Hej,
Widzę, że humorki wielu z Was nie dopisują
Dziulka, Kania, współczuję nocki.
Kania, oby ten inhalator pomógł... Już się biedna Oliwka długo męczy.
Mała Mi, jestem tego zdania, co inne dziewczyny. Nie daj sobie wmusić sukni. Niektórzy ludzie to mają naprawdę nie po kolei w głowach poukładane.
Moriam, jak nazywają się te targi?
A u nas milutko. Hania właśnie na spacerku z babcią. Ostatnia czwórka jeszcze nie wyszła, ale widzę, że wreszcie dolna dwójka się szykuje. Tylko ciekawe ile przyjdzie nam na nią zaczekać. Na imprezie wujka było miło, ale większość czasu spędzałam chodząc i biegając za Hanią, która była generalnie bardzo grzeczna. Był też synek kuzynki, który wkrótce dwa lata skończy. Straszny z niego łobuz i chyba celowo próbuje innym dzieciom krzywdę zrobić, a zabawkami jak rzucał... Masakra!!! Nie wiem, czy to taki wiek, czy taki charakter, ale nieciekawie to wyglądało. Musiałam cały czas mieć Hanię na oku, by jej krzywdy nie zrobił. W ogóle on ma 7-mies. siostrzyczkę i mają duży problem, bo on pała do niej wielką nienawiścią... Za to Hania znalazła sobie idolkę w postaci 4-letniej dziewczynki. Dotknąć się jej nie dała, bo jak ta chciała, to Hania się denerwowała, ale próbowała ją naśladować, z czego mieliśmy ubaw.
Poza tym to Hania zrobiła się strasznie uczuciowa, często przychodzi się przytulić. Tak samo czule obchodzi się ze swoimi misiami - tuli je, daje jeść, pić, drapie po brzuszku. Fakt, że w chwili wnerwa rzuca nimi na ziemię, ale na ogół bardzo je kocha. Taki mi wrażliwiec rośnie;-)
Dawidowe, i jak Laura?