ikaa, zdrówka dla córy!!! nie znam jakiegoś złotego środka, a raczej podstępu, który mogłabym ci podpowiedzieć:-(jak Inka nie chciała pić immuliny to przez kilka wieczorów nie mówiliśmy że to witaminka tylko że soczek i mieszałam go z mlekiem - w końcu zaakceptowała

ale tak na szybko to nie wiem co poza radami dziewczyn

a jak jej go podajesz?
emiś, już na zamkniętym spytałam a tu od razu odpowiedź widzę;-)szkoda syńcia... ale może to jakieś zwykłe podziębienie? daj mu witaminki, wygrzej (vick vaporoub polecam

) i może jutro będzie wsio ok

a co do owulki to jutro powinno być ok, ale czuję się teraz jakby mi ktoś w jajnika z półobrotu przypierdyknął
Baśka, nie pocieszę cię, bo nie umiem, poza radą coby zęby zacisnąć a pęcherz rozluźnić i ciepły mocz sikiem prostym teściowej zafundować;-)tak właśnie jest jak się mieszka z kimś. zawsze twierdziłam i zdania na razie nie zmieniam że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, i to najlepiej zawsze z boku stawać coby móc resztę wyciąć

ja mieszkam z mamą, ona też na parterze. mamy wspólny piec CO, i co? podział jest taki że my kupujemy opał a ona płaci rachunki za wodę bo na razie wspólny licznik mamy. chyba nietrudno zgadnąć kto lepiej na tym wychodzi

do tej pory poszło nam ponad 8tys!!! pewnie że trochę lepiej stoimy z kasą (mama jest na rencie) ale w końcu mamy małe dziecko!!! mieszkanie nie do końca wyremontowane.. szkoda gadać. pewnie że chcemy jej jak najwięcej pomóc, ale niestety i tak lepsiejszą córką jest moja młodsza sis która teraz studiuje i jest w domu raz na miesiąc

od rodziców najlepiej mieszkać 100km dalej, wtedy jest się kochanym i docenianym
Kania, a które Oliwce wychodzą? trójki? ja jak smarowałam teraz młodej dentinoxem dziasła to wyczułam że górna prawa czwórka już prawie całkiem wylazła...w natarciu górna prawa dwójka, już prawie pod dziasłem. jak był spokój to pół roku a teraz o ...
a co do przykrywania, to pewnie że jakby jej było zimno to (teoretycznie) nie odkrywałaby się... z tym że ja już w to powątpiewam bo jak dzisiaj drzemała to sorry ale musiało być jej chłodno w gołe odnóża, a i tak przykryć sie nie dała

dlatego mimo że cholernie mi sie podobają takie małe typowe piżamki to u młodej odpadają bo bez skarpetek by nie przeszło a rano pewnie i tak znalazłabym je pod łóżeczkiem

a grilla planujemy jutro;-)coby maratończykom ambicje żeby szybciej do mety dotrzeć na obiad podnieść
rysia, niemoc czuję i ja i nawet % dzisiaj odpadają (ale może to i dobrze bo ostatnio zdecydowanie ich w moim organizmie za dużo) bo prochy wzięłam... ja już nie wiem kiedy nam się ten stuknięty los uśmiechnie porządnie

fakt, że 5 lat temu zbiłam lustro... to wychodzi że za dwa lata moze w końcu wygram w tego totka
kroma, ten nowy krem z garniera to coś takiego jak taki krem z avonu, też krem i podkład w jednym. ale ten z avonu był dla mnie taki sobie bo czasem jak się porządnie nie zmieszało go to smugi wychodziły. a ten z olay coś mi się kojarzy i nie jestem pewna czy juz go kiedyś nie miałam

wiem że jakiś miałam;-)ale ja mam opory bo mam wizję że później wyglądam jak półmulatka, w sensie opalaonej twrzy a bladej szyi i dekoltu

chyba w końcu w tym tygodniu zaliczę sztuczne słoneczko;-)
hehe, i jeszcze a propos
karmienia dziecióf: w gazecie wczoraj czytałam że dzieci które wolą jeść "ręcznie" i mają w poważaniu sztućce, nie dość że są ponoć inteligentniejsze to jeszcze rzadziej cierpią na nadwagę w dorosłym życiu

ciekawe;-)
dobra, idę się przepoczwarzyć (
Ala;-)to chyba twój tekst), i młodą w łóżeczko zamelinować, ciekawe jaka nocka będzie bo dzisiejszą mąż przespał z córką
