Hejo Laseczki moje
Ja się tylko przywitam i zmykam do prac, bo jak teraz tego wszystkiego nie poszyję to później na bank siły mieć nie będę. A szycia troche mam ;-), ale generalnie z listy już 2 rzeczy uszyte, jeszcze tylko ;-) hehe.
Kaniuś weekend nam tak szybciutko zleciał, że hoho cały czas w gościach byliśmy, albo goście u nas. Było dzidziusiowo bardzo i zdałam sobie z tego sprawę, że zpoamniałam jak to jest mieć takiego malutka w domu ;-).
Ika,Wioli jak maluszki Wasze?
Kania a czemu spotaknie się nie udało? I fajow, ze sąsiedzi w ciąży. My też mamy sąsiadów w ciąży.
Dawidowe jak czekam :-) na linka
Mała mi to podbijaj podbijaj i rozumiem Cię z tym brakiem czasu. I już chyba nie jestem taka sprawna, żeby BB ogarnąć, książki i jeszcze szycie i wyszywanki, a cały czas sobie coś wymyślam ;-)
Idusia moja akurat lubi się przykrywać i jak kiedyś nie lubiała mieć nic na twarzy tak teraz usypia z kołdrą na twarzy. Jeśli chodzi o artykuł to moja je palcami ;-), a sztućce pięknie w szufladzie mi układa...tzn wyciąga na podłogę a potem pięknie chowa, więc roboty mam podwójnie.
Agusinka fajnie, że weekend udany
Baśka współczuję teściowej i głupiego szwagra.
Kroma nie tylko Ciebie te ceny przerażają.
Emiś :*. Wysyłaj gołębia z kopytkami uwielbiam i muszę dziś zjeść tylko kto je zrobi ;-) . I jak Franko? Już dobrze dobrze?
Rysiu jak nastrój lepiej już?
Aliś no to superaśnie, że imprezka się udała a malutka z orkiestrą śpiewała. I powiem Ci, że u nas tez by chyba z orkiestrą mała śpiewała. Bo Zuu z dizdkiem na gitarze gra i jak tylko gdzies gitare widzi to juz tam jest ;-)
a tak wogóle to gdzie nam się zapodziała ROXANKA??????? bo jak większość mam od czasu do czasu się melduję tak już Roxi Oxi wieki nie było. chyba muszę mój telefon odkopać ;-)
to tyle póki co pominęłam pewnie dużo, ale nie zapoamiętała wszystkiego.
edit:
Baśka współczuję sytuacji, ale generalnie pomijam zachowanie małej (bo dla mnie to niedpouszczalne, krzyki i tłuczenie w domu) jakbyś dała klapsa mojemu dziecku to też bym się z tobą pokłóciła. A szwagierki współczuję i życzę Wam, żebyście byli już na swoim.