reklama

Październikowe Mamy 2010

Halo
jezdem w połowie spakowana w połowie rozbebłana i nie mam dzis na to sił :-(....wszystko się tak złożyło, że M. wrócił późno i wszystko nie tak jak powinno :-(.
Wioli strasznie mi przykro, że malutki tak płacze za Tobą :-( niewiem co porodzić. U nas na szczęście jak wychodzimy i nawet jak mnie widzi wychodzącą to nie ma afery.
Alicja jak przeczytałam "ciało ciało" to od razu wiedziałam co mężuś jej puszczał ;-)
Dziulka kurde to mieliście ciężką noc. A jak malutka teraz?
Kania cieszę się, że czopki działają i mam nadzieje, że szybciutko malutkiej wszystko przejdzie.
Kroma to fajnie, że małż. wygrał tylko teraz Wam życzę, żeby kasę odzyskał. I powiem Wam, że wkurza mnie to, że w PL takie rzeczy można robić i generalnie nikt za takie rzeczy nie jest karany ehh
 
reklama
Ika oj tam oj tam ...kopnij do w twardy to zatrybi ;-)
Kania a jakoś z sił opadłam...do tego takie moje smutki i jakoś tak. I do tego wszystkiego pakowanie na jutro, a chciałam dziś to zrobić, a przez złośliwość rzeczy martywch to ehh.
Wioli o 20:50.

właśnie poszłam do lodówki ....popatrzyłam co mamy i w oczy rzucił mi się ogóras kiszony plus musztarda miodowa buahahaha. Ale wzięłam gryza nie podeszło. Ogórki nie dobre błeee, a musztardka mniam mniam


edit: Wioli pytanie za 100 punktów. Czy twoje małe chopaki chodzą w kurtkach zimowych? czy już lżejszych? Bo mój sie uparł na puchówkę dla Zuu, a ja jej chce wziaść taki gruby swetr wełniany podszyty polarem. help
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry