reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
witam wieczornie.
prosilam IDULCA zeby napisala ze jestem na rajdzie samochodowym wczoraj to nie dosc ze nei pisala klipa to jeszcze nikt nie zapytal nawet gdziezem jezd:ppp

byly mistrzostwa FR w Rally Charbonniere i pojechalismy neidaleko Lyonu w takie gory niewysokie. wypizdziawa ze masakra, ubralam zimowa kurtke, deszcz potem lunal ale zesmy stali na trasie przejazdu twardo do konca. prosto po pracy zesmy tam pojechali. zmeczona jak szlak ale stwierdzilam ze musze gdzies z moim chlopem wyjsc SAMI bo oglupieje calkiem. mloda zostala z moja mama. po wyscigach pojechalismy sie nawcinac no i przed polnoca do domu. mama mowila ze jeszcze w zyciu nei widziala zeby ktos tak makaron lubil... zrobila jej makaron bo mldoa wolala jak opetana. widelec w jednej rece a wsuwala garsciami:))) ktoras z was pisala ze jak dzieci jedza rekami to cos tam ( na szybko czytalam):)) wiec moja bedzie wlasnei cos tam:))) hahaha:))) poza tym postanowilam pospac rano i Leane wstala przed 9h, mama i maz sie nia zajeli a ja spalam do 10h. na dworze masakra, ulewa, 7 stopni, wieje... z pizamy nawet sie nie rozbieralam. zrobilam obiad, dalam Leane dzien wolnego od warzyw i zrobilam jej frytki bez grama tluszczu i kawalek kurczaka. frytki mniam miesko bleee, no to wymyslilam sobie glupia zabawe, wzielam kawalek kurczaczka od niej i trzymam go w rece i mowie " kokokoko" i wkladam do buzi, potem drugi raz, mloda zachwycona, zrobila to samo wzielam iesko, " kokoko" i do buzi, i potem wcinala miesko garsteczkami:))) ogolnie widze ze mi ladnie pojecyncze zdania kleci,wczoraj nawet mojej mamie przynosila porozwalane ksiazeczki i sprzataly razem pokoj. ogolnie kojarzy pojecia z czynnosciami typu " kotek spi w lozku", pralka robi wuuu wuuu i takie tam. po obiedzie mloda spac i ja tez znowu do wyrka, od 14 do 16.30 spalam jak dzika. wstalam to prysznic potem zrobilam prasowanie, i bawilam sie z Leane. ewidentnie mojej glizdusi brakuje pewnosci siebie.... wstala do pionu (stalam tylem do niej) zlapala mnie za portki od pizamy,wiec ja zrobilam jajo i odeszlam dwa kroki, mloda trzyma mnie za pizame i idzie za mna pol salonu i miauczy ze chce raczke, ja mowie " wstalas to se radz". zanim doszlam do loggi to mialam portki pizamy prawie wk olanach i d... na wierzchu:))) potem Leane doszla do okna i trzaskala w sciane. chciala odejsc od okna do mnie wiec stanelam w odleglosc zeby nie mogla mnie zlapac.stoi bez podporki, reke wyciaga ja udae ze tez wyciagam, a ona cala w panice pomiaukuje ze sie boi, dalam jej czubek palca ale go zabralam,i w wielkich bolach zrobila kroczek ( a ostatnio przeciez przeszla troszke kroczkow). no i tak nam minal weekend.

WIOLI jak dziecko wymiotuje to trzeba podac wode z cukrem bo to hamuje wymioty, nam w szpitalu jak Leane miala jelitowke to tak kazali podawac co 15 min po 30 ml wody z cukrem. a jak podalam deko wody zwyklej to rzygala dalej niz widziala.
 
Dawidowe u mnie dziewczyny wcale nie śpią w skarpetkach jak Amelka miała z pół roku to przestałam jej kłaść pajacyki do spania i tak świstała gołymi "fuj fujami" ale i noga kiedyś musi odpocząć
Wioli Amelka tak nie chorowała na u mnie tak ale jak jule wymioty dopadały z różnych powodów to lekarz powiedział że jak są to podawać w malutkich łyżeczkach power ride bo to zawiera dużo cukru i dzieciom smakuje a jak Julka miała ostrą grypę żołądkową i tak dawała przez tydzień to kupiłam jej krople jakieś homeopatyczne i jak podałam tak po 20 minutach i ból odchodził i nie chciała wymiotować a następnego dnia już po trochu jadła
Idy a czy tam pisali coś na temat tego jakie dziecko jest jak je zupę dwiema łyżkami??
Ale mieliśmy fajny weekend byliśmy na wsi :) w sobotę trochę dzieciaczków się zebrało i tak jak była ładna pogoda to biegały po ogrodzie i Amelka też z nimi biegała... dzieci szalały do godziny 21 na dworku zjadły kolację i do spania zeszło się tak że Amelka poszła spać o 22:20 Julka tak mniej więcej też więc liczyłam że i będą spać długo aż się wyśpią tyle że jak Jula się obudzi i jej powiem żeby się zajęła czymś bo chciałam jeszcze trochę pospać to się grzecznie zajmie a Amelka nie. a jak dziewczyny poszły spać zanim ja się ogarnęłam do spania sprzątnęłam po kolacji to się trochę zeszło a Amelka wstała sobie pełna energii na zabawę o 5:30 a co tam nie oszczędziła matki tatuś pojechał na giełdę to nie miał kto mnie zmienić więc dałam jej mleko wywaliłam zabawki na wyrko i co i raz mi się powieki same opadały to ta jak zauważyła to zaraz palcem mi powieki podnosiła i mówiła nie aaaa bimy bimy czyli nie śpimy tylko bawimy więc trza było się podnieść a żeby było weselej ja nie piję kawy wcale :tak: tak więc do wieczora jakoś wytrzymałam ale jak tylko przyłożyłam głowę do poduszki tak usnęłam szybciej niż dziewczyny. A w ogóle jakoś przez ten weekend Amelka zaczęła więcej mówić i nazywać po imieniu inne dzieci .A jak kota widziala to zaraz pod pachę go brała miałczała do niego głaskała a jak już wracaliśmy dziś do domu i mówię że trzeba pozbierać zabawki to ona kota pod pachę i mówi ''idę cysia '' czyli idę z Marcysią:-)
 
Ostatnia edycja:
Śpiochy wstawać !!!

Dziulka szkoda, pogoda nie dopisała w rajdowym wypadzie.
Gratuluję Leane tych pierwszych kroczków, tak dalej ją mobilizuj, ręce wyciągaj, trzymaj coś co lubi (zabawkę) żeby sobie sama wzięła :-)
Agusinka gratki dla rozgadanej Amelki :-)
Widzę, że Was weekend udany :-)

Nocka u nas "standard".
Oliwia coś do żłobka nie chce mi chodzić, tzn. protestuje przed wyjściem ...
Poza tym wczoraj sprawdzałam nowe oferty pracy, i znalazłam coś co mnie interesuje ale po dzisiejszym telefonie do placówki, okazało się, że praca na 1/2 etatu więc nici z tego. Chciałam Oliwię zaszczepić w tym tyg to oczywiście pani dr nie ma :baffled:.
 
Ostatnia edycja:
Witam się i ja po weekendzie.

W sobotę z rana była jako tako ładna pogoda tak więc zebraliśmy się i pojechaliśmy do Parku Jordana ( mamy będące w sierpniu na spotkaniu mam BB wiedzą co to za miejsce:tak:) no i tak nam zleciało do południe, dobrze że wybraliśmy się tak wcześnie bo potem pogoda się popsuła. Pod wieczór z kolei zostaliśmy zaproszeni do mojego kuzyna i u niego wspólnie robiliśmy pizze na kolacje.
W niedzielę wybraliśmy się na odpust bo w Sanktuarium w Łagiewnikach był, szkoda tylko że beznadziejna pogoda była no a po południu z kolei wybraliśmy się do naszej znajomej i tak o to nam przeleciał weekend:-).

Na razie niczego nie nadrobiłam:-(. Niestety brak mi czasu. Za dużo mam na głowie. Muszę jeszcze jechać podbić legitymacje dzisiaj bo marzec się dawno skończył a ja zapomniałam podbić:baffled:

Pozdrawiam Was mamusie cieplutko :*
 
Witam ja tylko na chwilę póki mój choruszek mały śpi,jednak mamy zastrzyki bo tak jej w buźce wysypało że masakra nic nie chce jeść a gdzie tu leki podawać i seria 10 razy w dupkę biedactwo ale dzielnie to zniosła i jak jej zapinalam pampka to już nie płakała ciekawe co będzie wieczorem i dalej.Z tego zapalenia gardła zrobiło się zapalenie jamy ustnej.Smarować fioletem i jak się da to psikać tantum verde.
 
Witam.U Nas dalej pada i zimno:baffled:.Humorek dalej mam nie najlepszy ale już lepiej niż było, mały mnie potrafi rozbawić:laugh2: czasem nic konkretnego nie zrobi a i tak zabawy potrafi być.Chyba sobie frytki usmażymy dziś bo jakoś tak mam ochotę.Znajomy ma dać znać w sprawie mieszkania bo jego kolega podobno ma coś tylko za ile i czy do remontu:confused2: ale może nie będzie zle.
wioli podobno zwykła herbata gorzka też pomaga na wymioty.
 
Jednak po legitymację pojedziemy z G. bo zaproponował że mnie podwiezie jak wróci z pracy, bo tak leje za oknem że nie chciałoby mi się tłuc komunikacją miejską;-)
baska przeczytałam że i Ty tak jak i ja mieszkasz w jednym pokoju u teściów. Bardzo Ci współczuję bo wiem co przeżywać , ile Cię to nerwów kosztuje. Chyba nie ma nic gorszego:-(.
Tak sobie czasem myślę czy ja już przypadkiem nie dorobiłam się przez to nerwicy:-(
ika biedna Lenka, dzielna dziewczynka że znosi te zastrzyki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry