reklama

Październikowe Mamy 2010

kania masz rację pewnie przez tą temp tak szybko usnął.
dawidowe co do takich puzzli to Łukasz jeszcze nie potrafiłby, zresztą mamy takie zwierzątka drewniane i ona mają taki uchwyt i niby trzeba wcelować w odpowiedni kształt ale nawet z tym ma problem, ze mną to ułoży jak go nakieruję ale tak żeby sam to raczej nie.
Ostatnio zaczął sobie radzić z wrzucaniem klocków do odpowiednich dziurek, bo ma takie autko i tam są 4 dziurki ( kwadrat, koło, serce i trójkąt) no i wrzuca już odpowiednie kształt do dziurek. No ale jak ma taką kulę i więcej tych kształtów to tylko kwadrat i kółko umie wrzucić a resztę to pcha tam gdzie się zmieszczą:-D.
kroma to pewnie miałaś potem mycie łobuziaka małego? Tak mi się przypomniało że jakiś czas temu teściowa wróciła z zakupów, młody ją dopadł w kuchni i zobaczył że rozpakowuje babcia jajka tak więc hop do babci, chwycił za dwa jajka i zgniótł i cały w żółtku był. Zresztą on bardzo lubi skorupki od jajek, bo jak tylko są w śmietniku to lubi je dotykać bo mu one pękają w rączkach.
wioli olej to wszystko i bądź tu z nami
 
reklama
kroma czyli miłość wybrał :-) ach jakie to romantyczne :-) ! i zapomniałam napisać: podziwiam że aż tyle potrafisz zrobić w domu z dwójką małych dzieci :szok: robokop nie zwykły człek :-D

Ida
biedna malutka :-( mi ladygab pisała ze w aptece można kupić taki prawdziwy sok żurawinowy a nie na nalepce sok żurawinowy a w składzie ni hu hu o żurawinie niet :confused2:
 
mała mi moja też tak ma z tymi puzzlami drewnianymi z uchwytami, a teraz kupiłam jej w książce 6 puzzli po 6 elmentów. Nic na siłe nie tracą ważności ;-).
A teściowa nie żałowała jajeczke? nie kazała ci za nie zwracać?

Alicja w aptece też sprzeja te syropy żurawinowe co i w sklepie.
 
dawidowe ja też mam co do tego mieszane uczucia, moja może by ułożyła ale to by wyglądało w ten sposób że bym jej podawała puzzla albo jej rączką wkładała na miejsce. Ale to raczej niewiele ma wspólnego z samodzielnym układaniem.

kurcze zdecydowanie mam za słabą głowę, nalałam sobie lampke wina (z tym ze ja leję tak cały kieliszek :-p ) jestem w połowie i już je czuje :/ imprezka by mi sie jakas przydała..albo najlepiej jakiś maraton...a tu ostatki :confused2:
heh, mi tam ostatki nie przeszkadzają, tylko brak okazji do imprez:angry:

ja właśnie tak podejrzewam że dżem czy sok żurawinowy to chłyt makłetingowy i już:crazy:a taki prawdziwy sok z żurawiny jest ok dla maluchów??? on ma chyba b. dużo wit.C a coś mi się kojarzy że na takie coś trzeba uważać:eek:

a co do klocków to żeby cokolwiek układać to moja musiałaby najpierw usiąść spokojnie na parę minut a to na razie w sferze moich marzeń zostaje:sorry:ma i te drewniane puzzle (6układanek w 1), i te z uchwytami zwierzaczki w wersji "mała kicia, duza kicia", i sortery ale to za nuuuuuuuuudne jest:nerd: postęp jest taki że jak już z klockami usiądzie to wrzuci kółko do kółka i kwadrat do kwadrata;-)bo do tej pory wsio się mieściło w kwadracie:sorry:
 
Alicja- i czasem mi to wypomina w żartach :-) ale dalej gra tylko amatorka :-)
Mała MI- ryba śmierdzi, ale ja się przyzwyczaiłam bo pracowałam w rybiarni :-) Dzieciaki to potrafią być ciekawe :-) a mój Arek jakoś nie lubi celować, jedynie co trzyma w rękach klocki :-) i je potem wkłada w jakieś wiaderka albo chowa sobie gdzieś gdzie nikt nie widzi.

Ida- ja mam z apteki i im mieszam czasem, ale ja dawałam kiedy były przeziębione i rozcieńczałam mocniej.


Idę lulu
 
Ostatnia edycja:
Właśnie spożyłam kolację w postaci kakao i teraz zastanawiam się czy to można połączyć z winem.
Lecę popracować, bo jeszcze nie wszystko zrobione.
 
reklama
Dawidowe mojego drewniane nie interesują a normalne mu smakują bardzo wiec dużo czasu minie zanim dam je mu z powrotem:tak:
Mała mi pomyślałam o tym samym co dawidowe czy tesciowka nie kazała ci zwrócić za te jajka;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry