reklama

Październikowe Mamy 2010

sie zameldowuje, przeczytalam, ale weny na odpisywanie brak
tylko kciuki za kaniowa Oliwcie zaciskam, zeby wyzdrowiala juz bidulka. Maurunia ostatnio tak kaszlala ze az zwrocila, i tak sie tym przestraszyla ze sie poplakala:((
dobrej nocki wszystkim zycze
 
reklama
jeszxcze jestem wiec tylko napiszę, ze
moriam, doskonale znam z autopsji... nam wymioty praktycznie tyylko "od płaczu" sie zdarzają:baffled:
Ala, Kania, oby wasze dziewuszki wstały jutro w pełni si i zdrowia i z zajebiaszczym humorkiem!!!!

mała mi, kciuki za survival pt. "Łukasz vs. babcia":rofl2:

reszcie buziaki:***


edit bo dziulencji jescze nie ma:confused2::confused2::confused2:
 
Hej kobitki, jestem ... troche późno ale lepiej późno niż wcale ;-)

Nawet sporo czasu zajeło mi nadrabianie was i bardzo się ciesze, że takie płodne jesteście :-) tylko nie wiem co mi z tego odpisywania wyjdzie :sorry:

sarisa, przeczytałam o imprezowych sąsiadach, współczuje! Kiepscy sąsiedzi to chyba jedna z najgorszych zmor we własnym mieszkaniu :baffled: oby jednak wasze zażalenia dały skutek i sąsiedzi poszli po rozum do głowy :tak: poza tym bardzo się ciesze że brzuszek twój rośnie bo to znaczy że dzidzia sobie domek powiększa hehe ;-) i w dodatku go urządza skoro aż faluje :-p:-D:-)
Piszesz że Zuz ma już 11 perełek, gratki dla niej :tak: No i znowu z Patrykiem idą łeb w łeb ;-) a dopiero co obydwoje mieli tylko górne i dolne jedynki :-D
Co do kontroli u ortopedy to my się wybieramy, mieliśmy mieć wizyte w lutym ale akurat jakaś śnieżyca u nas była i nie dotarliśmy, a teraz mamy termin na marzec.

kania
, nasze dzieciaczki to się jak zawsze solidaryzują w tych wszystkich choróbskach, ale widze że jeszcze my z jakimiś dołkami się zgrałyśmy, niestety :sorry: Co się dzieje kochana ? Współczuje bóli od tych zastrzyków :-( I rozumiem twoją "zazdrość" że Oliwka do taty lgnie, u nas jest tak samo :rolleyes2: Patryk potrafi tak się rozpłakać jak mój mąż zniknie mu z oczu, wyjdzie gdzieś, mimo że on zostaje ze mną to i tak płacze, czasem czuje się jak obca osoba :szok::zawstydzona/y:

A magnesiki na lodówke i my mamy od niedawna, planowałam zakup ale dostaliśmy kilkanaście od synka chrzestnej Patryka, który był na wycieczce szkolnej w jakiejś fabryce danonków i dostali tych magnezów chyba z tone :rofl2: Patryk je bardzo lubi, to są literki, ale z kilkunastu już chyba tylko kilka zostało bo on je roznosi po całym domu a podem wpadają w jakąś szpare i amba fatima było i ni ma:confused2:

ikaa,
u nas jest tak samo z zaglądaniem do buźki, ugryzienie mam jak w banku :baffled::rofl2:;-)

agusinka, czy ja dobrze widze, że nasze dzieciaczki są z tego samego dnia ? Witaj :-)

marg, zazdroszcze grubych ścian w bloku, u nas są chyba z tektury bo wszystko słychać w dodatku się niesie :crazy: a tak wogóle to bardzo się ciesze że powoli na główny wracasz :-)

moriam,
heloł :-) super że wyjazd się udał, no i najważniejsze że o nas nie zapomniałaś ;-)


dawidowe, jak tam ogarnełaś się już po weekendzie ? Widze że z wynikami alergii u was tak samo jak u nas czyli jedno wielkie nic :-( No i dobrze napisałaś o forum :tak: "póki my żyjemy" chciałoby się dodać hihi ;-) Ale mi smaka na placki z gulaszem zrobiłaś, tylko kto mi je przygotuje :rolleyes2: Naszczęście dzisiaj obiadek też mieliśmy tylko do podgrzania ... naleśniki z serem, z cukrem i ze śmietaną mniam oczywiście wyrób teściowej :rofl2:

