reklama

Październikowe Mamy 2010

dawidowe a te pianki z lidla to takie w białym długim opakowaniu? Jeśli tak to są pycha i podziel się jedną;-)
ika zabawnie musiało wyglądać jak pchałaś te sanki;-) Zaproponowałam te dwie kołdry kiedyś G. ale on stwierdził że jego żona ma być pod tą samą kołdrą co on, no ale nie wziął po uwagę tego że czasem ja w ogóle jej nie mam, no latem to dla mnie normalka bo mi ciepło w nocy ale zimą na dodatek jak jeszcze od ściany śpię a ona zimna to lubię mieć kołdrę.
wioli na razie piżama ok. ale jak wróci mąż jeszcze to skontroluję i najwyżej przebierzemy.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Co do tych puzzli drewnianych, to moja chętnie je układa dziennie po 100 razy, książkę mamy też z puzzlami ale ją średnio interesuje, chyba tylko do wkładania do buzi są dobre. Teraz ma manie czytania, przeglądania moich książek, słowników do angielskiego, mam nadzieję że jej zapał nie minie, tak jak mój.
Ida myślę że sok Misi nie zaszkodzi, jak jej z wodą rozcieńczysz :-) Usnęła w końcu??? Moja na wszystkich panów mówi "wuju" których zobaczy w jakiejś książce czy gazetce.
Ika teściowa może zaaplikowała coś do tych pączków zanim Ci je przywiozła???
Alicja owocnego negocjowania :-)
Mała_mi coś mi się wydaje, że te jajka mogą Ci zostać jeszcze nie raz "wypomniane". A co do dwóch kołder, tu mój mąż wiecznie ubolewa nad tym, że mu zabieram więc mu zaproponowałam drugą a On mi na to, że woli spać pod jedną :-) Bądź tu mądry, i pisz wiersze...
Rysia odważna z Ciebie dziewczyna.
Wioli83 zamiast to wszystko robić, zasiądź przed kompem i olej to ;-)
Kroma mam nadzieję, że Twój Ci nie wypomina niespełnionych marzeń ;-)
Zastanawiam się jak tam Dorian Doris, nie odzywała się nic dziś.
 
Ostatnia edycja:
kurcze 5 alarm płączący który przechodzi po zapodaniu smoka i pogłaskaniu. Napewno śpi dziś że mną bo jeszcze schudnę biegając całą noc do łóżeczka


rysia a jak znieczulenie już przeszło?

mała mi własnie dlatego przypomniała mi się ta korespondencja. A jak mąż sie pytał?

Ida a może ona dała do zrozumienia że jak mama zabierze się za tego experta to ona nie ma nic przeicwko bo bedzie tata nr 2 do rozpieszczania/:szok:
 
Dziewczyny oj tam oj tam nie jestem odważna...po prostu naprawdę to NIC nie boli:tak:a znieczulenie Dawidowe to opuściło mnie już ok.16 na dobre i co!!!!żyje:-D
 
dawidowe a łóżeczko masz w tym samym pokoju co Ty śpisz?
Od dwóch dni G. się mija z teściową bo ona lata do południa do lekarzy, potem przychodzi obładowana siatami no a G. do pracy wtedy wychodzi i nie miał jeszcze okazji. Tyle że on nie odpuści jej tego, pewnie w weekend ją zaczepi.
rysia jak to możliwe że moja koleżanka przy usuwaniu dwóch ósemek leżała w szpitalu, i w ogóle była tak opuchnięta jak królik? SKoro u Ciebie to było tak rachu ciachu i po sprawie:-)
 
Mała_mi wydaje mi się że dużo zależy od lekarza...ja trafiłam na polecanego w kielcach chirurga dentystycznego i co jak co ale wydaje mi się że to wszytsko to jego zasługa:-Dno bo kiedyś rwałam już zęba (7 bodajże)u jakiegoś partacza i umierałam przez 3 dni!!!:crazy:
Iduś ten syrop o którym Ci pisałam jest od 3 roku życia więc nie wiem czy odważysz się go podać ale jak tak to polecam...u nas pomógł!!! http://www.apteka7na7.pl/herbapol_l...extrakt_z_zurawiny__syrop_dla_dzieci/632.html
 
Z tymi ósemkami to wszystko zależy. Ja miałam usuwaną jedną, która w ogóle mi się nie wybiła i rosła jakby w bok. Poszłam ją usunąć do kliniki stomatologicznej, bo tak mi dentystka doradziła. Oczywiście wiązało się z to z tym, że do gęby zaglądała mi masa studentów. Samo usuwanie nie bolało, ale do przyjemnych nie należało, bo się dentysta musiał naprawdę sporo nasiłować.... Do tego okazało się, że ząb był połączony z zatoką, co oznaczało m.in. krwawienie z nosa przy np. gwałtownym schylaniu się. Poza tym przez dwa tygodnie jadłam jak ptaszyna przez te paskudne szwy, które nie dość, że utrudniały jedzenie, to kaleczyły mi język i poliki od środka. No i musiałam antybiotyk brać... A polik miałam opuchnięty jak najedzony chomik. No ale da się przeżyć:P
 
mała mi tak to te pianki. Masz szanse bo zostały dwie. Moje dziecko popatrzyło na nie i powiedziało błeee

A kołdre jakiej macie szerokości? Moze warto kupic szerszą.
Tak bo mieszkałam w jednym pokoju jak miałam współlokatorów i jakoś nie śpieczno mi do robienia jej własnego pokoju.
Rysia jak nie tylko wyrywać :-D
 
reklama
dawidowe mamy bodajże 160x200. Zresztą mamy nie za duże łóżko, bo to typ - wersalka, kawalerskie jeszcze łózko mojego G. Myśleliśmy nad kupnem nowego, większego ale chyba nie ma szans bo jak będzie większe łóżko to i problem z ustawieniem/przemeblowaniem wszystkiego.

Chyba pójdę jednak zaraz do łóżka.

rysia a no widzisz, co lekarz to inna praktyka. Ja mam ze dwie ósemki ale takie malutkie, wychodziły mi parę lat temu ale na razie cisza ( tfuu), ale pamiętam ten ból.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry