wracam pracy, mijam sie z małżem w drzwiach a moje dziecię leci do mnie i wita mnie ze słowami "ciało, ciało" przy energicznym ruszaniu pupką

nie zaczaiłam o co kaman z tym ciałem

ale ona dawaj za mną i woła "ciało, ciało juś! " weszłam na kompa a tam w historii przeglądarki madagaskar "wyginam śmiało ciało"

małż zajął się edukacją młodej, nie ma co. A jak jej sie spodobało

bo ja jej puszczam tylko takie dzieciowe : "Krasnoludki" czy "Jedzie pociąg" , "jada misie" ;-) a tu porsze, wyższa szkoła jazdy
Idek tak zaprzeczasz zaprzeczasz...

może jednak warto by sie w test zaopatrzyć

dobra dobra już sie usuwam bo mi sie dostanie

a książka to "Porozmawiajmy o Kevinie" dziś obejrze film to dam Wam znać ;-)
o co ja czytam, wyzdrowiała? to super! choc w sumie moż ei nie, bo Cie mniej będzie tutaj ;-) :*
aaaa pytanie czy u Was też było dziś tak pięknie? Wyciągnęłam moje dzieci na dłuuugi spacer, a po powrocie do domku jeszcze z Isią poszłam, suuuper jest! oby i jutro było tak wiosennie :-)
ragna to prawda z tymi niespodziewajkami dzidziusiami, ale jak sobie pomyśle że w chwili obecnej miałaby mi sie taka suprajs zdarzyć to aż mi sie zimno robi..jeszcze dwa lata i możemy działać ;-)
Sariska 
a to możemy razem sie słodyczami zajadac bo bym Ci zawsze chałwę oddawała bo to jest jedno z niewielu słodkości którego po prostu nie lubuję ;-) zawsze jak dostawaliśmy paczki mikołajowe od mojej mamy z pracy to ją przehandlowywałam bratu za cokolwiek innego

a i życze wam wspaniałego wyjazdu, odpocznijcie, zrelaksujcie sie i cieszcie odpoczynkiem :-) :***
kaniu :-( :*** tulam bo co moge więcej :-(
Sheeney mam dokładnie takie samo podejście odnośnie języka

poza tym teraz jest czas żeby dobrze przyswoił synuś język polski, bo później zwyczajnie nie będzie kiedy, przedszkole, szkoła, większość czasu będzie spędzał otoczony jęz norweskim, wtedy bardzo ciężko by mu było załapać nasz jęz ojczysty. Ehh nie ma to jak życzliwi doradcy wściubiający nos tam gdzie ich nie proszą
kroma ciesze sie że orzekli pozytywnie dla Was! bardzo współczuję Ci dolegliwości związanych z @ :**
wioli mam nadzieje że jak najszybciej sie synuś przyzwyczai. Bedzie dobrze, to dla niego też jest stresująca sytuacja. Dacie radę :***
dziulka bardzo sie ciesze że już jesteście w domku i jednocześnie bardzo współczuję przejść :-( i to jeszcze czekanie aż łaskawie ktoś sie Wami zajmie, nosz kurrr

nie czaje czegoś takiego, przecież to maluszek jest...mam nadzieje ze już będzie dobrze, biedna Leane ucałuj ją prosze od nas :***