reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ja mam dziś ciężki poranek.... od rana złe wieści.... najpierw koleżanka która w środę urodziła, że na gwałt potrzebuje jakiegoś ginekologa bo ma takie hemoroidy po porodzie że już wogle chodzić nie może, no i przy okazji dowiedziałam się że jej synuś został na oddziale na obserwacji ... .

ehhh, no tej "przygody z hemoroidami" to ja się boję jak ognia... a synuś może ma bilirubinowe przeboje i dlatego? wszystko się wyprostuje, zobaczysz:tak:

Madlein mam nadzieje, ze biegunka przeszła ale jeśli nie to tak jak dziewczyny radzą: czekolada mocno gorzka im więcej % kakao tym lepiej, banany, jagody i syfiasty przecierek gotowana marchew + ryż czyli słynna marchwianka (stosowana często w szpitalu na biegunki u dzieci) sam ryż tez działa zapierajaco (dlatego tez wazne zeby np u dzieci z problemem z brzuszkiem i zaparciami nie dawać kleików ryzowych tylko kukurydziane które są obojętne dla brzuszka) dlatego jak już biegunka przejdzie to przez kolejne 2 dni proponuje diete lekkostrawna opartą na ryżu właśnie; opcjonalnie ta smecta może być, chociaż jeśli bierzesz sporo leków i to typowa biegunka polekowa to może nie zadziałać. Nie wiem z jakiego powodu antybiotyk brałaś ale gdyby biegunka trwała nadal a zostało go juz tak niewiele to ja bym go odstawiła.

lolisza
, a stoperan? moja ginka powiedziała, ze środki na bazie loperamidu są bezpieczne bo działają miejscowo, a stoperan jest na loperamidzie. tylko nie pisz, że jest nie teges bo ja się nim od czasu do czasu ratuję:szok:

U mnie też zimnawo, ale dla mnie to jak zbawienie - mam okno otwarte na oścież od wczoraj i chociaż czuję chłód, to tak mi go brakowało ostatnimi czasy, że z przyjemnością się chłodzę :-)

u mnie już trzeci dzionek"odsapnięcia":-Dchociaż wczoraj mieliśmy tu taką ulewę, że szkoda gadać:no:ale temperaturka mimo że spadła (nie wiem do ilu bo mi termometr padł od upałów:-p) to ja jestem szczęśliwa, jak nigdy, bo już byłam przegrzana tymi upałami (a zazwyczaj uwielbiam takie hardcory:rofl2:)

małż dzisiaj na dniówce, samochód razem z nim, więc jestem uwięziona;-)pewnie, mimo niedzieli, zacznę jakieś porządki logistyczne, bo fizyczne zrobione wczoraj:-)... chociaż jak patrzę na sufit to jeszcze raz do malowania się kwalifikuje, skurczybyk jeden, a najgorsze, że "spuchł" w trzech miejscach:angry:niestety nie jest to domek nowy, przydałaby się tu ekipa remontowa z prawdziwego zdarzenia, to może dałaby radę ogarnąć temat - ale wiadomo ile życzą sobie tacy fachowcy, nie wspominając o kosztach kupna materiałów:nerd: więc remont z prawdziwego zdarzenia będzie dopiero, jak stan konta na to pozwoli, a na razie przynajmniej odświeżona chatka będzie:tak:
ale miałam dzisiaj sen głupi... śniło mi się, że nasz pleban miał zawał...wszystko było jakies takie zakręcone, że nie pamiętam szczegółów, ale jeszcze sie z nim kłóciłam o coś - ogólnie masakra jakaś:szok: w każdym bądź razie, dzisiaj była druga noc pod rząd, kiedy w końcu sie WYSPAŁAM:-D pomnik dla tego, kto wymyślił stopery:tak:
 
Nie wiem z jakiego powodu antybiotyk brałaś ale gdyby biegunka trwała nadal a zostało go juz tak niewiele to ja bym go odstawiła.

Dzięki lolisza wczoraj koło 24.00 zarzuciłam jeden węgielek, narazie nie ma akcji, ale wysłałam właśnie moją mamę po coś do apteki w razie czegoś. Dla mnie to branie antybiotyku było śmieszne, bo poprostu CRP miałam na poziomie 24 i oni stwierdzili, że jest JAKIŚ stan zapalny... Posiewy moczu i z szyjki były jałowe, więc ja doszłam do wniosku, że może to od zęba, ale oni dalej mnie truli antybiotykiem. Dzisiaj go już nie wzięłam pikole to... Teraz tylko muszę zatrzymać tą biegunkę i będzie git.
A jeszcze jedno czy ona poważnie może wywołać skurcze?
 
Witam wszystkie mamusie:)
Życzę miłej niedzieli, u nas chłodno, czasami słoneczko sie przebija a ja jestem szczęśliwa,że brak upałów:)wczoraj przywieźli nam znajomi przewijak taki z wanienką i dwiema półeczkami:)wydaje mi się bardzo poręczny taki mebelek:)ale chyba dopiero dotarło do mnie ,że czas już kompletować wyprawkę, kosmetyki,apteczkę i coraz bardziej mnie to przeraża, nie mam doświadczenia, więc będę opierać się na info z forum i od koleżanek i tak się zastanawiam czy powoli pampersów nie kupować,zrobić jakiś zapasik bo w listopadzie może być z kasą u nas.

Lolisza weszłam na listę rozpakowanych wrześniówek i nic tam nie ma gdzie to wyczytałaś ,że one już zaczęły sie rozpakowywać?
 
Ostatnia edycja:
HEJ MAMUSIE:) ja neidawno wrocilam do domu z weekendu kompletnie zjechana... wczoraj impreza do 2.45 a dzisiaj od 12h od nowa... twierdze ze ja nocna wariatka i imprezowiczka sprzed ciazy zachowuje sie teraz tak ze szok... osob bylo 19 wczoraj(u chrzesnej mojego), dzisiaj 16( u tesciowej). towarzystwo super i w ogole a ja.... czulam jak bardzo mnei meczy i stresuej jednoczesnie halas, tyle ludzi naraz i w ogole.... Poza tym wreszcie dopielam swego i zamowilam juz super wozek (full wypas i super kolor - jasniutki niebieski pastelowy) i lozeczko (kremowo zoltey wystroj), drewno jasne a lozeczko juz z materacem, baldachimem, kompletem poscieli, koldra i poduszka i przywieszka do lozeczka na zabawk i i becik dla niuni:))) cuuuudoo!!! teraz sie modle zebysmy wreszcie mogli sie przeniesc na nowe lokum tzn zebysmy juz dostali telefon o ta zamiane mieszkania i wtedy mi te towary przywioza do domu i na spokojnie sie jakis remoncik strzeli i przygotuje pokoj coreczki. Poza tym we FR pogoda i wczoraj i dzisiaj superowa: troche chmurek troche slonka, tempka miedzy 24-28 czyli ODDYCHAMY PELNA KLATA:))) . ogolnei jestem zmeczona po tym weekendzie i pewnie jutro bede spac jak neidzwiedz. starosc nei radosc hihi
 
Ida u mnie farba z sufitu sypie się na głowę. Zaczęło się w 1 pokoju, a teraz to samo w drugim. Tylko z odkurzaczem biegam i sufity odkurzam. :-D:szok:

Padnięta jestem. Pojechaliśmy do Katowic. Pralki pooglądałam. Jeden model jakiś nieuchwytny jest. W zoo 3 godz spędziliśmy. Fajnie było, nogi bolą, trochę deszczyk padał, ale dało się wytrzymać bez parasola. W drodze powrotnej jak zwykle market tym razem M1 i zakupy m.in. dla maleństwa. Kupiłam w empiku wielką księgę maleństwa (różową - mam nadzieję, że na wizycie w czw potwierdzi się dziewczynka).
 
Dziwczyny, to nie tylko ja mialam owocny weekend.
Zaliczylismy z moimi chlopakami dwa dni w LEGOLANDZIE nogi mi do .......same wiecie gdzie. Po powrocie do hotelu nie pamietam nawet o ktorej padlam spac.... Wczoraj powtorka z rozrywki
Codzinenie po 7 do 9 godzin na nogach sam sie dziwie jak ja to przezylam:szok:
Najwazniejsze ze mlody totalny fan klockow LEGO na maxa zadowolony!!!
Bede teraz chyba z kilka dni odpoczywac nic nie robiac. W planach co prawda blogie lenistwo na tydzien zaplanowalam ale trzeba bedzie zaczac jakies zakupy. Zobaczymy:)))
 
Ida nie mam pojęcia jak z loperamidem w ciąży, w info dot. leku znalazłam jedynie „Preparat może być stosowany w ciąży jedynie w przypadku zdecydowanej konieczności. Należy stosować ostrożnie u kobiet karmiących piersią”. Ja to interpretuje tak, ze jest to lek stosowany od dość niedawna i nie mają wystarczających danych żeby móc napisać z pełną odpowiedzialnością „jest bezpieczny” – w przypadki leków nawet jak jakieś powikłanie wystąpi jedno na milion to muszą napisać, więc jak gin mówi że ok. to chyba ok.
Madlein teoretycznie może, podobnie jak lewatywa, silne kurczowe bóle brzucha, mocne parcie podczas defekacji itd., ale nie wiem ile w rzeczywistości takich przypadków się zdarza. Ja bym się tym nie stresowała, pamiętaj tylko żeby jakiś magnez, potas łyknąć i więcej pić żeby się nie odwodnić.
Kasis o rozpoczętych „akcjach” wrześniówek przeczytałam na watku głównym , staram się tam zaglądać co jakiś czas, ta kobitka jeszcze wczoraj była w dwupaku bo zdążyli ją dowieźć do Zielonej Góry i coś tam zadziałać ale ma rozwarcie 3 cm, szyjke zgładzoną i silne skurcze, dwie kolejne tez walcza w szpitalach z silnymi skurczami. A listy rozpakowanych są późno aktualizowane, nawet czerwcówki, lipcówki i sierpniówki nie są na bieżąco.
Dziulka gratuluje zakupowych wyborów, nie zaglądałam jeszcze na wyprawkowy ale jak nie ma fotek to się pochwal :)

Fajnie, że weekend minął owocnie u nas również było ok. – mamy nowego lokatora :)

Długo się zastanawialiśmy, w zasadzie o tym, że chcemy psa wiedzieliśmy od zawsze bo zawsze w domach i moim i M psiaki były, z decyzja trochę się wstrzymaliśmy po wiadomości o ciąży, ale po głębokiej analizie wszystkich za i przeciw, przeczytaniu wielu artykułów stwierdziliśmy że psiaka bierzemy i odbyliśmy wycieczkę do schroniska. Wybór z niby trudny bo wszystkie tak błagalnie patrzą ale jeden nas zauroczył i nie chce zapeszać ale to chyba trafna decyzja. Od wczoraj mieszka więc z nami roczny Precel, który w schronisku był zaledwie 2 tygodnie i jeszcze nie nabrał tamtejszych nawyków, prawdopodobnie jakaś wspaniała rodzina pozbyła się go jadąc na wczasy…. Pierwsza noc przebiegła spokojnie, Precel pojętny, w mig zrozumiał co znaczy jego „miejsce” i w nocy grzecznie tam spał, z potrzebami fizjologicznymi tez nie ma na razie problemów – grzecznie czeka na spacerki, poza tym słodkie i pełne energii psisko, jak czekaliśmy w kolejce do weta wczoraj w schronisku to tak się do nas przylepiał, że pozostałe osoby nie mogły uwierzyć że zaledwie od kilkudziesięciu minut jest z nami, wszyscy zgodnie twierdzili, że bardzo do siebie pasujemy. Zdjęcie wrzuce niebawem, a póki co mam fajnego kompana do spacerów, mam nadzieję że w 2 miesiące sporo się nauczy a potem przypadnie do gustu Frankowi:)
U nas nadal chłodek – aż miło zaczerpnąć takiego powietrza i ma tak być cały tydzień więc odpoczniemy z Frankiem na pewno – energia we mnie wstapiła że hej!
 
Ja mam cichą nadzieję, że pogoda jednak ulegnie zmianie i przynajmniej słonko wyjdzie. U mnie od wczoraj non-stop leje i nie ma nawet jak na spacer wyjść a świadomość tego, że ma tak być do końca tygodnia nieco mnie przeraża :dry:
LOLISZA - psiak w odmu to bardzo fajna "sprawa". U mnie pojawił się zupełnie przypadkowo jakiś rok temu (jako szczeniak miał zostać utopiony, bo właściciel stwierdził, że więcej psów nie potrzebuje, więc go przygarneliśmy) i teraz nie wyobrażam sobie żeby go nie było. Nawet jak człowiek sam w domu siedzi to zawsze z takim stworzonkiem weselej jest:) Boję się tylko jak zareaguje jak Mała pojawi się na świecie ale miejmy nadzieję, że wsio będzie ok i że zaakceptuje ją jako pełnoprawnego członka "stada" ;-)
 
reklama
hej Mmamuski:) Lolisza- jak chcesz zobaczyc co kupilam to dam ci link do wozka i lozeczka: poussette landau POUSSETTE TRIO SATURNE/OC SATU/OC to jest wozek tylko ze ja zamawiam w kolorze pastelowo niebieski i tez z czarnymi wstawkami, a lozeczko LIT BEBE TOMI to jest pierwsze z lewej takie kremowo-zolte(caly zestaw: lozeczko+materac+becik+poduszeczka i koldra i psozewki do tego+baldachim+ zawieszka na bok lozka na zabawki). okazalo sie ze to pochodzi skad??? z POLSKI!! francuz nawiazal wspolprace z Polakiem spod Cz-wy i sprowadza wozki lozeczka itp , macalam to wszystko osobiscie wsobote. nie ma ani jednej rzeczy made in china w tym, tkaniny z PL, cala mechanika wozka to samo. naprawde polecam. cena takiego wozka w PL to okolo 1000 zl a mnie i tak sie oplacalo we FR kupic za prawie 480 euro sam wozek bo tego typu wynalazek 'terenowka" z amortyzatorami jak w 4x4 (hihi zartuje) zaczyna sie od 900 euro na 1700 sie konczy. wklep sobie w google "wozki saturn" albo "wozki krasnal" to trafisz na ich stronke i zobaczysz ceny. lozeczko tez swietne material bardzo mily i widac ze dobrej jakosci a nie jakis badziew ktorego licho wezmie po miesiacu. lozeczko sie nazywa TOMI chyba albo TOM. tez polski wyrob. lozeczko jest w komplecie tzn lozeczko+materac+kolderka i poduszka z psozewkami+baldachim+becik + zawieszka na bok lozka na zabawki.we FR musialabym wywalic w markecie dziecinnym kolo 700 euro bo u nas kazdy element kupuje sie osobno. paranoja doslownie.
poza tym wczoraj padlam po tym weekendzie i nadal czuje zmeczenie do teraz. wymyslilam sobie ze ugotuje bigos z kiszonej kapusty tylko ktos musi mnie wygonic do sklepu bo mrchewy mi braklo i chlebek musze kupic a tak mi sie nei chce ze masakra....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry