reklama

Październikowe Mamy 2010

Dziewczyny nie chciałam męża traktować zimną wodą, ja lubię spać, więc i daję spać innym jak mają okazję ;-)
Mąż się obudził z mocnym przeziębieniem :-(
Obawiam się, że jutro nie pójdzie do pracy :baffled:
Ragna u mnie to nie chodzi o to, żeby on przywykł do dzieci, bo on uwielbia dzieci :-) Po prostu te zajęcia tak dla jego przyjemności :-) No i takie dosyć twórcze się właśnie okazały :-)
No i szczerze mówiąc zazdroszczę, że u Was takiego zajęcia kosztują 70 zł za cztery zajęcia. W takim wypadku to nawet chwili bym się nie zastanawiała :-)
No i trzymam kciuki za kolejne zlecenie :-)
Jeśli chodzi o kąpiel to nie pomogę. Mój uwielbia wodę.
Ale tak sobie zdałam sprawę, że nie wyobrażam sobie nie mieć wanny :confused:
Kroma podobało mu się, ale tak nie do końca dawał sobie radę, ale i tak mnie zaskoczył, że cokolwiek umiał powtórzyć po prowadzącej, bo myślałam, że nie będzie niczego potrafił.
Zdrówka dla Ciebie :*
Alicja to nieciekawie z teściową naprawdę :no:
Mała mi, ale Ty odkurzasz też np ich pokój?? Ja bym na bank nie sprzątała za nich.
A w Krakowie na bank są jakieś takie zajęcia!
Napisałam do Wioli co na kolację było, bo wcześniej jej pytanie przeczytałam :-)
A ja Ci powiem, że gdybym teraz wypiła kawę to i tak zaraz po niej mogłabym się spać położyć :-)
A colę to w ogóle mogę litrami pić ;-)
Mąż mnie wkurza generalnie swoim zachowaniem - grami, komputerem itd
E-lona poszłam przed wizytą jeszcze do apteki i sklepu :-)
Happybeti fajnie Wam, że u Was ciepło :-)
Wioli tak jak już pisałam na początku - ja nie lubię jak mnie ktoś budzi, więc i ja nie budzę :-) Generalnie to cierpliwość ABSOLUTNIE nie jest moją cechą. Ja mam nerwicę zdiagnozowaną :-p
A do jedzenia, że coś robiłam to może za dużo powiedziane :-) odgrzewałam wczorajszy obiad (przywieziony przez rodziców, żeby nie było ;-) ) - pampuchy z mięsem w sosie grzybowym i kilka surówek
Mamaagusi dobrze, że przeziębienie przeszło, ale skąd ból głowy? :-(
Makuc będziesz piec pączki? szacun!!! :-) A pobudki Pudzianek nie zaliczał tylko po prostu jakoś miał problem z zaśnięciem i nie byłam pewna czy już usnął na dobre.

Zaraz coś dopiszę o sobie ;-)

ooo, doczytałam Ikaa. Widzę, że Ciebie też głowa boli :no:
fajnie, że na sanki poszłyście :-)

O wizycie napiszę na odpowiednim wątku, ale w przychodni to musiałam mieć dużo cierpliwości, bo było spore opóźnienie, a Pudzianek można się domyśleć jak się tam zachowywał... Jeszcze lekarka mi stanowczym tonem powiedziała, żebym pilnowała, żeby niczego nie dotykał...

Na tych zajęciach oczywiście żadne dziecko się tak nie zachowywało jak Pudzianek ;-)

Jejku jak mi zimno :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
natolin jej pokoju nie sprzątam, bo ja tam nawet za bardzo nie wchodzę, chyba że po Łukaszka. Ten pokój wiecznie prawie jest zamknięty. A jak ich nie ma to tym bardziej wstępu tam nie mam.
Sprzątam powierzchnie które należą do wszystkich- czyli przedpokoje, łazienkę i kuchnię.. Wiecie każdy w tym domu używa wanny, kibelka i czemu tylko ja mam to sprzątać...:baffled: Chyba będę musiała ten temat poruszyć bo obawiam się że jak mąż stanąłby w mojej obronie to mogłoby to się kiepsko skończyć a nie chce Łukaszowi stwarzać awantur:baffled:.
A co to są te pampuchy?:szok:
 
Mała mi coś takiego:
images

kojarzysz?
 
Natolin, moja za wodą nigdy specjalnie nie szalała, choć latem w baseniku miała ogromną frajdę. Ja wolę prysznic od wanny. Jakoś szybciej jestem w stanie się wtedy uwinąć. Do wanny ciągle musiałabym dopuszczać wodę, bo szybko robi mi się zimno, a należę do ludzi, którzy kąpią się w dość wysokich temperaturach (wiem, że to niezdrowe). A co do zajęć, to mnie tez cena zaskoczyła pozytywnie. W Krakowie przeciętna cena za 4 zajęcia to 100 zł. Myślę, że w tym przypadku jest taniej, bo to zajęcia dodatkowe organizowane przez nowy klub malucha. Wiadomo - muszą się wypromować. Już się zorientowałam, że zajęcia wstępnie mają być w poniedziałki na 17:30 od 27. lutego. Chyba jutro Hanię zapiszę.
 
No to znam ich smak z dzieciństwa, jak do babci na wakacje wyjeżdżałam.:-)
Zmylił mnie ten smak mięsny, bo myślałam że to coś a'la pyzy z mięsem:tak:.
a ta lekarka to jakaś głupia, przecież wiadomo że dzieciaczki są ciekawskie i nie usiedzą na miejscu.

Ragna a gdzie te zajęcia w Krakowie są?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry