Madlein, Precel to trzeci psiak ze schroniska w naszej rodzinie - wczesniej jeden był u tesciów, jeden u moich rodziców, poza tym jak miałam 14 lat dostałyśmy z siostra piesa rasowego na którego wszyscy chuchali i dmuchali i powiem tak - kochaliśmy go bardzo, był z nami 16 lat ale to był wampir prawdziwy. Nieposłuszny totalnie, rozumiał wszystko - robił co chciał. Natomiast tamte schroniskowce mimo ze owszem z pewnymi już nawykami bo jeden w schronisku był 9 lat bardzo szybko zaadoptowały się do nowego otoczenia. W schronisku było też sporo szczeniaków, mało tego sporo psów rasowych od pekińczyków, przez owczarki, boksery, labradory, chow-chow po shar-pei. My jedna z góry nastawieni byliśmy ze bierzemy kundelka i nie szczeniaka bo chcieliśmy uniknąć etapu nauki załatwiania się na zewnatrz i po dobie z Preclem stwierdzam że jest naprawdę dobrze. Reaguje na słowo "nie" i jest dość posłuszny jak na roczne zwierze, zakumał błyskawicznie gdzie jest jego legowisko i o dziwo spał na nim w nocy, pięknie chodzi na smyczy i to przy nodze co mnie już totalnie zaskoczyło, jedyne co to nie był specjalnie zadowolony jak zrobiłam test z pozostawieniem go do samego bo zostawiłam w ogródku i jak zamknęłam okno to cos tam piszczał pod nosem, ale wróciłam z biedronki i zerkajac przez ogrodzenie widziałam jak śpi na swoim ogrodowym posłaniu, teraz leży obok mnie na kanapie i co jakiś czas podnosi łeb zdziwiony ze go trącam a ja na to "to nie ja to Franek cie kopie" bo tak faktycznie jest

Myśle że decyzja była dobra chociaż długo mysleliśmy, mam nadzieję że zaakceptuje szybko Franka, nie jest to już głupkowate szczenie nie ma już nawyku "łapania zębami" choćby w zabawie, raczej taki przytulak i mysle ze własciciela mógł mieć dobrego, moze komuś po prostu uciekł bo nawyki ma dobre a na dzieci reaguje bardzo pozytywnie, wczoraj w schronisku było sporo maluchów z rodzicami i bardzo entuzjastycznie do nich podchodził. Najpierw M przywiezie mu ze szpitala rzeczy z zapachem Franka, potem damy mu małego powachać, polizać i powinno być dobrze.
A zdecydowalismy się jednak między innymi z tego powodu o którym wspomniała Dziulka - że dziecko przy zwierzętach lepiej się rozwija, jest bardziej otwarte, odważniejsze a poza tym co moze wydać sie dziwne rzadziej choruje i ma alergie.
Wózki super!
Dziulka nieźle ci sie udało z polskimi producentami
Smoniq, mi się wizulanie bardzo podoba ten który upatrzyłaś u siebie ale X-landery też nie uchodzą za psujace się, wszystkie osoby które znam i które je mają są bardzo zadowolone więc skoro to twoja miłość to moze jeszcze zastanówcie się
A ja mam pytanie do mam an L4 bo to które mam to moje pierwsze w zyciu... Wyjaśnijcie mi jak to jest z wypłata piniążków, bo teraz jeszcze wypłacał mi zakład pracy bo to było pierwsze 30 dni i tak jak pensje miałam na koncie 6-8 lipca a teraz już jak dobrze rozumiem będzie wypłacał ZUS więc moje pytania:
- czy ja musze do ZUS-u - sama coś zanosić, coś wypełniać czy wszystko załatwia zakład pracy do którego dostarczyłam L4?
- kiedy przychodzą pieniążki z ZUS-u na konto?
- czu sa opóźnienia w wypłacie kasy?