myła..a teraz jej sie chyba odwidziało. Dziś na stojaka maczała łapke w wodzie i chlapała na wszystkie strony, a jak chciałam jej włoski umyć to pewnie cały blok usłyszał jej protest :baffled: tak więc mycie, bardzo chętnie ale "po Isiowemu"

ragna pomysł z miską super :tak: my sie tak czesto bawimy tyle że w umywalce - bo obawiam sie o panele w pokoju ;-)
 
Ragna a przy ostatniej kąpieli nie zraziła się? Może woda za gorąca, może jej do oczka naleciała woda? Hmm. Może spróbuj tak jak alicja radzi a może spróbuj np Ty się z nią wykąpać, może w Twojej obecności w wannie będzie czuła się pewnie i bezpiecznie?
Kurde doczytałam że Wy brodzik macie a nie wanne :(
wioli podziwiam, ja jak wypiję za dużo pepsi na noc to mam problem już za zasypianiem;-)
 
reklama
Witam jestem ale jakby mnie nie było,czacha mnie boli i nie wiem od czego.
ragna oj to niedobrze a może jakaś nowość do kąpieli co by uwagę jej odwrócić?
mała mi jak bym o swojej teściowej czytała identyko normalnie syfiara że szok(a taka ą,ę jak się ją widzi),wogóle wagi do sprzątania nie przywiązuje najważniejsze są psy czy na dworze były i czy jeść dostały,ja nie twierdze ze jestem jakąś super pedantką no ale bez przesady.
wioli ja dziś dwie wypiłam i to w krotkim czzasie i już chyba wiem od czego mnie ta glowa boli
alicja przykro z powodu teściowej,ja niecierpie takich ludzi,alkohol jest do ludzi ale trzeba umieć go pić
natolin fajne te zajęcia szkoda ze u nas takich nie ma

A my dziś w końcu na sankach byłyśmy:-):-):-) -1 na term,zero wiatru tylko słoneczka brakowało ale i tak fajnie tylko jak już przyszło nam iść do domu to byl płacz bo tak jej się podobało na sankach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry