reklama

Październikowe Mamy 2010

Wiadomo już co z małą Lene?
Biedactwo:(

Zaraz mózg mi pęknie nic smarki nie schodzą, wszystko siedzi:| Może antybiotyk cosruszy, bo jak nie wizja punkcji mnei przeraża:|
Byliśmy na dłuuuugim spacerze. U was też tak ładnie?
 
reklama
Dziulka- zdrówka dla Leane małej, to musiało ją mocno chwycić, że aż wymiotowała.
Moriam- widzę, że u was też chorowicie jest.
Strip- tobie też współczuję tych zatok ciągłych.
sheeney- dobrze, że dajesz radę, z cycem na kompie, bo ja nigdy nie umiałam nawet odpalić jak mi Arek wisiał, co do języka to norweski jest trudny pewnie, poza tym dzieciaki bardzo szybko łapią, to nie co my staruchy, a ludzie zawsze się doczepią do czegoś.
Ida- ja mam podobnie, że nie zapisuję tylko staram się zapamiętać, ostatnio zapamiętałam bo dostałam dzień po urodzinach, a teraz muszę zapisać, bo jak zaszłam z Arkiem, nie zapisałam a potem nie umieli mi wyznaczyć terminu. A tak czytam o twojej pannie to ci histeryczka, mój Arek ma czasem tak, że jak już mocno ryczy to mu podchodzi, to ja go biorę, bo nie zniosła bym wymiocin u niego i czyszczenia, od razu mam nerwa. A jak tam odgruzowanie pomieszczeń ci idzie :-)
Ragna- ciekawa jestem jak ci te małe płytki wyszły, może zmałpuję, jak mówisz, że tańsze są. A to ci się rodzice faktycznie postarali jak was jest 3 i jedno po drugim jest, a jaki kontakt macie między sobą.
Sarisa i ALicja- nie wiem co z Olcią jest, w sumie nic się nie dzieje ostatnio takiego, jedynie co zauważyłam, że się zrobiła bardzo ruchliwa, i nawet jak siedzi i je to musi wstać i poskakać na tapczanie, nie usiedzi 5 minut na pupie, już kombinuje z Arkiem i na tapczanie skacze, a bajka leci. Może to jest powodem, że się zrobiła w ciągu dnia nie spokojna. Oszaleć idzie czasem z jej ruchliwością, nosi ją ciągle, ile ja bym dała za tyle energii co ona ma.
Alicja- no to ładnie 3 naraz, niech jej się wyrzynają bezboleśnie. A czytasz coś, ja mam jeszcze Zieloną milę Kinga kupiłam za 10 zeta. Ale teraz chyba pójdę do księgarni, bo bym coś odświeżyła ze staroci, których nie można już kupić.

Sarisa- moja koleżanka ma też drugie i na dniach robiła USG i będzie chłopak, a pierwsza to dziewczynka jest. Pomyślałam o tobie i twoim USG.
Kania- a wy jak dzisiaj, bo albo ciebie pominęłam jak czytałam, albo nic nie pisałaś o sobie, ale chyba mi przeleciałaś, muszę się cofnąć. Już mam że gorączkuje, szkoda jej, niech się wyśpi i wypociu, a ważne, żeby dużo piła, jedzenie nadrobi, choremu się nie chce nigdy jeść. Zdrówka dla niej.

ja się zdrzemnęłam na pół godziny, jak nigdy, w tej @ czuję się jak w ciąży, siedziałam na kanapie i odleciałam. A co do wyroku to mamy na naszą korzyść, przyznali wypłatę tego czego się domagaliśmy, no ale żeby to ściągnąć od niego to graniczy z cudem bo gościu jak na razie nie ma z czego.
 
Sariska to wy jutro juz lecicie?moze będziecie chcieli pozwiedzac moje strony:-)Gidziny pobudki zuu nie zazdroszczę ale pomysł sobie ze niedługo to będzie rarytas;-)Robilas chalwe?koniecznie wrzuć przepis mój k uwielbia to moze mu niespodziankę zrobię
Kaniu widzę ze z Oliwia nic lepiej moze jednak wybierz sie jeszcze do lekarza infekcje infekcja ale jak poprawy nie ma to coś nie tak jest!na pulę
polecam dobry delikatny masaż męża ;-)

Roxi bardzo mi przykro z powodu Twojej cioci!
Sheeney ludźmi sie nie przejmuj gadają i bedą gadać ja często tutaj spotykam sie z tym ze rodzice mówią do dzieci tylko po angielsku w efekcie dzieci nie znają wogole swojego języka przykre to mój Bartek słowa po angielsku nie znał poszedł do szkoły i raz dwa sie nauczył teraz mówi lepiej niż my
Ida a rolet lub zasłon to niemasz:-pZaslaniasz i znowu jest czysto:-DKurcze misia o 8 wstala no ty bidulko nasza jak ty dajesz radę funkcjonować?co ja tu widzę moze być dzudzius:-DZ całej siły kciuki sciskam:-D
Kroma fajnie ze udało sie wygrać sprawę teraz tylko odzyskać pieniądze ehhh mówisz ze koleś goly moze jednak obudzi sie w nim człowiek i odda co mu zasadzil sad
Alis cieszę sie ze u isi ta gorączka to tylko incydent
Ragna wam ktoś robił projekt tej łazienki czy sama wszystko wymyslilas?ja tez bym chciała coś zrobić z moja ale u mnie z wizja to nie bardzo;-)
Dziulka jak leane lepiej troszkę?jak będziesz miała jak napisz jak ona sie czuje duzo zdrowka dla glizdusia:-)

Jestem:-)Urwalam sie godzinie wcześniej z pracy bo moje dziecko cały dzień płacze nie śpi i jeszcze odmówił jedzenia co juz jest niepokojące bo on uwielbia jeść także wróciłam szybko nakarmilam i polozylam spać mojego kurdupelka śpi teraz jak aniolek moja mama juz z sił opada po takim dniu jeszcze idzie dziś na noc do pracy kiedy on sie przyzwyczai
 
witajcie:) dzieki wielkie IDUS za przekazywanie info od nas. tak wiec wczoraj o 22h kiedy mialam wlaczac laptopa uslyszelismy jak nagle Leane zakaszlala nieco dziwnie.... polecielismy biegiem a Leane zarzygana, poduszka zarzygana, przescieradelko, pizamka. normalnei nie wiedzialam co zrobic z malzem najpierw wiec pierwsze co to Leane w ramiona i rozebralismy ja i szybko do kapieli -maz ja kapal a ja zmienialam posciel. wyrzygala wszystko co zjadla wieczorem, a jadla przeciez wszystko swiezutkie. po kapieli ubralismy ja w body, juz mialam zapinac pizamke a Leane pawia na mnie na malza i na body i pizamke. znowu prebieranie.... pozniej wzielam ja wramiona, dalam sie napic wody. wygladalo ze ma sie lepiej.... nagle znowu pawia na mnie ale juz sama woda... i potem jeszcze raz!!! wtedy maz zadecydowal ze jedziemy do szpitala... ja z nia z tylu i miska na salate w rece jakby miala rzygac.
na izbie przyjec to myslalam ze qrwicy dostane bo zamiast szybko zajac sie dzieckiem to odpowiadalismy na posrane pytania pt: czy ma pani siostre lub brata, czy Leane ma ma rodzenstwo. qrwa!!!!!!!! a mloda nam przez rece leciala. poszlismy potem na pcozekalnie a tam pelno dzieci z miskami prze buziaami.... masakra... siedze z Leane malz stwierdzil ze pojdzie po kawedla nas, odszedl 10 krokow a Leane ryk i pawia jak fontanna na metr do przodu. przybiegly inne mamy z papierowymi recznikami i pomogly mi wytrzec Leane. w koncu doczekalismy sie naszej kolejki, lekarka swtierdzila ze to cos wirusowego , albo poczatek anginy (dawala 80%) albo grypy, albo jelitowki. dostalam papiery dla mojego pracodawcy i mam opieke na Leane do konca tygodnia. ze szpitala wyszlismy przed 2h w nocy, Leane od ryku i rzygania usnela mi na siedzaco i jak weszlismy do domu to nie wiedziala co sie z nia dzieje, przebralismy i do lozeczka, dospala do 6h, ryk wiec polecialam jak biegiem. przebralam pieluszke, dalam sie jej napic. polozylam. zadzwonilam do pracy powiedziec co i jak. polozylam sie spac ale to bardziej bylo czuwanie niz spanie. wstalam o 8.30 a Leane o 10.15, zrobilam jej kakao, udalo sie utrzymac kakao w brzuszku do 12h kiedy to przed obiadkiem puscila pawia znowu.... o jedzeniu nei bylo mowy.jeszcze o 11h taka wielka kupe zrobila ze myslalam ze nieokielznam.....a w szpitalu wode z cukrem kazali podawac dziecku zeby wymioty sie wstrzymaly. polozylam Leane spac. pospala do 14.40. zjedlismy obiad i potem mialam badanie okresowa do pracy. potem aptek i zdecydowalam kupic smekte. podalam Leane smekte. uryczala sie jak szlak ale podalam. tarla oczka wiec poszla do lzoeczka podrzemala 15 min i teraz jest na chodzie. troche sie bawi troche zgrzedzi. jeszcze tak o 15h podobno puscila dwa piekielnie smierdzace pierdziuszki. na razie widze po niej ze chyba smekta zaczyna dzialac bo wlazi na mnie i mnie klepie jak starego byka. pare razy tez zakaszlala wiec chyba to bedzie angina. lekarka tez niewykluczala zabkow... dolne trojki pod dziaselkami widac.... a moje dziecko poniewaz jest szalone to w szpitalu do lekarki przez lzy gadala " pipa pipa". maz sie prawie posikal i ja tez a lekarka sie pytala co ona mowi wiec zamilklam:)))) maz powiedzial ze po swojemu se gada. dzwonilam tez wsrodku nocy do niani czy Leane czegos u niej nei zezarla niepowolanego ale mowila ze zjadla tylko to co jej kazalismy... przejela sie Leane jak cholera. dzwonila do nas co chwile. ehhhh....
 
wracam pracy, mijam sie z małżem w drzwiach a moje dziecię leci do mnie i wita mnie ze słowami "ciało, ciało" przy energicznym ruszaniu pupką :eek: nie zaczaiłam o co kaman z tym ciałem :baffled: ale ona dawaj za mną i woła "ciało, ciało juś! " weszłam na kompa a tam w historii przeglądarki madagaskar "wyginam śmiało ciało" :cool2: małż zajął się edukacją młodej, nie ma co. A jak jej sie spodobało :szok: :-D bo ja jej puszczam tylko takie dzieciowe : "Krasnoludki" czy "Jedzie pociąg" , "jada misie" ;-) a tu porsze, wyższa szkoła jazdy :-D


Idek tak zaprzeczasz zaprzeczasz... :-p może jednak warto by sie w test zaopatrzyć :rofl: dobra dobra już sie usuwam bo mi sie dostanie :-D
a książka to "Porozmawiajmy o Kevinie" dziś obejrze film to dam Wam znać ;-)
o co ja czytam, wyzdrowiała? to super! choc w sumie moż ei nie, bo Cie mniej będzie tutaj ;-) :*

aaaa pytanie czy u Was też było dziś tak pięknie? Wyciągnęłam moje dzieci na dłuuugi spacer, a po powrocie do domku jeszcze z Isią poszłam, suuuper jest! oby i jutro było tak wiosennie :-)

ragna to prawda z tymi niespodziewajkami dzidziusiami, ale jak sobie pomyśle że w chwili obecnej miałaby mi sie taka suprajs zdarzyć to aż mi sie zimno robi..jeszcze dwa lata i możemy działać ;-) :tak:

Sariska :-D a to możemy razem sie słodyczami zajadac bo bym Ci zawsze chałwę oddawała bo to jest jedno z niewielu słodkości którego po prostu nie lubuję ;-) zawsze jak dostawaliśmy paczki mikołajowe od mojej mamy z pracy to ją przehandlowywałam bratu za cokolwiek innego :-D
a i życze wam wspaniałego wyjazdu, odpocznijcie, zrelaksujcie sie i cieszcie odpoczynkiem :-) :***

kaniu :-( :*** tulam bo co moge więcej :-(

images-4.jpg


Sheeney
mam dokładnie takie samo podejście odnośnie języka :tak: poza tym teraz jest czas żeby dobrze przyswoił synuś język polski, bo później zwyczajnie nie będzie kiedy, przedszkole, szkoła, większość czasu będzie spędzał otoczony jęz norweskim, wtedy bardzo ciężko by mu było załapać nasz jęz ojczysty. Ehh nie ma to jak życzliwi doradcy wściubiający nos tam gdzie ich nie proszą :no:

kroma ciesze sie że orzekli pozytywnie dla Was! bardzo współczuję Ci dolegliwości związanych z @ :**

wioli mam nadzieje że jak najszybciej sie synuś przyzwyczai. Bedzie dobrze, to dla niego też jest stresująca sytuacja. Dacie radę :***

dziulka bardzo sie ciesze że już jesteście w domku i jednocześnie bardzo współczuję przejść :-( i to jeszcze czekanie aż łaskawie ktoś sie Wami zajmie, nosz kurrr :no: nie czaje czegoś takiego, przecież to maluszek jest...mam nadzieje ze już będzie dobrze, biedna Leane ucałuj ją prosze od nas :***
 
cos mi sie zdaje ze to bedzie jelitowka... wlasnei zesmy mieli akcje przebieranei dziecia bo usrala sie po pas. na rzadko. albo sie oczyszcza jej organizm po smekcie albo juz sama nie wiem. kolejna pralka puszczona bo wali w calym domu.... a dziecko pilnuje pralki...
 
dziulka bo włączona pralka to najfajniejsza baja na świecie :-D a co do problemów brzuszkowych Leane to wiesz że biegunka to też może być od ząbków. Może jej sie skumulowało: ząbki i angina czy coś w tym stylu i biedna tak sie przez to męczy
 
witam witam i o zdrowie pytam.

Wioli mam nadzieje że jej przejdzie to bicie. Jak jej mówie że nie wolno to ona jeszcze poprawia.

mała mi wiem że placki z gulaszem to nienajleopsza pora no ale cóż zrobić. Nie mam chęci żyć ciągle na kanaplach.
Jak tam oczka Łukaszka i jak sobie teściowa poradziła a raczej wnusio z babcią. Mam nadzieje że nie grała mu za mocno na nerwach ;-)

Alicja kiepsko tak bić wychowawczynie szczególnie własną dobrą koleżanke. hmm może zaczne je kopać...?
Alicja wyobraziłam sobie Isie jak leci i woła to ciało ciało hahahaha
Ragna i jak wybór klubu malucha?

ikaa29 nie sama zawsze tre bo takie kupne są błe. TYlko ja znając swoją miłość do nich robi zawsze na 2-3 dni. Wiec nadrugi i ewentualnie trzeci dzień tylko smaże ciasto.

Kroma to mnie pocieszasz do tego bicia. Mysle że jedyna złość na mnie to te inhalacje na siłe. Zresztą po dobroci to nie masz szans. Już klaskałam nawet uszami ale to nie pomogło.
Alergolog dzisiaj stwierdził że skoro to nie białko to cytrusy napewno nie. Mimo wszystko nie daje jej do lata. Jak się nie rozchoruje do tegoczasu to albo się uodporniła albo to one. Potem jej bede dwała w lato i zobacze czysię nie rozchoruje.

Kania nie na noc tylko o 19

Ida czyżby matka natura się upomniała o siostre dla Misialinki?

Roxi współczuje bardzo a co do choroby to życze zdrówka
a teściowa nawet śmietane ubiła czy to już ty się pofatygowałaś?
Widze że Patryk przyszalał i Laure goni z ząbkami.

Sarisa ja się nie zamieniam bo moja to nawet w sobote wstała 4,45. A chałwa własnej roboty hmmm ciekawe. Wrzuć przepis


Elwirka trzyma kciuki aby wszystko przeszło jak najłagodniej


Strip zdrówka i ciesze się że mleka już w nocy nie pije i może mu przejdzie nocne wstawanie

Dziulka zdrówka dla malutkiej

Moriam 37,5 to jeszcze nie stan podgorączkowy.
 
reklama
Alis wyobrazilam sobie jak to musiało fajnie wygladac:-D my z siostra tez handlowalismy slodyczami ona mi chalwe ja jej galaretki w czekoladzie:-)
Dawidowe przejdzie jej Bartek tez mnie lupcowal a teraz to ostatnia rzecz która by zrobił :tak: placki z gulaszem mogę jeść o każdej porze dnia i nocy:-)
Dziulus współczuje wam bardzo przekaz leane buziaczka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry