reklama

Październikowe Mamy 2010

natuś dla ciebie jak najbardziej:* Miało być jeszcze" dla wszystkich,którym jestem bliska"
Współczuję pobytu męża w domu:no::-(


Dla mnie dzisiejsze "święto" nie istnieje. Oglądam gazetki reklamowe ze sklepów to niedobrze mi się robi od tych wszystkich serduszek:no::cool:.
 
reklama
Dla wszystkich mamuś i ichdzieciaczków

walentynka.jpg


:********************
 
witajcie

ja już lepiej, biorę leki to nie boli aż tak, mogę ruszać głową, tylko czuję się jakaś napięta na karku, ale wczoraj dostałam takiego zmiękczacza na noc, że jak siedziałam to miałam odlot, dostałam leki zwiotczające i uspakajające i od razu mnie nie bolało, poszłam spać i nawet nie wiedziałam kiedy się obudziłam o 3 w nocy do Arka, tak spać to mogę codziennie.

Emilia- mi też się dziwnie robi jak widzę te maskotki, no ale jak byłam młoda to lubiłam takie pierdółki dostawać.
ELiza- kciuki trzymam, nie wiem co to jest za szkolenie dziwne, ale szkól się póki dają. Co do zmęczenia to ja nie pracuję a też nie mam na nic sił, za to moje jak twoje dziecko mają jej nadmiar i nie chcą mi dać.
Ida- ja tam bym wolała mieć kaloryfer ala madonna niż wyglądać jak w 3 mcu ciąży, ostatnio moja mam się pyta czy ja nie zaciążyłam znowu :wściekła/y: No ale jak masz dość płaski już brzuch i ci się podoba to też bym nie męczyła się z tym waiderem. A jak tam twoje dziecko się miewa?

Alicja- ja też lubię kino akcji i zagadek, szczególnie jakieś dobre filmy, a teraz chcę oglądnąć dziewczynę z tatuażem ale wersję szwedzką bo ponoć lepsza niż amerykańska, widziałam zwiastuny. W sumie z seriali to ja kiedyś CSI oglądałam namiętnie.

Nat- to dawaj Pudzianka do mnie z moim by się wyszalał chyba na zapas :-) Może ci ta piguła zazdrości takiego energicznego i odważnego dziecka. Niech M się kuruje i szkoda, ze musisz z nim mecz oglądać w walentynki.

Spadam, moje wypluły mi na ziemie jedzenie i rozmazały :wściekła/y:
 
HEJ
ja tylko na chwile, sie przywitam, przeiciag zrobie, bo jestem w pracy a poniewaz mamy teraz troche tloczno (czesc osob odchodzi, ale jeszcze nie odeszla, a nowi juz zatrudnieni) wiec nie ma jak pisac.
sariska wczoraj maz mnie zabral do restauracji co by uczcic moj sukces i walentynki w jednym, wiec nie mialam jak podejrzec, zel dzis powinnam byc, wiec poprosze o zdjecia.
i juz nic nei napisze, bo sie wszyscy zlezli wiec tylko wam zycze STOSUNKOWO UDANYCH WALENTYNEK
buziak
 
Dzień dobry.

Mamaagusi cieszę się, że przeziębienie przeszło i Aga się nie zaraziła, co do bólu głowy wczoraj niskie ciśnienie chyba było więc może to jest powód??? Dzięki, że pytasz siostra czuje się w miarę ok, myśli pozytywnie a to najważniejsze. Biegunki nie ustały, będzie musiała się z tym męczyć do rozwiązania. Żadnych ingerencji typu badań "endoskopowych" nie mogą jej zrobić. Koleżanka wróciła w tamtym tygodniu do domu, córcią odebrała kilka dni później i są już razem w domku. Dobrze się mają:-) Odwiedzić ich na razie nie mogę, bo muszę się wykurować.
Natolin zdrówia dla męża.
A jeszcze Wam powiem, że wczoraj na tych zajęciach było ok.10 dzieci i żadne nie zachowywało się jak mój Pudzianek... A po południu w przychodni miał tyle energii, że pielęgniarki bardzo się dziwiły, a lekarka jak weszliśmy to zapytała "a co on taki ruchliwy?". No idiotka jakaś, w ogóle strasznie mnie wczoraj wkurzyła swoim zachowaniem, chociaż dla niego była miła i powiedziała, że on taki fajny i zaczepny.
Czyli jak??? A co do lekarki to myślę że nie chciała Cię urazić tylko bardziej w pozytywnym sensie to powiedziała.
Ragna i jak kąpiel Hani??? Zapisz Hanię na zajęcia. Uwierz, że u Was może być inaczej, nie nastawiaj się od razu negatywnie, że Hania nie da rady. Trzymam kciuki za kolejne tłumaczenie :-)
Kroma cieszę się, że z Twoją szyją lepiej. Co to za leki zwiotczające dostałaś, że miałaś po nich odlot???
A jak Arek???
Alicja przykro mi z powodu teściowej :*** szkoda, że nie potrafi radzić sobie z tym :-( i rozumiem "doskonale". A jeszcze bardziej mi smutno, że miałaś ciężki dzień, mam nadzieję że dziś będzie już tylko lepiej :*** dla Ciebie.
Makuc jak już te pączki zrobisz, to podeślij do mnie :*** a co do pampuchów, to tak samo jak Ty pierwszy raz widzę je tu na oczy.
Ikaa fajnie, że z sanek w końcu udało się skorzystać, mam nadzieję że ból głowy już ustał???
Mała_mi rozumiem Cię, że wolisz sama posprzątać bo zrobisz to lepiej ale właśnie tak się już do tego przyzwyczaiłaś, i w sumie ich też. A z mężem wszystko dobrze???
Rysia korzystaj póki możesz i chcesz ze spotkań z przyjaciółmi. Awatar i zdjęcie Miłosza rewelacja. A jak z Twoim chłopiną???
Kahaa to super, że mężuś wpadł na taki pomysł i udało się Wam poświętować.
Miłego dzionka w pracy.
Emiliab mam nadzieję, że mimo braku czasu to jednak skrobniesz co u Was :-) A co do walentynek, hmmm święto jak dla mnie przereklamowane. Z mężem prezentów nie robimy sobie, ale mam nadzieję że uda nam się dziś pójść do kina na mało romantyczny film "Roża".
Dziulka to szefuncio Cię rozpieszcza - kawa, rogaliczki ;-) Życzę miłego maratonu dziś, 10 h to nie lada wyczyn.
Ida :*** Ty jak masz wyćwiczone już mięśnie brzucha to rzeczywiście może pozostań przy samych brzuszkach z pompkami. Mój brzuch niestety obróśł w tłustą oponkę, którą muszę zlikwidować. Póki co efeket jakiś jest, ale na wadze nie straciłam ani 1 kg...:-( Chyba przejdę na jakąś dietę. A jak Wasze nocki??? Z mężem wszystko wsio???
Elizabennett witaj :-) Mam nadzieję, że te rozmowy życiowe były jak najbardziej pozytywne??? Nasze dzieci są teraz na etapie "małpowania", to co moja wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie...Koniecznie trochę z tym gotowaniem przystopuj, przecież nie jesteś robotem, pracującym 24 h...Udanego wypadu Walentynkowego :-)
Powiem, Ci że chyba Oliwia zaczyna "łamać" zasadę, bo dziś fakt wtuliła się we mnie na pożegnanie ale nie było oddzierania i płaczu :-)
Happy czyżby nocka była przekichana, czy też dzisiejszy dzień taki do ....????
Przesyłam wirtualne :***
Sarisa, Sheneey a Ty jak się czujecie????
Wioli83 kawa o tej porze, to nie dość żeby mnie "zabiła" to jeszcze nockę miałabym nieprzespaną mimo iż kawy piję dużo to na noc nie mogę. Jak się Kubuś czuje???
 
Ostatnia edycja:
Nat...no to mąż ma "-":no:.Taka propozycja....maskara:szok::eek:.
Co do Walentynek ,mój stosunek do nich mniej - więcej taki,jak Emilki i Rysi:-p.Eee,tam...:baffled:
Eliza- no,tak sobie właśnie pomyślałam,że SOAD to już tez klasyka;-):-p.W końcu od lat 90tych trochę już czasu minęło,zespół nie istnieje i parę innych w tym czasie na firmamencie zabłysło...tak a propos,to posłuchaj
Fair to Midland- jak dla mnie fantastyczna młoda kapela,jak ktoś lubi muzykę mocną,ale melodyjną:tak:.Mozna na You Tube ich znaleźć.
Co do obiadków dla Adasia,może system hurtowy???Narobić,pomrozić?Ja jak gotowałam Amelce,robiłam sporą ilośc ,jedną porcję dostawała,druga zostawała "na jutro",resztę (jkieś3-4 słoiczki) mrozilam.Następnego dnia znów gotowałam sporo czegoś innego i do słoiczków,na trzeci dzień znów coś innego i w ten sposób i na 2 tygodnie miałam obiadki dla niej.Teraz juz tego systemu nie stosuję,bo jada z nami,ale....zawsze jedną porcję tez zamrażam,żeby miec "w razie W",czyli - nie wyrobię się na czas z obiadem,nie chce mi się,szybki wypad do rodzinki,więc mozna podgrzać itp.

A w ogóle to połozyłam się jeszcze spać i dopiero wstałyśmy:-p.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień doberek znowu pospalam do 8.30 :-)Cud miód i orzeszki

Nat u mnie twoje pampuchy nazywają sie buchty i jemy je z owocami pycha zdrowka dla męża i dla ciebie tez skoro juz cię bierze
Emis ważne zebys od czasu do czadu zagladala
Kahaa nie Gratulowalam ci jeszcze zdania egzaminu wiec ogromnie gratuluje
Makuc jak dzisiaj samopoczucie?
Kroma współczuje bólu dobrze ze leki działają i moglas wypoczac w nocy
Happy ogląda as wczoraj Tomasza lisa?niewidzialam jednego momentu a jestem ciekawa

Moja mama ma dzisiaj urodziny wstyd sie przyznać ale nic jej nie kupiłam jeszcze zaraz pakuje moja bandę i jadę do centrum
Walentynek tez jakos specjalnie nie obchodzimy chyba ze wypadają na week ale i tak prawie zawsze spędzamy je u mojej mamy nic nie kupuje dla k ale na kwiatki liczę nie powiem ze nie:-p


Kania Kubuś bez zmian:szok:A jak oliwcia dzisiaj w zlobku?

Dla wszystkich zakochanych tych mniej i tych bardziej;-)dużo miłości na codzień a nie tylko raz w roku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry