reklama

Październikowe Mamy 2010

Sarisa chcesz to Ci wyślę resztę, bo część już poszła w świat ;-)
Doris rozumiem, dietka fajna. Ja białego pieczywa w ogóle nie jadam, makaron częściej niż ziemniaki, ale jedno i drugie to węglowodany, podobno podawane same, nie tuczą tak bardzo :-)
Ragna wybierzcie się na spacer, z katarem jeśli nie jest bakteryjny jak najbardziej można.
A co do fryzjera to też muszę się umówić, bo tragiczne mam już odrosty...
 
reklama
Sarisa, zastanawiałam się nad Eric Stipa w M1, bo ma dość dobre opinie, ale daj namiary na tę fryzjerkę. Jeśli dojazd będzie spoko, to może się zdecyduję. Do M1 łatwo mi dojechać. Nawet samochodem się odważę :P
Doris, no wiem, że katar nie jest przeciwwskazaniem, ale Hania ma ten etap, że jej po prostu płynie z nosa woda cały czas i to byłoby na spacerku uciążliwe... Mam nadzieję, że jutro będzie trochę lepiej. A w sobotę mieli do nas znajomi z córeczką przyjechać, która w lutym skończyła rok. Niestety pewnie trzeba będzie to przełożyć... :-(
Masakra z tym terminem operacji. Nie rozumiem, dlaczego to tak długo trwa...
 
kania no tak , same pewnie nie tuczą ,ale kto by jadł sam makaron czy ziemniaki ;-) Dlatego odpuszczam dania w których one występują ;-). A bułeczki cieplutkie to u mnie co sobote i niedzielę na sniadanko bylo ,ale teraz koniec!:no:

sarisa no mysle ,ze nie przelozą tej operacji na jeszcze poźniejsze lata:szok:

ragna aj tam aj tam. Dwa tampony do nosa i żaden katar nie bedzie przeszkadzal w spacerku. ;-)
 
Ojej przyznaję się, w niedzielę do jajecznicy jadam białą bagietkę z sosem czosnkowym ale to tylko w niedzielę ;-) Sam makaron dobry, ziemniaki jak już to młode są same dobre :-)
 
jestem ale z nożem na gardle, bo pracy sporo :-(:cool: mam nadzieję, że uda mi się troche Was poczytac jak Alutka spać pójdzie.
Póki co chciałam tylko sprzedać DORISKOWI buziaka, zapytać RENATĘ o te "dzieci" i spadam.
 
makucależ przeciąg ..... ale jaki milutki dla mnie :tak::-D

ragna jesli jeszcze o operacji mówimy , to wiesz jak jest..... prywatnie to pewnie i by mu w przyszlym tygodniu zrobili ,ale koszt 4 tysiące zł.
 
Doris, te tampony to chyba by takie maxi musiały być, ale w sumie mam. Przemyślę, choć Hanka nie byłaby pewnie zachwycona, ale ten widok - bezcenny;-)
Ta polska służba zdrowia... Wiecie, jakie jest moje zdanie o składkach zdrowotnych. Po co płacić, skoro nic nie ma w zamian? Oby z tą operacją udało się jak najszybciej!
 
Ta polska służba zdrowia... Wiecie, jakie jest moje zdanie o składkach zdrowotnych. Po co płacić, skoro nic nie ma w zamian?
Nic, totalnie nic. Człowiek pracuje, zus połowę pensji zabiera. A latami czeka się na operację, badania, miesiącami na wizyty. Dla mnie to śmiech przez łzy, bo w takich sytuacjach to naprawdę niekiedy chce się płakać :-( Ludzie umierają, nawet nie doczekają terminu operacji :-( mówię tu o przypadkach onkologicznych.
 
reklama
Kania, Doris, dokładnie. Wczoraj w TV mówili właśnie o jakimś leku, który do zmiany listy leków refundowanych dostawali pacjenci poddawani chemioterapii tak profilaktycznie. Teraz się to zmieniło. Lek refundowany przysługuje dopiero wtedy, kiedy u pacjenta wystąpią skutki uboczne chemii, a wtedy, jak wypowiadali się lekarze, jest już za późno, bo taki pacjent musi trafić do szpitala i zostać poddany bardzo kosztownej terapii. No ale kogo to obchodzi? Lek refundowany kosztuje 3.20 zł, a w pełni płatny ponad 3000 zł!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry