natolin
Fanka BB :)
Dziewczyny nie chciałam męża traktować zimną wodą, ja lubię spać, więc i daję spać innym jak mają okazję ;-)
Mąż się obudził z mocnym przeziębieniem :-(
Obawiam się, że jutro nie pójdzie do pracy
Ragna u mnie to nie chodzi o to, żeby on przywykł do dzieci, bo on uwielbia dzieci :-) Po prostu te zajęcia tak dla jego przyjemności :-) No i takie dosyć twórcze się właśnie okazały :-)
No i szczerze mówiąc zazdroszczę, że u Was takiego zajęcia kosztują 70 zł za cztery zajęcia. W takim wypadku to nawet chwili bym się nie zastanawiała :-)
No i trzymam kciuki za kolejne zlecenie :-)
Jeśli chodzi o kąpiel to nie pomogę. Mój uwielbia wodę.
Ale tak sobie zdałam sprawę, że nie wyobrażam sobie nie mieć wanny
Kroma podobało mu się, ale tak nie do końca dawał sobie radę, ale i tak mnie zaskoczył, że cokolwiek umiał powtórzyć po prowadzącej, bo myślałam, że nie będzie niczego potrafił.
Zdrówka dla Ciebie :*
Alicja to nieciekawie z teściową naprawdę
Mała mi, ale Ty odkurzasz też np ich pokój?? Ja bym na bank nie sprzątała za nich.
A w Krakowie na bank są jakieś takie zajęcia!
Napisałam do Wioli co na kolację było, bo wcześniej jej pytanie przeczytałam :-)
A ja Ci powiem, że gdybym teraz wypiła kawę to i tak zaraz po niej mogłabym się spać położyć :-)
A colę to w ogóle mogę litrami pić ;-)
Mąż mnie wkurza generalnie swoim zachowaniem - grami, komputerem itd
E-lona poszłam przed wizytą jeszcze do apteki i sklepu :-)
Happybeti fajnie Wam, że u Was ciepło :-)
Wioli tak jak już pisałam na początku - ja nie lubię jak mnie ktoś budzi, więc i ja nie budzę :-) Generalnie to cierpliwość ABSOLUTNIE nie jest moją cechą. Ja mam nerwicę zdiagnozowaną
A do jedzenia, że coś robiłam to może za dużo powiedziane :-) odgrzewałam wczorajszy obiad (przywieziony przez rodziców, żeby nie było ;-) ) - pampuchy z mięsem w sosie grzybowym i kilka surówek
Mamaagusi dobrze, że przeziębienie przeszło, ale skąd ból głowy? :-(
Makuc będziesz piec pączki? szacun!!! :-) A pobudki Pudzianek nie zaliczał tylko po prostu jakoś miał problem z zaśnięciem i nie byłam pewna czy już usnął na dobre.
Zaraz coś dopiszę o sobie ;-)
ooo, doczytałam Ikaa. Widzę, że Ciebie też głowa boli
fajnie, że na sanki poszłyście :-)
O wizycie napiszę na odpowiednim wątku, ale w przychodni to musiałam mieć dużo cierpliwości, bo było spore opóźnienie, a Pudzianek można się domyśleć jak się tam zachowywał... Jeszcze lekarka mi stanowczym tonem powiedziała, żebym pilnowała, żeby niczego nie dotykał...
Na tych zajęciach oczywiście żadne dziecko się tak nie zachowywało jak Pudzianek ;-)
Jejku jak mi zimno :-(
Mąż się obudził z mocnym przeziębieniem :-(
Obawiam się, że jutro nie pójdzie do pracy

Ragna u mnie to nie chodzi o to, żeby on przywykł do dzieci, bo on uwielbia dzieci :-) Po prostu te zajęcia tak dla jego przyjemności :-) No i takie dosyć twórcze się właśnie okazały :-)
No i szczerze mówiąc zazdroszczę, że u Was takiego zajęcia kosztują 70 zł za cztery zajęcia. W takim wypadku to nawet chwili bym się nie zastanawiała :-)
No i trzymam kciuki za kolejne zlecenie :-)
Jeśli chodzi o kąpiel to nie pomogę. Mój uwielbia wodę.
Ale tak sobie zdałam sprawę, że nie wyobrażam sobie nie mieć wanny

Kroma podobało mu się, ale tak nie do końca dawał sobie radę, ale i tak mnie zaskoczył, że cokolwiek umiał powtórzyć po prowadzącej, bo myślałam, że nie będzie niczego potrafił.
Zdrówka dla Ciebie :*
Alicja to nieciekawie z teściową naprawdę
Mała mi, ale Ty odkurzasz też np ich pokój?? Ja bym na bank nie sprzątała za nich.
A w Krakowie na bank są jakieś takie zajęcia!
Napisałam do Wioli co na kolację było, bo wcześniej jej pytanie przeczytałam :-)
A ja Ci powiem, że gdybym teraz wypiła kawę to i tak zaraz po niej mogłabym się spać położyć :-)
A colę to w ogóle mogę litrami pić ;-)
Mąż mnie wkurza generalnie swoim zachowaniem - grami, komputerem itd
E-lona poszłam przed wizytą jeszcze do apteki i sklepu :-)
Happybeti fajnie Wam, że u Was ciepło :-)
Wioli tak jak już pisałam na początku - ja nie lubię jak mnie ktoś budzi, więc i ja nie budzę :-) Generalnie to cierpliwość ABSOLUTNIE nie jest moją cechą. Ja mam nerwicę zdiagnozowaną

A do jedzenia, że coś robiłam to może za dużo powiedziane :-) odgrzewałam wczorajszy obiad (przywieziony przez rodziców, żeby nie było ;-) ) - pampuchy z mięsem w sosie grzybowym i kilka surówek
Mamaagusi dobrze, że przeziębienie przeszło, ale skąd ból głowy? :-(
Makuc będziesz piec pączki? szacun!!! :-) A pobudki Pudzianek nie zaliczał tylko po prostu jakoś miał problem z zaśnięciem i nie byłam pewna czy już usnął na dobre.
Zaraz coś dopiszę o sobie ;-)
ooo, doczytałam Ikaa. Widzę, że Ciebie też głowa boli
fajnie, że na sanki poszłyście :-)
O wizycie napiszę na odpowiednim wątku, ale w przychodni to musiałam mieć dużo cierpliwości, bo było spore opóźnienie, a Pudzianek można się domyśleć jak się tam zachowywał... Jeszcze lekarka mi stanowczym tonem powiedziała, żebym pilnowała, żeby niczego nie dotykał...
Na tych zajęciach oczywiście żadne dziecko się tak nie zachowywało jak Pudzianek ;-)
Jejku jak mi zimno :-(
Ostatnia edycja:

.