reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Witam w sobotni poranek,

kaniu chodzi o katechezę. Najgorsze że jak w Krk bralibyśmy ślub to nie byłoby tego problemu, jak rozmawialiśmy tutaj z księdzem z naszej parafii.
emilab ja nawet nie pamiętam kiedy byłam w KFC:szok: To już wiemy gdzie będziesz spędzała każdą wolną chwilę- na zakupach w galerii nowootwartej:-) Miłego weekendu.
No wiecie praca mgr nie zając nie ucieknie ale 19 czerwca bronię się.:szok:
rysiu a Ty kiedy masz termin obrony?
alicja olej sprzątanie idź się zrelaksuj na zakupach:tak: U nas też Łukasz potrafi zrobić bałagan straszny do tego jeszcze ten mój większy mężczyzna to samo. A ja tylko chodzę i sprzątam. Ostatnio czułam się jak takie małe AGD.:eek:
Miłego plotkowania.
Co do weekendu majowego to ja jestem jak najbardziej za, byleby nie 4 maja, bo wtedy jedziemy na Śląsk bo mam przymiarkę sukni ślubnej;-) Tak więc w inne dni jestem dostępna dla Was.
wioli to ja życzę Wam polepszenia pogody, u nas od kilku dni jest super!
Ida to i Tobie szykuje się miły dzień, hm po co sprzątać będziesz i tak po wizycie pewnie będzie to samo;-)

Ja chwilowo jestem bez moich chłopaków, bo poszli na spacer do takiego małego naszego centrum i tam G. ma o jakiś sklep motoryzacyjny zahaczyć a ja dzięki temu głowę umyłam, poskładałam pranie i mam chwilę dla siebie. Dzisiaj w planach po obiedzie mamy wypad na rynek, pospacerować i nakarmić gołębie ( ulubiona rzecz mojego dziecka):-)
 
hejka Mamusie:)
Dzisiejsza pogoda nastraja mnie optymistycznie do życia,w końcu czuć prawdziwą wiosnę:)Miłosz poszedł na spacer z dziadkiem (a raczej do pracy podwórkowej)bo co patrzę przez okno to on albo śmiga z taczkami,albo swoim sekatorem przycina krzewy (taki mi rośnie mały pracuś:-D).Ja dzisiaj w planach mam mega porządki bo przez moją ostatnią rozlazłość mam w domu mega syfffff...w jednym kącie pranie (czekające na poskładanie),w drugim czekające na prasowanie a w trzecim na rozwieszenie (co jak co,ale cieszę się przynajmniej że kilka tych kątów posiadam bo inaczej już dawno nie było by miejsca na poruszanie się po "salonach":baffled:).Kaniu praca idzie mi jak "krew z nosa"...szczerze to już chyba za stara jestem na dokształcanie się bo kompletnie mi się nie chce jej pisać (ale zresztą już Ci o tym pisałam:happy:).Mała_mi obronę mam najprawdopodobniej 16 czerwca (liczę się jednak z tym że może to być jednak dopiero wrzesień:eek:bo dużo mi jeszcze zostało do końca a czasu coraz mniej:baffled:).No i to tyle moich wypocin jak narazie...wieczorem obiecuje się zawitać na bb na dłużej a tymczasem wszystkie Was cieplutko pozdrawiam i życzę Wam naprawdę miłego sobotniego dzionka a ja udaje się w krainę porządków:-D
 
Halo
widzę, że piękna pogoda poszła się przejść i zaraz będzie bangla ehhh......ja od rana na chodzie. Spałam krótko, ale czułam się super. Pojechałam na targ, do sklepu i po 2 godzinach wróciłam umordowana, że hoho. Teraz Zuu śpi, mężuś pojechał dokończyć zakupki. A ja się z kompem na kolanach relaksuje.
Alicja, Kania wczoraj nie bolała, ale dziś boli :-( ehhh.
Idusia ja też muszę sprzątać, a mi się nie chce. I jak tylko M. wróci, to się spać położę, a on chatkę ogarniać będzie.
Mała mi Zuu odkąd byliśmy na rynku i karmiliśmy gołębie....moje dziecko teraz wszystko w domu tak karmi i ciasteczka, chrupki wszystko w drobny maczek drobni i rozrzuca po podłodze :-(.
Rysia, Mała trzymam kciuki za obrony czerwcowe(napiszcie tylko prace) sama obrona to pikuś.
Kania,Ika jak dziewczynki?
Dziulka teraz musisz chodzić z Leane, bo ona się nauczyła, ale pewnie się nie czuje sta pewnie chce za rączkę chodzić. Bądź cierpliwa i pomoż jej nabrać pewności siebie, a nie się obrażasz.
Renatka jesteś :-). Cieszę się, że wakacje udane :-) superaśnie :-). Ja czekam na foto relacje :-).

Idusia a to speszyl for JU :*****
 
hejka
spokoj tu widze ostatnio
Ja dzis tez na zakupach bylam,ale tylko z jedna marna bluzeczka przyszlam:(
jutro wybieram sie na pobliskie targowisko, moze lepiej mi pojdzie:)
Maura weekend spedza u dziadkow, no a ja do kompa siadlam by swoj projekt pisac. I oczywiscie zaczynam od przegladu fb, bb i takich tam:))
o sprzataniu nawet nie mowcie, ja sprzatam co i roz i caly czas cos..nie wiem jak to sie dzieje. A i juz pani do sprzatania nie mam, wiec jeszcze gorzej:(

czekam na was, moze ktos tu dzis jeszcze wpadnie:)
 
wioli współczuje pogody u nas udało sie utrzyma słonko przez większość dnia

sarisko :*** mam nadzieje że już lepiej sie czujesz :*

rysia :-D mały Maniek Złota Rączka i Bob Budowniczy w jednym :-) jak tam , okiełznałaś bałagan? u mnie było czysto może z godzine, az Iś nie wzięła się za szafkę z moimi butami :/ trzymam kciuki za wenę do pisania :*

renatko fajnie ze już jesteś :-)

moriam tylko jedna? to nie poszalałaś :-p ale spoko jutro sobie odbijesz :-) :-D ale co ja sie wymądrzam - sama kupiłam jedną sobie i jedną niuni więc tez nie poszalałam :rofl:

mała mi po obgadaniu sprawy z małżem (o ile uda mi sie go namówić żeby ze mną przyjechał bo na razie słysze tylko: Kochanie Ty sobie sama doskonale poradzisz :dry:) obstawiałabym 1.05 co Ty na to :-p ? A Sariska, pasowałoby Wam? jakieś zabawy wygłupy w parku o ile pogoda dopisze :-)

A to wyszperane speszyl for Ida :-D :-) :rofl:

623bdaf3e3a28337e2b459acaf6dff3d.jpg
 
Ostatnia edycja:
witam wieczornie:))

SARISKA ty mnie zle zorzumialas albo ja juz kurcze psize po chinsku... ja posadzilam na chwilke Leane bo nie mialam wyjscia- musialam isc do kuchni:))) a tak to jak chce chodzic to nie odmawiam:)))

u nas tak wogole noc przespana. mloda o 7.30 pobudka i doslownie wyc mi sie chcialo ale maz wstal a ja dospalam do 9h. pozniej w chacie byl sajgon, prania, maz montowal nowy prysznic wiec syf, przy oakzji jak juz mial wiertarke w rekach to kazalam mu przywiercic zdjecia Leane na sciane u niej jak miala 4 dni:)))))) i nad drzwiami krzyzyk z Jezuskiem bo jak lezal na komodzie to mimo calowania to uczyla Jezuska chodzic.... stukala po komodzie krzyzykiem i haslo " idzie!!!". Leane oczywiscie cala hepi bo na scianie ma "dzidziusie":))) 6 zdjec wisi:))) ogolnie jak maz wiercil to Leane wzielam do sypialni bo dotychczas bala sie wiertarki, no i w sypialni sie bawilysmy maz wiertara w sciane a Leane haslo " mon papa!!!" (moj tatus) i pokazuje palcem na sciane ze tatus wierci:))) ogolnie moje dziecko jest strasznie wymagajace i absorbujace ostatnio. ciagle cos chce, o cos pyta, zagaduje. sikalam ze smiechu jak na glos" czytala" ksiazeczke po " swojemu":)))))))) musze to nagrac:))))))))))ona mnei rozwala:))))))po przyjsciu z pracy akurat maz ja ubieral po kapieli i jej dawalam serek i jogurcik , na serek bialy o konsystencji jogurtu naturalnego mowi po polsku " serek" ale na serek topiony taki kwadratowy lub trojkatny mowi " fromage":))) na jogurcik mowi " jogo " albo " jogu":))))

wlasnei sie obzeram truskawkami i chyba za niedlugo jeszcze rozprawicze baranka wielkanocnego z czekolady bo sie uchowal:)))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry