Teraz densy na tapecie:-).
Ja co prawda niezbyt sie dobrze czuję w tym temacie,ale M. lubi,to i mnie wyciągnie od czasu do czasu...hm...w czasie przeszłym powinnam napisac,bo od urodzenia Amelki

- nic z tych rzeczy jeszcze nam się nie udało.Raz w kinie ,ot i całe szaleństwo dla dwojga...ech...
Na temat slubnych tańców się ie wypowiem za bardzo,bo tez żaden ze mnie ekspert w tym temacie.Ale albo wybrałabym nasza ulubioną wspólną piosenkę,albo jakis romantyczny walc angielski- to tak ładnie potem wygląda....Nie,zebym umiała,jakies lekcje konieczne by były.
A co do małża
Makuc, to rozumiem,że obawiasz się,że reflektory ,scena i cały ten zgiełk zawrócą mu w głowie ,tak?



Pytanko - jaki rodzaj muzyki grają?
Ragna- twórz,zakładaj,czekamy

:-).
I co to ja jeszcze????Aha,
Alicja -Isia pomóc chciała i namoczyła pranie,a wy od razu dziecko o alkoholizm i sabotaż posądzacie


No i juz nie wiem,co....

Aha,spałam teraz (standardowa drzemka z Amelką) i sniło mi się,ze spała, a Namolna przylazła i mnie bezczelnie obudziła.No i zrugałam ja w tym śnie jak burą sukę

- heh,przynajmniej we śnie umiałam


eDIT*
teraz zauwazyłam- 5000,ta-dam

))