ida, ja napisałam że tylko czasem włączam bajki bo potem ich długo długo nie wyłączam :-p oj wyrodna ze mnie matka :zawstydzona/y: co do fryzjera to chyba masz racje, jak nie pojde i się nie odważe to się nie dowiem czy mi spieprzy włosy czy nie ;-) A dla ciebie :* za to że moge czytać twoje wypiasione posty :-)

kania, ida,
z małżem oglądaliśmy ten film z Timberlakiem "Time coś tam" ;-) ale spodziewałam się czegoś lepszego, troche naciągana ta fabuła jak dla mnie, ktoś chciał dobrze ale przedobrzył :confused2:

kroma, jak tam po fryzjerze bo chyba nie doczytałam :sorry: co robiłaś z włosami ? zadowolona jesteś ? Współczuje ci tego nocnego moczenia się Oli :-( Ooo Kevina czytasz ? A film oglądałaś ? Daj znać jak książke przeczytasz, jestem ciekawa recenzji :happy: Trzymam kciuki za twojego małża, żeby sprawa potoczyła się po jego myśli :tak:

mała_mi, ciesz się że omineło cie to co tu się działo przez weekend :sorry: Fajnie że miło spędziłaś czas z rodziną i przyjaciółmi :-) W tę sobote masz ostatni egzamin ? To będe mocno trzymać kciuki! A ile ci jeszcze zostało do końca studiów ? który teraz semestr kończysz ? Zdrówka życze oby nic Cie nie dopadło, no i poprawa humoru też by się przydała :tak:

asik, pisz nawet jak pesymistyczne myśli masz, my tu i w takich chwilach "cukrzymy" ;-) a tak na serio to fajnie że jesteś :tak:

sheeney, ooo kope lat :shocked2:;-) Super, że u ciebie wszystko ok, i że obydwaj synkowie się pięknie rozwijają :-)

wioli, koleżanka to już w poważnym nałogu ... internetowym :laugh2: ale to dobrze że długo bez nas nie wytrzymałaś ;-) Przeczytałam o twojej kuzynce i aż mi ciarki przeszły po ciele, nawet nie jestem sobie wstanie tego wyobrazić ... straszne :-( Może jednak będzie miała jeszcze szanse zostać mamą, nigdy nic nie wiadomo, życie różnie się układa :sorry:
wizja miliona klocków i miliona samochodzików i mnie przeraża bo póki co "plac zabaw" mieści się w naszym salonie :baffled: ale plany są żeby Patryka do sypialni przerzucić i tam bedzie mógł sobie szaleć wśród zabawek ;-)

happybeti, dokładnie, co lekarz to inne zalecenia. My mieliśmy kilka kontroli u ortopedy mimo że od początku wszsytko było ok, ale powiedział że zasada jest taka że lepiej kontrolować. Teraz tylko to ostatnie nam się przedłuża bo mieliśmy przyjść jak Patryk bedzie chodził, a on już biega od grudnia a my jeszcze nie byliśmy :rolleyes2: Mam nadzieje że wszystko jest ok bo czasem mi się wydaje jakby jedna stópka była lekko skrzywiona :sorry:

doris, współczuje kiepskiego dnia i moge tylko napisać że znam to z autopsji, ostatnio aż za dobrze :-( Dobrze że z Mikim wszystko ok, a co w pracy ? Jakbyś potrzebowała jakiejś porady to wal śmiało! Chociaż mam nadzieje, że to nic związanego z twoim zatrudnieniem. A ten twój J znowu ma @ i hormony mu szaleją ? :dry: Trzymam kciuki żeby wszystko szybko wróciło do normy! Całuski ślę dla Ciebie i Twoich chłopaków :* Napisz jeszcze jak tam Dodo :tak:

elwirka, dobrze że napisałaś, ale bardzo mi przykro że Oli ma znowu problemy zdrowotne :-( Bidulka, tyle musi się takie maleństwo wycierpieć :-(

alicja, jak tam Isia ? Spokojnie nocke przespała po tym ibumie ? Nie dziwne że się zestresowałaś skoro nigdy wcześniej gorączki nie miała. U nas jak była pierwsza to odrazu 40 stopniowa :ninja2:

dziulka,
a ty gdzie ? żeby nawet z wieczora nie zajrzeć nununu żeby mi to było ostatni raz :-p


ufff ... troche tego było :cool: chyba nikogo nie pominełam ? :huh::confused: Mam tylko nadzieje, że za mało CUKRU nie było i każdy kto czyta bedzie mógł się zasłodzić ;-):rofl2::-p

A co u nas ... już tak słodko nie jest :-( Ja chora na maksa, ale jakoś się trzymam chociaż prawie głos dzisiaj straciłam :ninja2::baffled: Patryk narazie bez zmian, ale na wszelki wypadek chce z nim pójść do lekarza (o ile się dostane:dry:) bo z takim katarem i kaszlem to nigdy nie wiadomo kiedy się coś wykluje tfu tfu :sorry: Niestety mój wczorajszy humor, zresztą dzisiejszy nie wiele lepszy, spowodowany był czymś dużo gorszym ... zmarła moja ciocia, wczoraj nad ranem, w szpitalu, po operacji, miała raka :sad::sad::sad: ehhh i w takiej sytuacji widzi się co tak naprawde jest w życiu ważne, zdrowie zdrowie i jeszcze raz zdrowie, no i rodzina! Nie ma co się kłócić, zacietrzewiać, zrywać kontaktów bo potem gdy człowieka już nie ma, nie można nic zrobić :-( Nie chciałam Was zasmucać na koniec tych moich wypocin ale jakoś tak wyszło, na początku też nie chciałam tego pisać, właściwie nie ma dobrego miejsca na takie wpisy :-(

Późna już pora a ja nawet specjalnie śpiąca nie jestem :rolleyes2: wyspać to się raczej nie wyśpie, bo zaraz do pracy trza wstawać, a i Ptysiek co i raz się uaktywnia :confused2: ale pocieszam się myślą że jutro luźniejszy dzień w pracy bedzie to może jakoś przeżyje :sorry:


Kolorowych snów wam życze i miłego czytania :-) o ile przebrniecie bo sama nie wiem co ja nawypisywałam :-p;-)
 
Ostatnia edycja:
Halo z rana.................nie uwierzycie. Byliśmy wczoraj u kuzyna M. bo przyszli rodzice pokazywali nam na filmiku kto w brzuszku siedzi :-) wróciliśmy po 22:00 i myślałam, że młoda pośpi i co wstała 5:30 kto się chce zamienić ;-)?? ale tak szczerze to się zastanawiam skąd te poranne pory ehh...
Roxi tulam Cię Misiu. Strasznie mi przykro z powodu Cioci i zdrówka dla Was. A ząb w ząb idą te nasze dzieciaki. Wkońcu bliżniaki dwujajowe co ;-). A cukier no na dziś rano mi wystarczy jakbyś popołudniu wpadła to by było git :-).
Aliś wiesz, że Zuzka też jeszcze nie miała gorączki. Jak się ona czuje? Wszystko ok?
Ragna przykro mi, ze Hani katarek wrócił. U nas mogę śmiało powiedzieć, że już znikł...i nadal myślę, że przyczyną były te 3 zębiska co nam naraz wyszły.
Elwirka strasznie mi przykro, że u Oli torbiel wyszedł :-(. Trzymaj się, a dla Oli zdróweńka. Trzymam kciuki, żeby dobrze było.
Idek no ja myślę, że dziś znowu epopeja będzie :-), bo wczoraj jakieś wypocinki malutkie ehh.A i Ty nie zgaduj tylko testa rób coby być pewnym.
Mała mi fasolka mniam mniam......uwielbiam i nawet w weekend mama M. przywiozła więc zaspkoiłam swoje zachcianki.
Wioli :-)...i u Ciebie ogórkowa i u Idy hmm no to teraz jezyk mi na brodzie wisi, ale nie zrobię już, bo krupniczek mamy :-).
Dziulka a Ty sił nie miałaś wczoraj??
Sheeney a to ąmiało nieśmiało się przywitałaś i gdzie Ty jesteś?? Tylko mi nie pisz, że sie ukrywasz, bo nie uwierze. Jak Tomcio? jak Tymek w brzuszku.
Ragna a już wiem miałam jeszcze o łazience...mam nadzieje, że efektem koncowym się pochwalisz co ?? a płytki mi się podobają.
Happy Ty czyń swoją powinność i wracaj tu o jak byłaś, bo może moja stwierdziła, że może ja przejmę Twoją godzinę, A ja podziękuje. Wolę Ciebie czytać o tej godzinie hehe ;-)
Kania jak dziś pupa? I jak Malutka?
Moriam a co u Ciebie brak humorku?? No nie wierze??
Dawidowe to Cię Laura ustawia ;-). U nas się jeszcze nie zdarzyły i mam nadzieje, ale pewnie mnie to czeka. A jak poszukiwania?

Tak napisałyście o tych wymiotach i żal mi się zrobiło, bo moja chyba raz w życiu zwymiotowała jak miała ok.2 miesiący i ją chyba przekramiłam. Buu to tyle na teraz, bo juz mój malutek mnie za rękę ciągnie ;-) do zabawy to znikam.

edit:
Kroma słoneczko pisałaś, że małż biega dach robi i tp itd. A Wy kiedy planujecie przeprowadzke? Albo choć zakończenie robót??
 
Ostatnia edycja:
Bry...
Ida
i jak nocka??? Czekam na twą tówrczość !!! To się nie martw @ tylko test zapodaj :-) A Twoja Misia z kaszlu wymiotowała???
Happy mam nadzieję, że wrócisz na dobre i będziesz pisać do Nas z rana (ale o przyzwoitych porach ;-))
Moriam a Ty wróciłaś do ćwiczeń??? Ojej :-( widzę że nie tylko u Nas wymioty spowodowane kaszlem (mam nadzieję że kaszlem a nie czym innym).
Roxannka co Ty o 1 w nocy na forum robiłaś??? Współczuję szczerze, z powodu śmierci cioci:-( Rozumiem skąd teraz Twój podły nastrój. Zdrówka życzę, dużo Tobie i Patrykowi.
Sarisa moja pupa to pikuś, martwię się strasznie Oliwią. Zamiast poprawy jest jakby gorzej. Więcej kaszle, z rana znów gorączka :-(
Elwirka będę trzymała kciuki bardzo mocno za Was !!!
Alicja jak Isia po nocy??? Spadła jej temp???
Kroma przeczytałaś książkę??? jak Ola po nocce???
Emilia mam nadzieję napiszesz co u Was.
 
hejka

Kania
- nie tak szybko przeczytałam, tylko dwie strony bo oglądałam Perfekcyjną Panią domu i poszła spać potem, nocka Oli posikana, nie dałam jej pampka, w sumie sprawdzałam ją o 3 jak Arek się obudził i było sucho, przyszła do mnie o 3.30 i już miała siku, chyba jej kupię pieluchomajtki, bo jak jej w nocy pampka zakładam to Arek się budzi. A jak Oliwka, chyba nie wymiotowała w nocy, a co do wymiocin to u nas Olka miała jak jej się zbierała flegma na gardle i zaraz miała taki odruch przy kaszlu.
Roxanka- ty się wysypiasz jak tak późno buszujesz po nocach, a szkoda cioci, a młoda była?, rak to straszna choroba, szczególnie jak człowieka zżera i się męczy, a ty zdrowiej nam. Co do włosów to jestem zadowolona, zrobiłam o ton jaśniejsze, podcięłam i w końcu będą mi równo rosnąć, bo miałam mocno pocieniowane i mi odrosły, mogę zapuszczać teraz. A jeszcze saunę mi zrobiła parową za free i mam teraz włosy jak u dziecka.
Ragna- a mozaikę też robisz w łazience.
Ida- ale by było jakbyś zaciążyła kolejna by miała dwójkę już :-) Ja ostatnio jak mnie wysypało na twarzy i cycki mnie bolały to sobie pomyślałam, że jestem w ciąży bo ja nigdy nie mam takich objawów przed @ ale dostałam wczoraj , jakaś słaba jest, ale jest.
Eliwrka- trzymam kciuki, a poza tym co u ciebie się dzieje jeszcze, wiem, że masz mało czasu, a Oli boli ta ręka i jak chodzi już, pewnie opanowała cały dom.

Moje robią zadymę w domu, wykorzystują to, ze ja na kompie jestem, spadam posprzątać.
 
reklama
Witam się z rana... u nas od 3 do 7 suszyła suszara, bo młody o 3 pełen weny i chciał się bawić... nie to, że płakał, ale nie chciał spać. a jak już usnął to miał tak płytki sen, że nie mgłam się ruszyć, zeby się nie wybudził, a jak suszarę chciałam wyłączyć to się budził i gadał jak najęty;-) masakra.... ale chwalę się oficjalnie, że od 6 dni młody NIE JE MLEKA W NOCY!!!!v Łuhu!!!! co prawda dalej pije ze 2, 3 razy, więc pobudki jak były tak są, ale za to licze, że jego zęby troche na tym zyskają bo ma paskudne :|
Wojtek wlasnie podstawil sobie pampersy i wlazi na komode;p a ja mam chore zatoki, więc leżę i umieram bo łęb mi rozsadza dosłownie:| oooo kupa idzie więc uciekam myc bąbla. odkąd przestał w nocy jeść i tylko pije codziennie z rana kupa jest i to bez ziółek. ale co siedziwć jak conajmniej 10 h brzuch odpocznie.
no nic umyje klopsa i nadrabiam was.

p.s.
kto wie co z efą, dobranocką i loliszą?!?!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry