reklama

Październikowe Mamy 2010

halo halo
My już po spacerku :-). Wlaśnie mała poszła spać a ja na BB :-) lookam co tu słychać. I widzę, że Emiś i Dorisek zawitał noż jak miło :-) plus cała reszta.
Happy jak milusiońsko tam u Was, a fota na czerwonym dywanie wymiata :-).
Kroma trzymam kciukasy za rozmowę, bo wczoraj zapomniałam o tym napisać.
Kaniuś daj znać co laryngolog powie. Może coś tam jej przeszkadza. Naszej też czasem się zdarza chrapać, choć to się rzadko zdarza.
Emiś a gdzie Twoja wena?? Co się stało? I wiesz jak to bym chyba pojechała do Berlina :-)
Dorisku zdróweczka Misiu.
aaa i moje małe na spacerku a co humor nadal mam superaśny to i dziecia zamieszczę :-). I chciałam jeszcze napisać, że miałam dziś koszmary, że mój własny małż zdradził mnie z przyjaciółką (jak to zobaczyłam ona wpadła w histerię, a on ją przytulił i powiedział no dziubku nie płacz) pół nocy nie spałam. I wtuliłam się w mężusia i troszke mi lepiej, ale nadal o tym myślę ehh

MAQC i co powiesz na ten sen??


edit: zapomniałam o pozdrowieniach o Roxi Oxi(bo wczoraj klikalysmy na FB) dla Was wszystkich
no i moje dziecie ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Doris teraz już znasz odpowiedź na swoje pytanie, nigdy nie jest idealnie, bo ideału nie ma.
8 słów, książki tak mówią :-D:-D:-D ale w ogóle Dorian nie mówi???
Oj to rzeczywiście dobrze, że nie ma tego zabiegu teraz, mojej koleżanki syn (dwa latka) ostatnio przez to przechodził, niestety fatalnie to zniósł :-( ale każe dziecko jest inne więc reguły nie ma :-)
Sarisa współczuję koszmaru (po cichu się przyznam, że też takowe miałam) i też jestem ciekawa co takowe sny znaczą. A do laryngologa trzeba mieć skierowanie? A wiesz oczytałam się o tym chrapaniu i mam teraz dumajkę i zmartwienie jakby innych było mało.
 
Ostatnia edycja:
Dorisek to dobrze, że nie będzie miał zabiegu i oby mieć go nie musiał tylko, żeby samo mu zeszło. A i czekam na wieści od lekarzy. Ja myślę, że wszystko jest ok, bo chłopcy po prostu wszystko robią później więc ja bym się nie martwiła.
 
sarisa a Ty nie masz o czym śnic???:-D Nie zazdroszczę. Sliczna wiosenna fotka Zuu :-)
kania no nic nie mówi . to znaczy mówi po swojemu ,ale to nie jest tak ,ze potrafi nazwac coś po swojemu , tylko niestety za kazdym razem słychac coś innego. Powtarzac nawet sie nie stara. Poprostu ma to gdzies. Jedyna rzecz którą swiadomie nazywa to kaka - na kaczkę. Ja uważam ,ze to jednak kwestia czasu i w koncu puści mu sie mowa. Taki model. Oczywiscie ciekawi mnie opinia specjalistów. A jesli chodzi o zabieg to niestety kazde dziecko baaaaardzo cierpi , nie tyle podczas samego zabiegu co po nim. Oddawanie moczu potwornie boli i dzieci nie chcą wtedy pić co z kolei moze doprowadzic do odwodnienia.... ehhh . Cieszyłabym sie gdyby ten cały zabieg nie był konieczny ,ale póki co cieszę się ,ze na razie jest za mały.
 
Sarisa śliczne foteczki i dzięki za pozdrówka do Roxannki :-)
Doris
trzymam kciuki, by zabieg nie był konieczny. Ten chłopiec właśnie cierpiał po wszystkim najbardziej 3 doby była jazda bez trzymanki. A co do rozgadania się, to uważam że na Niego przyjdzie swój czas, i zacznie mówić kiedy stwierdzi sam, że to już czas !!!
Baśka dzięki za info, ale są dziecięcy laryngolodzy???
 
Ostatnia edycja:
reklama
no mam nadzieje ;-)..........generalnie takie sny są do d........ ehhh A ja się czuję jak Słonica z wagą hipka ;-)

ale zapewniam Cię ,ze WCALE tak nie wyglądasz!!!!

a mnie się ostatnio śniło ,ze mój Dodo biegał po polu w samym pampersie i jakiejś brudnej rózowej koszulce (od kogoś :-() , na boso a temperatura była taka jak teraz. Mój J. sobie gdzieś siedział i wcale sie nie przejmował , a ja chora lezałam na jakimś strychu. Jak to zobaczyłam to myslałam ,ze serce mi pęknie. Płakać mi się chciało jeszcze po przebudzeniu.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry