reklama

Październikowe Mamy 2010

EFA powiem ci ze ja do moich tesciow obecnych nie mowie mamo, tato, moj maz obecny tez do moich nie mowi tak, tylko po imieniu. tu we FR jest tak ze matke i ojca ma sie jednego i to dla nich przywilej z takimi zwrotami. zreszta dzieki mowieniu po imieniu stosunki z tesciami sa luzne, przyjacielskie, bynajmniej u nas w rodzinie a nie cos w stylu "bulke przez bibulke a ch... cala reka" . nie wiem jak w innych rodzinach francuskich a ale z tego co wiem to tez po imieniu i na TY wszyscy sobie mowia. to samo do ciotek i wujkow mojego meza. mnie sie to podoba ten luz. a co do odseparowania twojego od rodzicow to masz 10000000% racji! chrzest od razu radze ci zrobic w ukryciu w twoich rodzinnych stronach zeby tamci sie dopiero dowiedzieli po fakcie albo wcale. najwazniejsze ze twoj jest sklonny do tego rozdzielenia sie z nimi bo badz co badz niz zyje sie z rodzicami tylko maz/zona i dziecko. moj obecny maz w takiej sytuacji jak ty jestes to po pierwsze zezarlby cala rodzine na wstepie za takie osady i obrazanie ,zrobilby haje na calego i na 1000% jak go znam zerwalby kontakt z nimi na amen chyba.
 
reklama
Wiesz ja z moim byłym narzeczonym to miałam zawsze jazde z jego babcia któa ogolnie miała kase i teroryzowała córke i wnuka ze nie da nic a ze oni zachłanni to sie poddawali. Ja miałam jej kase gdzies i w nosie ze kupi nam mieszkanie. Wiec dla nie byłam (tylko do wnuka) k............ i ciagle sie pytała kiedy ze mna skonczy. A jak ja siedziałam u wnusia to przyłąziła i opowiadała jaka to ja jestem kochana wnusia, jaka piekna i wogole cacy. Babcia zawsze silna i zdrowa umarła a ja po roku zerwałam zareczyny bo niektórym odbiła kasa uderzyła do łba. Teraz po 5 latach mam lepszego człowieka a jego cała rodzina bardzo mnie kocha i jest dla mnie dobra a przede wszystkim nie gada na mnie za moimi plecami.
 
moze i jestem zolza i hetera ale wkazdym srodowisku nawet w pracy potrafilam zrypac dyrektora na funty ze za moimi plecami gada o mnie do szefowej a nie przyjdzie i nie powie wprost co mu lezy na jelitach. ja w pracy postawilam twardo: macie cos do mnie to w oczy poprosze bo za plecami nienawidze a jak sie dowiem to bedzie jazda. to samo przekazuje dziewczynom moim podopiecznym ze po co sie obgadywac nawzajem i slodko w oczy wrednie patrzec ? masz cos do kogos to idz i powiedz! moja rodzina i znajomi znaja mnie z tego samego. ja mowie co mysle prosto w oczy czy boli czy nie i tego samego oczekuje od innych a nie obrabiania dupy za plecami, czy to rodzina czy praca czy kolestwo. EFA a to ze twoi tesciowie nie powiedza ci wprost co im sie nie widzi w tobie to swiadczy jak wielkimi sa tchorzami i jak bardzo falszywi sa ogolnie. masz racje- utnij kontakt na pare lat az zaczna uzywac czegos co nazywa sie MOZG! do przodu laska, nie daj sie i wlacz o swoje zycie bez stresu i nerwow!
 
DZIULKA78, no właśnie mi prosto w twarz to tylko: "Ewunia to, Ewunia tamto" i te obłudne słowa teściowej: "ja na swoją synową złego słowa powiedzieć nie mogę". A tu co? Wyszło szydło z worka.
 
Efunia sciskam mocno .
Hmmm chyba już dziewczyny wszystko napisały co mogły napisać. Ja uważam, że Tomek swój rozum ma i sam sie odetnie od rodziców, bo jak po takich słowach mógłby się z nimi normlanie spotykać.Nawet jeśli bardzo ich kocha to widać ,że rodzice maja go gdzies, bo jakim prawem wypowiadają sie na Twoj temat (jesli im cos nie pasiło to mogli przed slubem z nim pogadac, zeby rozważył różne opcje a nie teraz gdy jestescie rodziną i bedziecie mieli dzidziusia). Teraz to Wy jestescie najważniejsi i maluszek i wara im od Was. A jak im nie pasi to niech spadają.
Ja po takich słowach bym wyła jak niewiem co i długo bym do siebie nie doszła, ale na bank Efciu jak Ty odcieła bym sie i powiedziała,że tesciow nie mam. Niewiem czy bym sie cos odezwała? Ale pewnie tak i bym powiedziała ,że jak taka jestem stara i wyruchana to o wnuku niech zapomną.A wierz mi, że dla każdego dziadka to jest straszny cios............. I zobaczysz ,ze przyjdzie taki czas ,że przyjdą po rozum do głowy ,ale wtedy to już za późno bedzie.
Trzymaj się mocno i myślami jestem z Tobą :) i uśmiechnij się od razu będzie lepiej. Całuski
 
efa, moim zdaniem dobrze to rozwiązujesz. Teraz Tomek niech sam stwierdzi jak bardzo jest w stanie rozluźnić stosunki, może jednocześnie wpływając na rodziców??? Sama trzymaj ich na maksymalny dystans i olewaj. Chrzest jak najbardziej z daleka od nich, idealnie byłoby gdyby dowiedzieli się po fakcie po prostu - i oby tak się udało!!!
swoją drogą ja takich ludzi nie rozumiem... co oni, świra na punkcie syna mają, że nie mogą znieść innej osoby w jego życiu? czy personalnie mają coś do Ciebie?tylko w takim układzie też nie rozumiem, jak można być tak fałszywym, że najpierw jesteś "be" później "cacy" a teraz już znowu "ble" i "fuj"...

a ja jestem po nalocie swoich teściów... jesteśmy w trakcie remontu, więc całe mieszkanie rozpier...a oni wpadli na inspekcję. po pierwsze, M dzisiaj pierwszy dzień w pracy (tylko chyba zapomniał im powiedzieć), więc jest zastój, wszystko stoi na głowie; przecież nie będę pucować chaty skoro jutro znowu będzie taki sam rozpier... - a oni sobie przyjechali pooglądać, pytam się: "co oglądać????!!!!" ;;; po drugie: teściu stanął i zaczął śpiewkę: "a jak on tutaj to robił? a czemu tak? a czemu nie zrobił w ten sposób? a jak to wygląda? a tu jest niedociągnięte!" - ale nie przyjechał nawet na pięć minut, żeby coś, nie mówię, że pomóc fizycznie, choć facet siły ma jeszcze, ale chociaż doradzić synowi!!! poza tym doskonale wiedzą, że remonty nie kosztują 5zł i zebysmy stanęli na głowie, to nie damy rady zrobić na picuś glancuś wszystkiego...;;; ogólnie tylko mi ciśnienie podnieśli i pojechali... a już nie wspomnę, ze jak M zaczynał u nas dzidziowy pokoik, a u nich było malowanie to tutaj wszystko rzucił na dwa dni i pojechał im pomagać, ale widocznie w drugą stronę taka wymiana nie działa:angry:
 
Efa i dobrze, olać zakłamane i obłudne towarzystwo, niech sie kiszą w własnym sosie, ważniejsze masz teraz sprawy, za kilka tygodni w twoim zyciu pojawi się człowieczek który będzie całym twoim światem i poradzicie sobie sami na pewno, bez łaski teściów bez ich kłamliwych uśmiechów i obrabiania dupy za plecami. A ucięcie im kontaktów z wnukiem będzie największą karą, sama zobaczysz jak jeszcze na kolanach przypełzną.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry