reklama

Październikowe Mamy 2010

heloł:-)
na początku napiszę że odzywam się dopiero teraz bo po porannych wieściach od Alisi nie mogłam dojść do siebie... dobrze że chłopczyk "wygrał" z głupotą rodziców!!! ale tak mi go szkoda... bo co to za matka jest?!?!?!?! brak słów...
poza tym dzionek od momentu jak już byłyśmy u babci SUUUPER!!! normalnie mam chotę przeprowadzić się do teściów, bo dopiero z nimi czuję się ok, jakbym była u siebie... i tak sobie myślę, że gdyby była okazja "pójść na swoje" to nie zastanawiałabym się ani chwili - mimo że przyzwyczajona jestem do obecności "pomocy przy dziecku". im częściej zostaję z nią sam na sam, tym mi z tym lepiej - aż w szoku jestem!!! i dochodzę do wniosku że dzięki wiecznej obecności innych chyba trochę z tego macierzyństwa straciłam:nerd:
ale juz nie smęcę:-pdzionek był extra, za to jutro młoda u babci a ja korkuję, bo mimo zerowego nakładu samodzielnej pracy, jakieś resztki ambicji/wiary w cuda te moje maturzystki mają i przed długim weekendem spotkać się chcą - tym oto sposobem od 13 do 17 będę nauczać:baffled:
aaaaaa, Misia wczoraj pocałowała się z chodnikiem... bródka zdarta:-(ale nawet nie płakała długo, moja twardzielka mała:szok:a jak się uśmiecha to z przodu 6słupkowy płotek widać, 7 słupek też już przebity i "wyjdźniety" w 1/3, 8 zaraz za nim się szykuje - w końcu przestanie na nią babcia wołać "czteroząbek". choć przyznaję że po pół roku ciężko się przyzwyczaić do nowego stanu uzębienia:rofl2:
i nie wiem co jeszcze...
a, sarisku, @ przyszła wczoraj;-)w największe upały musiała oczywiście:crazy:a samiec w porzo, odkąd zaczęłam do niego mówić D U Ż Y M I L I T E R A M I to i jakoś przyjaźniej się zrobiło:-Da twój foszek jak???

sheeney, to moze 1 maja, co? jak mój samiec:-pkomunista jeden, od razu po urodzeniu do partii go zapisali:-D
łeb mi na stół leci, chyba powinnam się do wyrka wybierać, a no i samca z pokoju dzieciowego pozbierać bo usnął z córą:-p
 
reklama
Sariska naprawde jest strasznie zimno do tego ten deszcz ktory pada non stop pranie mi sie kisi juz od piatku:wściekła/y:a jak ty sie czujesz kochana?jak pola?



Dziulus super gratulacje dla leane ale sie ciesze!nie obejrzysz sie jak bedzie biegac a ty za nia!
 
Ostatnia edycja:
Sariska
jak ja Ci zazdroszcze jak czytam,ze ty tyle energii w sobie masz! ja mam nadzieje,ze jak urodze to mi chociaz troche energii wroci bo poki co to jest masakra ale w koncu od wczoraj jest cieplo i duzoooo slonca wiec moze cos mi to pomoze...
Wiola wspolczuje braku cieplej wody bo nie ma nic gorszego niz nie moc sie wykapac u siebie w domu.A pogode do przedwczoraj mielismy taka sama :baffled:

Ida no wlasnie nie moge wczesniej urodzic niz 3-go bo takto musielibysmy malego Tomka ze soba brac

Dziulka gratulacje dla Leane !!!!!!!! Teraz sie zacznie:-p
 
WIOLI dzisiaj jak spodobalo jej sie chodzenie to czulam ze jak za nia ide z tylu w razie upadku to normalnie miesnie brzucha i posladkow pracowaly ze tylko patrzec jak schudne:)))))))))))))))))

IDA-zapomnialam ci odpisac w poludnie -ja podobnie jak ty widze teraz uroki macierzynstwa bardziej niz keidykolwiek, podchodze na luzie duzo bardziej do pewnych rzeczy i miedzy innymi dzieki wam nauczylam sie wiele i przede wszystkim nauczylam sie " nowej roli". moze dlatego ze zawsze bylam niezalezna i cenilam sobie wolnosc a tu nagle trzeba zmienic bylo cale zycie o 180 stopn:)) nauczylam sie bardzo duzo cierpliwosci i opanowania a to nawet maz zauwazyl:)
 
Idek bo do tych naszych chopów to tylko dużymi lieterami i to powolutku. U nas już git :-) wiecie co ostatnio jedynym jego minusem jest to, że troszkę się denerwuje, ale cudowny jest. On cały czas pomaga, wszystko przy małej robi, bez zająknięcia i do tego jak idziemy gdzieś na impreze to wiecie zawsze ze mną wraca i nigdy nie zostaje z resztą... Ahh chyba go uwielbiam. Jeśli chodzi o przebywanie u teściów to ja też lubię u moich bywać i czuję się jak u siebie. Ale nie pisz, że straciłaś coś z macierzyństwa no coś Ty, ale przez ta ciągła obecność kogoś rozumiem co miałaś na myśli :-).
Dziulka noź cudownie :-) to teraz Cię czeka hehe bieganie :-), to dieta Ci nie potrzebna będzie.
Wioli
wiesz nawet się dobrze mamy, tylko te upały ehhh . A córcia moja szaleję w brzuszku że hoho. I wiadziałam się z psiapsólką moją (nie widziałyśmy się 2 miesiące, bo wyjazd, bo chłopcy chorzy, bo coś) i powiedziała mi, że wyglądam ślicznie ;-) już jej wierzę no (jej sister w sumie też mi to powiedziała i mamcia też- więc może troszkę uwierzyłam ;-). Choć moje lustro co rano co innego mi pokazuje i mówi heheh).

ediT:

sheneey ja tyle energi mam jak mój M, jest, bo tak jak takie upały to też bym tylko leżała, a pozatym poczekaj i poczytaj mnie za 8 tygdoni ;-) i zobaczymy co mówić będę heheh
 
Ostatnia edycja:
SARISKA po tym co pochodzilam dzisiaj za mloda to czulam sie jak na silowni:))) miesnie brzucha i posladkow:))) a co do twojego wygladu- ty zawsze wygladalas super i nie pierdziel nam tu bajeczek bo cie opierdziele nooo
 
reklama
EEEEEEEEEEEEEEEJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJ, ŁADNIUSIO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nawet nie wiem w którym kolorze ci lepiej, chyba w obydwu jest git:tak::-) :-):-Dale fakt faktem, że ciemniejsze włosy dodają "charrrrrrrrrrrakterrrrrrrrrrrku", co?:-):-):-) a napisz jeszcze: robiłaś sobie rudy brązik czy zimny??? na zdjęciu wygląda jak taki mroźny, wiesz o co mi chodzi??? ja taki efekt a raczej prawwwwieeeeeeeee taki dzięki "mroźnym truflom" z loreala se wyczarowałam dopiero;-) a tak to mój frizier na brązowy rudy mnie robił, a to nie do końca mi służyło (o ile faktycznie mogłam była być wtedy przez to jeszcze wredniejsza:rofl2::laugh2::-D)dziękuję:***
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry