reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
straszne jest to co piszecie o lekach refundowanych :-(

P.S. myślałam, że uda mi się coś więcej napisać ale znowu obowiązki wzywają :no::szok: zazdroszcze tym mamusiom, które nie muszą takim trybem domowo-dzieciowym pracować :sorry2:
 
Mała Mi- Ty zgadłaś:tak:"szyszka " to szynka.Czasem jeszcze bywa "syfka":cool:.
Sariska- spacerek krótki po podwórku zaliczony był,fotki zrobione.Potem wróciłąm do domu po wózek i poszłyśmy jeszcze na zakupy- nie miałam dużo do kupienia- w zasadzie chusteczki do pupy i chlebek,to myslalam ,że za raczkę pójdziemy.Niestety,z moim dzieckiem tak się nie da.
Jak wróciłyśmy już do domu,to się trochę zdenerwowałam,bo znów zaczął snieg padac,takie ładne ,duze płatki...ładne zdjęcia by wyszły...no,ale przeciez nie będę jej znów ubierac....
Ragna- ubieraj Hanię i na spacerek.Tylko dobrze jej to zrobi.Zobaczysz,nawet nie będzie jej tak ciekło z noska w chłodniejszej temp.:tak:Amelka tez usmarkana i nie ma dnia,byśmy na spacerze nie były.Póki dziecko nie ma gorączki,trzeba wychodzić:tak:.
Lolkak- zdrowka dla Majutka....antybiotyk???:-(:-(:-(Aż tak?:-(:-(:-(
I o Asik myślę-co tam u nich....
 
Ostatnia edycja:
juź po pracy. Rzuciłam torbe, poszłam sie przebrać. jak wróciłam zastałam Isie przy szybie balkonowej z...moją szminką w ręku. Już znalazła sposób jak sie do niej dobrać :baffled: z racji pokazania jakiego szkodnika mam w domu cyknęłam dla Was zdjęcie i skonfiskowałam narzędzie zniszczenia. Głos sprzeciwu słyszało pewnie pół bloku :confused2:

Ehhh...idę po kapuśniak (mniam mniam :-p ) i wracam do Was..
 
Dziewczyny już u nas 4h nie ma wody i wiecie co? chyba oszaleję. Ani herbaty sobie zrobić, musiałam polecieć do sklepu po wodę mineralną niegazowaną żeby dziecku dać picie bo ja mu zawsze herbatkę zaparzam albo wodę samą pije. W zlewie pełno brudnych naczyń się zbiera, kubków. Ani nic sensownego nie da się ugotować. Najgorsze jest to że nie ma nigdzie żadnego ogłoszenia itp. bo gdyby było to byśmy się z teściową przygotowały na to a mianowicie ponalewały sobie wcześniej wodę i miały do gotowania. Nie mówię już co to będzie jak komuś się zachce grubszą sprawę w kibelku:no::wściekła/y: Mam ogromnego wnerwa. Nie lubię takich sytuacji, tym bardziej że z tego co mi mówiła teściowa/ mąż to na prawie wszystkich osiedlach w Krk jak jest jakaś awaria wody to od razu jeżdżą z megafonem i informują a tutaj zero odzewu. Chyba zejdę na dół i spiszę numer tel od administracji i się zapytam co i jak.
 
Hej!
Kania ćwiczenia leżą i kwiczą, ale ja nie będę ćwiczyć regularnie jakoś, bo po prostu zapominam i też czasu mi brakuje.
Doris, Kania miałam na myśli wyjazd nad morze i swój, a nie ze szkoły.
Mała_mi współczuję braku wody. Jak chcesz to podzielę się moim zapasem, bo odkąd u mnie awarie były to 2 baniaki z wodą stoją, bo ich nikomu nie chce się wynieść.
Alicja czekam na fotki.

Zdrówka wszystkim chorowitkom życzę.
Miałam tu zajrzeć z pracy i co? Na okienkach miałam wszystkie sale zajęte, a na lekcji jakoś tak nie potrafię zajmować się czymś innym.
 
kania, kroma ciesze sie że humorki lepsze i wena wróciła :*

sariska :no: rozumiem że skoro piszesz o tych privach na głównym to chodzi o kogoś stąd? i skoro o tym piszesz to pewnie było to jakieś przegięcie :-( kurcze wiecie co przykro mi ze tak sie dzieje na tym forum, jeszcze pare miesięcy temu było tu tak fajnie, jakaś taka pozytywna energia była, wspierałyśmy sie itd a teraz to już nie jest tak jak kiedyś. I wiesz co, nie chce nawet sobie wyobrażać, że któraś z nas zachowuje se w stosunku do Ciebie niefajnie tym bardziej że nosisz pod serduszkiem dzidziusia i ostatnie czego potrzebujesz to nerwy :* tak więc prosze sie tym nie przejmowac olać gbura i myśleć pozytywnie ;-) ucałowac Zuzuka i głasknąć od cioci Fasolinkę :***

roxi ciesze sie bardzo że z Ptysiem lepiej i że taki dzielny z niego żłobkowicz :-) :*

kroma przykro mi że tak wyszło z tym miekszaniem :-(

dors fajnie ze masz troche luzu :-) widze ze chłopaki mega kreatywni :-) fajną zabawę sobie wymyślili i oto właśnie chodzi, bo najważniejsze że razem ;-) a małzowi współczuję :baffled: i do tego tak odległy termin. Bezsens. I teraz ma sie cały rok męczyć z tymi zatokami aż wreszcie łaskawie coś sie da z tym zrobić, ehh nasza cudowna służba sdrowia :/

a i co ja słysze? Ty potrzebujesz ćwiczeń tudzież ograniczeń jedzenia??? taaaaa a jedzie mi tu czołg? bejbe ja wiem ze taka długotrwała kontrola w pracy wywołuje mega stres i od tego skrzywienie w spojrzeniu naświat może nastąpić więc ja CI za sariską pomoge: Ty sie nie masz z czego odchudzać Chudzinko!!!! :tak: :tak:

ragna współczuję Hani katarku :-( dużo duuużo zdrówka :*

makucinku
dobra, wygrałaś, oto dziś honorowo wręczam Ci ten oto zasłużony medal :-) :rofl2::-D

image_funcphp.jpg


i rzuć już to wszystko w chulere i wracaj do nas bo brakuje nam Ciebie! :-)

happy jak tam spacerek? owocny w foteczki :-) ? o doczytałam ze sie udało to super!

lolkak zdrówka dla Majuni :**

mała mi
ale z ta wodą wymyślili :no: masakra przecież tak nie można i do tego tak długo :szok: ???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry