Ida Sierpniowa
Fanka BB :)
roxi, :*
dawidowe, widzę że wracasz do forumowej formy
cieszę sie bardzo bardzo
:-)
Kania, oj... mamusia jesteś!!! dasz radę!!! (niech mi też ktos tak napisze, co?
)widzę ze nasze córcie ostatnio znów z alkaidą kontrakt podpisały... najważniejsze że już zdrówko wraca!!!
kto zgadnie do której dzisiaj moje dziecko spało?! zasnęła wczoraj (po beznadziejnym dniu pełnym samych furiackich akcji i ryku na każde "nie") ok. 20.30. potem strzeliła alarm po 15 minutach spania, wiec na wszelki "w" położyłam sie spać u niej w pokoju. w nocy było mnóstwo "ćśśśśśśś" z mojej strony bo budziła się z płaczem, ale rano poszłam już spać do sypialni. wrócił M z pracy, ja dospałam do 9, bo młoda stęknęła i wstałam. noooooo........ to kto zgadnie do której spała?
w każdym razie dzień bez drzemki... padła. ale ma katar i kaszle... gdyby nie kaszel to obstawiałabym katar "zębolowy" a tak to jestem już "głupia" i nie wiem czy jutro do lekarza z nią nie pójść...
poza tym spoko, łikend był piękny!!! szkoda że podobno pięknej pogody na razie koniec
w planach na wieczór mamy film, ale nie wiem co planuje "zatkany nosek"
i tyle bo natchnienia brak
dawidowe, widzę że wracasz do forumowej formy
cieszę sie bardzo bardzo
:-)Kania, oj... mamusia jesteś!!! dasz radę!!! (niech mi też ktos tak napisze, co?
)widzę ze nasze córcie ostatnio znów z alkaidą kontrakt podpisały... najważniejsze że już zdrówko wraca!!!kto zgadnie do której dzisiaj moje dziecko spało?! zasnęła wczoraj (po beznadziejnym dniu pełnym samych furiackich akcji i ryku na każde "nie") ok. 20.30. potem strzeliła alarm po 15 minutach spania, wiec na wszelki "w" położyłam sie spać u niej w pokoju. w nocy było mnóstwo "ćśśśśśśś" z mojej strony bo budziła się z płaczem, ale rano poszłam już spać do sypialni. wrócił M z pracy, ja dospałam do 9, bo młoda stęknęła i wstałam. noooooo........ to kto zgadnie do której spała?

w każdym razie dzień bez drzemki... padła. ale ma katar i kaszle... gdyby nie kaszel to obstawiałabym katar "zębolowy" a tak to jestem już "głupia" i nie wiem czy jutro do lekarza z nią nie pójść...
poza tym spoko, łikend był piękny!!! szkoda że podobno pięknej pogody na razie koniec

w planach na wieczór mamy film, ale nie wiem co planuje "zatkany nosek"

i tyle bo natchnienia brak


.U nas podobnie. 
.Więc odmówił jedzenia go na dobrych parę lat.