Ragna
Fanka BB :)
Witam się wieczornie,
Kroma, Kania, mój kontakt z rodzeństwem jest OK, choć różnie bywało. No ale jak jest trójka, to często w zabawie czy kłótni jest dwa na jednego. Ja zawsze byłam w tej dwójce. Jakoś mi nie fikali. Z bratem na pewno mniej się kłóciłam i biłam niż z siostrą, ale ona ma trochę specyficzny charakter, więc to może dlatego.
Wioli, projekt łazienki zrobiono nam w firmie, w której je zakupiliśmy, ale nanieśliśmy kilka poprawek. Jutro mają zadzwonić do nas z wyceną. Szkoda, że synuś tak źle przeżywa rozstania z Tobą… Hania na szczęście chętnie zostaje z moją mamą, choć widują się rzadko, ale jakoś bardzo babcię kocha. Może wyczuwa, że to mama mamy?
Dziulka, przeżyliście prawdziwy koszmar… Nie wyobrażam sobie tego. Boję się, że bym spanikowała w takiej sytuacji. Oby Leane szybko wróciła do zdrówka. Jak Hania miała biegunkę, to poza Smektą podawaliśmy też probiotyk. Enterol jest na takie problemy właśnie albo Linex. No ale nie wiem, jakie są ich francuskie odpowiedniki.
Dawidowe, klub wybrany. W piątek jedziemy na dwa tygodnie do moich rodziców, więc chyba poślę ją po Wielkanocy dopiero (albo JUŻ).
Kroma, mam nadzieję, że jakiś hak na tego faceta się znajdzie i uda Wam się ściągnąć należną kasę. Nie znoszę takich cwaniaków.
Kania, i jak prześwietlenie zatok? A to, że Oliwka nie je jest smutne, ale dorośli jak mają grypę też na nadmiar apetytu nie narzekają. A pije?
Alicja, słodkie to z tą fotką. Ale Cię kocha Isia! A jak Ty zniosłaś to 4-dniowe rozstanie?
Sarisa, pakowania nie zazdroszczę… Nie znoszę tego robić, ale na pewno dasz radę.
Dziulka, właśnie doczytałam, że Leane zjadła makaron. Super. Oby tak dalej!
A ja jednak zdążyłam na fitness. Po powrocie zrobiliśmy z mężem łazanki na jutro, wychlałam piwo,a zaraz pomykam do łazienki i spać. Dobranoc!
Kroma, Kania, mój kontakt z rodzeństwem jest OK, choć różnie bywało. No ale jak jest trójka, to często w zabawie czy kłótni jest dwa na jednego. Ja zawsze byłam w tej dwójce. Jakoś mi nie fikali. Z bratem na pewno mniej się kłóciłam i biłam niż z siostrą, ale ona ma trochę specyficzny charakter, więc to może dlatego.
Wioli, projekt łazienki zrobiono nam w firmie, w której je zakupiliśmy, ale nanieśliśmy kilka poprawek. Jutro mają zadzwonić do nas z wyceną. Szkoda, że synuś tak źle przeżywa rozstania z Tobą… Hania na szczęście chętnie zostaje z moją mamą, choć widują się rzadko, ale jakoś bardzo babcię kocha. Może wyczuwa, że to mama mamy?
Dziulka, przeżyliście prawdziwy koszmar… Nie wyobrażam sobie tego. Boję się, że bym spanikowała w takiej sytuacji. Oby Leane szybko wróciła do zdrówka. Jak Hania miała biegunkę, to poza Smektą podawaliśmy też probiotyk. Enterol jest na takie problemy właśnie albo Linex. No ale nie wiem, jakie są ich francuskie odpowiedniki.
Dawidowe, klub wybrany. W piątek jedziemy na dwa tygodnie do moich rodziców, więc chyba poślę ją po Wielkanocy dopiero (albo JUŻ).
Kroma, mam nadzieję, że jakiś hak na tego faceta się znajdzie i uda Wam się ściągnąć należną kasę. Nie znoszę takich cwaniaków.
Kania, i jak prześwietlenie zatok? A to, że Oliwka nie je jest smutne, ale dorośli jak mają grypę też na nadmiar apetytu nie narzekają. A pije?
Alicja, słodkie to z tą fotką. Ale Cię kocha Isia! A jak Ty zniosłaś to 4-dniowe rozstanie?
Sarisa, pakowania nie zazdroszczę… Nie znoszę tego robić, ale na pewno dasz radę.
Dziulka, właśnie doczytałam, że Leane zjadła makaron. Super. Oby tak dalej!
A ja jednak zdążyłam na fitness. Po powrocie zrobiliśmy z mężem łazanki na jutro, wychlałam piwo,a zaraz pomykam do łazienki i spać. Dobranoc!
;-) Już się nie moge doczekać jutrzejszych wieści po usg, odrazu eska wysyłaj
To wy już jutro wyjeżdżacie ??
Jakoś nie zakumałam że to teraz, tylko że dopiero za jakiś czas
To chociaż dawaj znak życia co jakiś czas ;-) Udanego wyjazdu o przede wszystkim bezpiecznej podróży :*
ciocia dopiero co skończyła 62 lata :-(super, że po waszej myśli rozprawa się zakończyła, ale widze że to nie koniec waszych zmagań z tym nieuczicwym człowiekiem 
Do tej pory nie wiem co to było, ale pamiętam ten stres i zmienianie pościeli co chwile, koszmar :-(
Chyba jak kiedyś kupimy mieszkanie to mężowi to wszystko na głowie zostawie ... oczywiście ostateczny wybór wszystkiego będzie należał do mnie ale niech on myśli że tym zarządza
A jak tam Laurka ? Do żłobka chodzi ? Z tego co piszesz to nic specjalnego u alergologa się nie dowiedziałaś ? czy się myle ?
W poniedziałek bedzie smutny dzień bo pogrzeb bedzie :-( No i tyle chyba ... nic ciekawego