reklama

Październikowe Mamy 2010

a tak w ogole to chyba dziecko mi doroslo.... dzisiaj jak mialam wychodne to zadzwonilam do meza przed 13h bo myslalam ze mloda juz bedzie drzemac a on mowi ze ja karmi bo zupke warzywna ktora ugotowal i zmiksowal OLALA!!!!! zrobil jej makaron i parowke na szybko to z duzego talerza sama wciagnela 3/4 !!!!! albo jej sie warzywka juz przejadly albo nie chce papek i sloiczkow i miksowanego zarcia.... wieczorem malz zrobil jej omlecika z szyneczka,to zjadla 1/4 tego i zrobilam dla hecy kanapeczki z szyneczka to wciela prawie3 a moja mama jak wryta patrzyla na nia jak mloda wsuwa. sama se przepijala jedzenie, sama pakowala do buzi kromeczki. normalnei dziecie mi doroslo.....
 
reklama
Witam się wieczornie z zapaleniem spojówek i z zanikającym głosem :baffled::dry::sad::ninja2:

kroma, 5 godzin na spacerze, wow, ja dzisiaj po 2 h ledwo żyłam bo ciagle musiałam za Patrykiem biegać ;-)

renata, chyba dzisiaj w całej polsce takie temperatury :tak:

dawidowe, super że zakupy udane, ja też musze się wybrać po buty dla Patryka :happy2: Gratki zębolkowe dla Laury! i oby katar się w nic nie przerodził :sorry2:

makuc, nie zazdroszcze tych lekcji w niedziele :no:

kania, dużo dużo zdrówka dla Oliwki! A Tobie życze żebyś mogła chociaż na chwilke się od wszystkiego oderwać. Mam nadzieje że dzisiaj się troszke udało! A mąż co nawywijał ?

dziulka, chwile mnie nie było a tu jakieś rodzeństwo dla Leane się szykuje ? :szok: rób test rób :-p


Byłam dzisiaj z Ptyśkiem na placu zabaw i przyznam szczerze że spacer pierwszy raz nie wyglądał kolorowo :baffled: Cały czas chodził w przeciwnym kierunku niż ja :dry: najadł się piachu z piaskownicy i chyba mu nawet smakowało :shocked2: chciał jeździć na wszystkich napotkanych rowerkach i hulajnogach :confused2: a na koniec byl ryk bo do domu nie chcial wracać, nie wspominając o buncie wózkowym, który do tej pory nas nie dotyczył :-( dobrze że miałam chrupki na przekupstwo bo do domu bym chyba na czworaka wróciła jakbym miała go nieść :ninja2:

A teraz w ramach odstresowania oglądam Lejdis ... oglądam chociaż ledwo na oczy widze, naszczęście jutro mąż ma dyżur więc sobie pośpie :-)
 
Ostatnia edycja:
witam z rana pierwsza. My już nie śpimy od 5,40 a teraz niunia siedzi koło mnie i ziewa. Nie pomogło wyszalenie się a powietrzu ani pojście spać 1,5 h poźniej niż zwykle.

Roxi współczuje tego zapalenia spojówej. Jak nie urok to sra....... ech. U nas bunt wózkowy też jest i takie same ma chęci wracać do domu jak i twój. Nawet po całym dniu w żłobku :sorry2:

Dziulka jak słysze jaki Twoja ma apetyt to szkok. Mojej coś troszke wraca.
 
Bry dzień :-) od 10 mam zajęcia i tak sobie czytam to co napisałyście i stwierdzam, że może rzeczywiście pomysł DAWIDOWE z lekcjami w plenerze nie jest zły :-p tylko kto mi wtedy Aliczki pilnować będzie :confused:

ROXI teraz Ciebie dopadło? O kurcze... zdrówka! Alicja mi takie bunty już przez dłuższy czas uskutecznia, więc rozumiem co czujesz. Jedyne czym mnie wczoraj zaskoczyła to tym, że nagłą miłościa do wózka zapałała ale żeby nie było zbyt dobrze to musiałam ciągle jechać, bo jak się chociaż na sek. zatrzymywałam to tak darła buźkę, że chyba pół osiedla słyszało.
DZIULA no chyba rzeczywiście córa Ci dorosła ;-)
DAWIDOWE pobudka o 5.40? widzę, że nawet w weekend nie masz możliwości się wyspać. chociaż u nas w sumie nie lepiej sprawa wygląda, bo po 6 slyszałam nad uchem dobitne "amuuuu chceeeee" :szok:

pogoda za oknem cudna, więc pewnie po zajęciach na dwór się ulotnię. Uwielbiam wiosnę :-) zdecydowanie bardziej niż lato nawet.
 
Witam się na kacu... ale jakoś daję radę, wróciłam o 3 młody wstał o 5 więc jadę na kawie, A. zajał się małym do 8, ale on i tak wył i mnie szukał, więc wstałam z wyra. idę zaraz na spacer...bo w domu usnę;-) Ale ubawiłam się przednio:D
A wczoraj Wojtek na spacwerze był od 9 do 12 potem drzemka i od 14.30 do 17.30 znów dwór na rowerze jeździł z A. na takim siedonku doczepianym, aż padł o 19 ze zmęczenia;)
 
Witam się w piękny i słoneczny niedzielny poranek:-D
Zbieram się i zbieram by w końcu coś napisać na ogólnym ale jakoś czasu mi na wszystko brak...praktycznie cały czas jestem sama z Miłoszem bo niestety mój chłopina jak nie w pracy to u kurewny (bo się bidulka;-)
rozchorowała i ciężko jej samej,a że niestety serca zbyt wylewnego nie mam to wolę jak M spędza czas u mamuni niż jego mamunia u nas).Co do pogody to ja też się cieszę że jest tak jak jest...wczoraj Miłosz cały dzień spędził na dworze (z dziadkami)a ja robiłam wiosenne porządki bo już nie mogłam patrzeć na tą swoją zapuszczoną chałpehmmm i dzisiaj jest już w niej ciut lepiejwięc dzisiaj będziemy na dworze leniuchować razem :cool2:

Kaniu jak tam Oliwka dzisiaj???jak Twoje zatoki?jak z gorszą i brzydzszą płcią Ci się układa???i jak tam po wczorajszym spotkaniu z koleżanką?mam nadzieje że jest tylko lepiej niż wczoraj....
Roxi zdrówka kochana...niech te choróbska pójdą od Was precz
:tak:
Wioli super że urodziny Bartka się udały i dzieciaki nie zawiodły:-)

Makuc oby lekcje szybko minęły i byś mogła jak najszybciej cieszyć się pięknym niedzielnym dzionkiem
:tak::-)
Dawidowe wspólczuje porannych pobudek,ale powiem Ci że ja też liczyłam że po całym wczorajszym dniu na dworze Miłosz pośpi ciut dłużej...i co!!!o 4.30 był już całkiem całkiem wyspany:dry::confused:

Dziulencjo ja też jestem pełna podziwu ile Leane potrafi zjeść...mój niestety ostatnio apetytu nie ma
:dry:co do zakupów to super że się wczoraj obkupiłaś i jesteś zadowolona...hmmm tylko tak się zastanawiam czy te szpilki to dobry pomysł dla KOBIETY W CIĄŻY (a tak poważnie to czekam aż zrobisz ten test i nie będziesz siebie (i nas) trzymała w niepewności:-D
Iduś,Dawidowe gratki zębulkowe dla Misi i Laurki:tak::-)
Happybeti kochana ja tak szybko poszło Ci z myciem okien to zapraszam również do mnie bo mi to zawsze idzie bardzo opornie…a ja w zamian zaopiekuje się Amelką:tak::-)
Kroma milutkiego weekendu z mężulkiem:tak:

no o to chyba wszystko....MIŁEGO DNIA DZIEWCZYNKI:-D
 
Ostatnia edycja:
No to się najadłyśmy śniadanka i teraz ja wyciągnęłam nogi a niunia śpi. Szkoda że ja już o tej porze nie umiem zasnąć. No coż taki już moj los. Obiecałam sobie tylko że cały tydzien będę chodziła spać najpóźniej o 22 to może przeszło 7 h snu jakoś mnie postawi na nogi. Obiad jest gotowy wiec za gary się nie zabieram. Tak wiec koło 12 myśle że pojdziemy z Laura do parku.

makuc zawsze możesz ALicje przykuć do drzewa i zabrać się za nauczanie :-D
Wstawania wspłóczuje zwłaszcza że ty musisz coś upichcić bo moja to zaspakaja się butlą mleka.

Strip podziwiam że ci się jeszcze imprezować chce ja jakoś stara się robie.

Rysia przynajmniej jak kurewna zaniemogła i M jeżdzi to spokoj masz. Oby tylko coś nie knuła i twojego m za mocno nie przekabaciła na złą drogę.

Roxi jak oczka?

Kania jak niunia?

I wiecie taka pogoda jaka jest w zupełności mi wystarczy wiecej mi nie potrzeba. Za skwarami nie przepadam.
 
Witam się i ja ... pospałam prawie do 10 ale przez chorobe nie czuje się specjalnie wyspana :-( Jednego oka wogóle nie mogłam otworzyć takie było zaropiałe, a teraz czuje że i z drugim coś się zaczyna dziać :dry: A do tego wszystkiego nie moge nic powiedzieć bo głos mam jak z horroru i musze szeptem mówić :baffled: ehhh.... ale dobrze że Ptysiek mój już zdrowy i u niego to bardzo ładnie i szybko przeszło to zapalenie spojówek :sorry2:

dawidowe, makuc, nie ukrywam że cieszy mnie że nie ja jedna przeżywam takie ekscesy na spacerze ;-) ale i sobie i wam życze żeby to były raczej sporadyczne wypadki niż codzienność, wkońcu te nasze dzieciaczki muszą kiedyś zmądrzeć :-p:rolleyes2:

dawidowe,
ja też powinnam sobie tak postanowić z tym chodzeniem spać bo ostatnio przeginam a rano ledwo tomna wstaje :eek: i taka pogoda mogłaby i dla mnie zostać :tak: upał zdecydowanie nie dla mnie :no2:

makuc, lekcje w plenerze z Alutką na smyczy :-D żartuje oczywiście, ale zawsze jakiś pomysł to jest ;-) i ja też wole wiosne niż lato, chociaż ostatnio to pory roku i tak się poprzestawiały i czasem nie wiadomo jaka akurat jest :sorry2::dry:

rysia,
widze, że na wiosenne porządki cie wzieło ... szkoda słońca, lepiej na dworku posiedzieć z dzieciem ;-) a ze spaniem to widze, że Miłosz przebił nawet mojego Patryka bo mąż z nim juz urzędował od 5 rano :baffled: a teraz obydwaj udali się na drzemke :rofl:


A ja się dzisiaj na żaden spacerek nie wybieram, niestety, fatalnie się czuje a do tego wyglądem moge dzisiaj tylko straszyć :ninja2: więc mąż z Ptyśkiem pójdzie a ja obaid w tym czasie zrobie. Ale zanim obiad to może teraz śniadanko zjem ;-) Do później ...
 
Roxi ale to traszenie nie będzie takie złe. Wystraszysz wszystkich na placu zabaw i Ptyś będzie miał wiecej miejsca do zabawy.:-D:-).

To postanowienie wczesnego chodzenia spać mam zamiar dotrzymać bo rano o 5 tylko wkur.....wstaje.

A moja królewna śpi już 1,5. Cwaniara mame z wyra sciagneła bo spać się nie chciało a sama teraz poszła w kimono a matka sobie siedz i czekaj.
 
reklama
dawidowe, to jest jakaś myśl :-D a wkur... to i ja wstaje ;-)

Patryk pospał tylko godzinke, a mąż dalej śpi :dry: A ja najchętniej położyłabym się i wstała za kilka dni jak poczuje się lepiej :-(

a tak mi się przypomniało, e-lona wkońcu się pojawiła na głównym ?:confused:
czarodziejki, wieki już chyba nie było :-( a alicji chyba też dawno nie widziałam :rolleyes2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry