reklama

Październikowe Mamy 2010

Chciałam ubrać młodego i siebie i wyjść na sanki,ale jak zobaczyłam tą śnieżycę za oknem to zwątpiłam. :shocked2:
Tak więc jednak posiedzimy dzisiaj cały dzień w domu.
Przed chwilką był listonosz z przesyłką i przyszły kredki do kąpieli:-), dzisiaj będziemy próbować.

sarisa hobbita czytałam, w któreś z klasy chyba gimnazjum była to obowiązkowa lektura.. :)
dawidowe tak więc rozumiemy się, bo ja lubię nic nie robić jak Łukasz śpi- wtedy zajmuję się sobą, rozrywka, pielęgnacja :)
 
reklama
Ja tak na szybko:-):tak:
Dawidowe- hm...mam wrażenie,że Maks tak bardzo kontaktu z Amelką nie pragnie....ale za nim nie dojdziesz,to ....kto wie???:-D;-)
Kaniu:****.Tulam Cię mocno....Cos mi się zdaje,że te babsztyle w żłobku celowo "umilają" Ci zycie,bo cos od nich wymagasz.Zagroź imzgłoszeniem do odpowiednich władz(nie wiem,kto,serio tam nad żłobkami jest),bo po dobroci już próbowałaś.Takie tępe wredne babsztyle trzeba ostro,nie ma co z nimi się cackac,bo jak to było w piosence "bo cham to jest cham i boi się sam":-p- z takimi tylko tak,chyba musza "bat" nad sobą czuć- takie już typy.Ale sie wkurzyłam z Tobą:wściekła/y::no::shocked2:.
Mała mi- a te bony to nie sa "imienne",w sensie,że "przypisane" do danej karty???Też mam takową i zawsze myślałam,że to tak wygląda.Chyba najlepiej w Tesco zapytać.No,niby głupie bony,ale nie o to chodzi,tylko o chamstwo i bezczelność....nawet nie złamanie tajemnicy korespondencji,a zwykła,ordynarna kradzież:no:.No,ale po Twoich jamochłonach już wszystkiego można się spodziewac:no:
A poza tym to u nas tez sypie i wieje- ja z Amelka dziś wychodziłam,ale miała kapturek na główce i budę w dużym wózku postawioną.W sumie jej nie przeszkadzało,cieszyła się śniegiem.Namolna mnie nawiedza....heh....
A,jeszcze miałam Doris napisac,że trzydniówka spokojnie po roczku może się zdarzyć.Wywołuje ją ten sam wirus,co opryszczkę.Przy uchu chyba bardziej dramatycznie by było- chyba by go bolało i widziałbyś to.Zdrówka dla Dodusia :****
 
Sarisa a to ta ksiażka to już nie moja bajka bo ja nie lubie fantastyki.

mała mi o tak rozumiemy się. A co do kretek to u mojej szału nie ma ale mamy tylko do malowania na papierze.

Happy to nie otwieraj namolnej. Udaj że wyszłaś na moment z domu i akurat Cię nie ma jak przyszła.
A co ucha Happy Doris to mojej koleżanki aktualnie córka ma zapalenie ucha i mówi że ją nie boli. Ma pprawie 3 lata wiec spokojnie można się z nią dogadac. Miała tylko gorączke.
 
Dawidowe:-(:no:- niestety,zazwyczaj to nie ja jej otwieram....czasem Maks,a czasem sama włazi,jak nie zamkne drzwi wejściowych na zamek:wściekła/y::no::szok:.Ja przeważnie udaję,że nie słychac dzwonka w moim pokoju.Czasem jak kłade Amelke na dremke a słysze dzwonek do drzwi to szybko nura pod koc daję i udaję,że już śpię....takie dziecinne "wybiegi"....ale to nie jest normalny człowiek.Normalny albo by umiał sie zachować,albo obraził na dobre:-p.Cały czas w głowę zachodzę,jak ona to średnie i pomaturalne (policealne???) zrobiła:confused2::confused::dry::-p:dry:.Jakim cudem?Chyba kując na pamięć,bo z rozumieniem najprostszych rzeczy u niej ciężko....
 
Ja tylko na momencik, bo zaraz kąpiemy Hanię, a potem wybywam na fitness.
Sariska, te zajęcia dla dzieci są na Korfantego, ale jeszcze nie wiem, czy się grupa zbierze. Jutro tak czy siak mam zamiar tam pojechać, obejrzeć klub malucha, więc dopytam. Oczywiście to pod warunkiem, że nas nie zasypie. Rozważacie zapisanie się na te zajęcia? Rzeczywiście mieszkam w miarę niedaleko Krokusa, tj. jest to najbliższe odległościowo centrum handlowe. Mieszkam na Os. Złotego Wieku. Wy chyba na drugim końcu miasta, co? Jeśli będziecie bądź bywacie w pobliżu, to zapraszam:)
 
Dawidowe- jak na złość zawsze "coś"- a to na kuriera czeka,a to myśli,że kumpel z sąsiedniej klatki wpadł....no i tak to jest....ech...no,niewazne.A co do tego zamykania na zamek,to czasem jak wracam z zakupów ,z dracą się w proteście Amelką,zwyczajnie zapominam:sorry2:.
Ja tez nigdzie sama nie wchodze,nawet do rodzinnego domu- pukam i czekam,aż zaproszą....no,cóż....są ludzie i taborety,nie?
Aha,pytałas o te lizaczki.Ona lizała,nie gryzła.A właściwie ssała- wkładała całego do buzi i ciumkała- takie niewielkie serduszko to bylo.Może dlatego,że mało zębów ma????
 
Ostatnia edycja:
Za chwilę będę z Wami - tzn nadrobię, poodpisuję itd, ale najpierw Wam coś napiszę...
Chociaż później to skasuje, więc proszę nie cytujcie.
Mój mąż ogląda na komputerze w jednym okienku mecz a w drugim czas honoru :szok: W jednej połowie ekranu ma jedną rzecz, a w drugiej drugą...
Ja jestem nim po prostu załamana...
 
reklama
natolin:-D:rofl2:

Dziecię śpi to i mama ma wolne;-).
Migają mi tu światełka na monitor bo jakaś maszyna odśnieża drogę na parkingu.

Nie wiem czy Wam pisałam ale zapisałam mnie i G na nauki dla narzeczonych przed ślubem i idziemy na weekendowe w połowie marca i będziemy tam siedzieć od 8:30 do 19:00 w sobotę a w niedzielę od 9 do 15. Masakra. Na dodatek ta przyjemność kosztuje nas 150zł:szok: Szczerze nie spodziewałam się że za takie coś się płaci a tym bardziej AŻ tyle, no myślę że 50zł góra powinno być.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry