reklama

Październikowe Mamy 2010

Hejo - szybko i w wielkim skrócie, bo nie dam rady tyle nadrobić:sorry:...

My chwilowo w Polsce- wpadliśmy na weekend, bo w piątek w Danii święto, więc wykorzystalismy okazję.Podróż- heh...coś pecha mamy....tym razem roboty drogowe w Niemczech (ci, co tak chwalą ich autostrady to chyba nigdy nie musieli nimi jeździć:baffled:- co z tego, ze są, jak jeździć się nie da:no:...przez te korki i roboty drogowe na nich Amelka w końcu zwymiotowała w samochodzie....ale się, biedulka, wystraszyła...:-(.Na szczęście to już przy granicy było, więc szybko ją przebralismy, pobiegała chwilkę po parkingu i już do domku...
tu intensywnie- mam tyle rzeczy do załatwienia, a tylko ten jeden weekend na to...Ale jakoś damy radę...Niestety, z bratem sie teraz nie zobaczę, bo mieliśmy kontakt z ospa wietrzną- jakis chłopczyk w żłobku Casperka "przyniósł", więc raczej nasze dzieci też ją złapią...pytanie do mam ,które maja to za sobą- bo ja , szczerze mówiąc, nie pamiętam już....co sie robi wtedy???Mam Pudrodrem na "wyrzuty", do smarowania, pewnie jakies przeciwgorączkowe do tego....Dziecko powinno siedzieć w domu ile????Aż znikną strupki?dwa tygodnie?Help....
Sorry, że nie odpisuję nikomu- nie mam głowy do tego dzisiaj- muszę korzystać, że rodzinka śpi i coś popakować już, przygotować....
A wczoraj Maksio na powitanie zrobił nam pizze- SAM od zera:szok:.I była tak pyszna, że cała duża blacha znknęła błyskawicznie- M. się smieje, ze M. ma już miejsce w "grafiku" jako kucharz u nas zapewnione:-p:-D.
Chciałabym go juz mieć przy sobie....ale, niestety....szkoła....jeszcze rok...a i potem nie wiadomo, co...studia, więc nadal chyba chłopcy tu, my tam....heh....wolałabym , byśmy byli razem....
No, nic, laseczki....spadam ....pewnie dopiero z Danii już się odezwę.
Buziaczki dla WAS WSZYSTKICH :****- trzymajcie się....
 
reklama
Happy podobno ospa zaraza sie 2 dni przed wysypem i w czasie az wszystko odpadnie niewiem tylko skad czlowiek ma wiedzuec ze za dwa dni go wysypie:szok: happy nie powinno sue wychodzic z ospa bo mozna ja latwo przeziebiec ospa to wirus uklad odpornosciowy jest bardzo slaby
happy zycze wam sorawnego pakowania i szybkiej bezpiecznej podrozy i nie zapomnij o nas w tym wielkim swiecie;-)
 
Ja też witam z rana. Narazie jakoś do przodu. Ciagle gdzieś pędzimy albo coś do zrobienia. Teraz 4 dni wolnego to korzystamy z ciepła. Dziś chłopdniej i myśle czy nie pojść do zoo. Albo zostawie to na lipiec bo jakos bede musiała zorganizować wakacje.
Ale cieszy mnie że koniec takiej duchoty przynajmniej chwilowo bo nie idzie wytrzymać. Nawet teraz niby 13 stopni a w domu balkon otwarty i duszno

Pochwale się jeszcze nam cztery 3 wyszły bez najmniejszego bólu. Są już prawie całe wiec raczej już po.
 
Ostatnia edycja:
My tez tylko na chwilę zresztą jestem taka zla na siebie,sprzataliśmy wczoraj przed domem i z piwnicy wynieśliśmy chodzik malego,ten niewiele patrząc wsiadl do niego i zaczął sobie biegać w nim po tarasie doslownie 2 sekundy się odwrociłam a on z rozpędem wjechał na schody w dół 10 stopni,zrobil fikołka w tym chodziku nawet nie pamietam jak wylądowal czy leżał czy stał jak go zbierałam,ryczeć mi się chce jak mogłam nie dopilnować,ma guzy i siniaki na czole,zdarty nos na dodatek katar i oczka zaczęły ropieć.:-(:-(:-(Lecę obiadek jakiś zrobić,miłego weekendu
 
Ja też na chwilkę,bo zaraz wybywamy do mamy i z mamą na basen:-):happy:.
happy to co masz wystarczy. Jeszcze ewentualnie wapno do picia. Na dwór ABSOLUTNIE nie powinno się wychodzić. Kuba tydzień nie wychodził. Kąpać(wbrew niektórym opiniom) można. A wiesz,że Amelka może się nie zarazic? Nie wiem,czy pamiętasz,u mnie jak Kuba miał ospę,to Franek się nie zaraził... Ale może i dobrze,jakby przeszła juz tę chorobę. Trzymam kciuki za... wszystko :*** I gratulacje dla Maksia z powodu PIZZY:-D;-)
dawidowe to super,że trójeczki bez problemów sie przebiły. Miłego weekendu
renatka OMG!!!!:szok::szok:. Mam nadzieję,że na siniakach i zadrapaniach się skonczy. Buziaczki :* I mimo wszystko miłego dalszego weekendu.

Lecę,bo Franek się budzi i lecimy.

Mam nadzieję,że wieczorem będę miała co czytać;-). Chociaż nie wiem,czy przeczytam,bo starszak śpi u babci,więc chata prawie wolna;-)
 
Renatka oj współczuje przejść i dobrze że nic się wiekszego nie stało. Niestety tak już jest że dzieciaczków nie da się tak na 100% upilnować. Wystarczą 2 sekundy i już.
Ze mnie się śmieją że jak wiozę Laure do żłobka bez wózka to ma na sobie szelki a ja mam pewność i spokój umysłu ponieważ wiekszość czasu idę albo stoję i czekająm na autobus przy duże ulicy. W dodatku ona częśto się wyrywa bo nie lubi chodzić za rączke.
Emiliab hmm to dziś połowa sukcesu do trzeciego synka ;-) a basenu zazdroszcze też bede musiała się wybrać z moja.
 
HAlo laseczki
widzę, że pogoda ładna się zrobiła i Was nie ma :-(. Dorisek już pojechał było krótko, szybciutko ale za to jak zawsze wesoło :-).Wrócili opaleni z nad morza. Dodo jest przekochany taki śliczniutki, oczyska ma duże i brązowe(uwielbiam brązowe oczy), a Zuu bawili się prześwietnie choć na początku Dodek chciał wszystko co Zuzka miała nawet z konika chciał ją zrzucić, ale na szczęście Dorisek przetłumaczył młodym, że trzeba się dzielić ;-) i później bawili się superaśnie i wiecie to jest takie cudowne patrzeć na takie dzieciaki jak się bawią. Jedno patrzy co robi drugie i się naśladują nawzajem. Foteczki później zapodam, bo chyba się prześpię gdy moje małe śpi :-).
Renatko współczuję upadku Boryska. Biedaczek, ale nic kochana nie poradzisz na takie upadki czeka nas ich jeszcze mnóstwo :-(. Tulaski dla Was żeby szybciutko się zagoiło.
Sheeney ale Ci zazdroszcze, że to JUŻ prawie i życzę się szybkiego i łatwego porodu :-) dla Ciebie i syncia.
Emiś ohh basen ja też chce i chyba się nawet wybiorę a co , tatuś z Zuu zostanie.
ROXI o jesteś :-) cieszę sie, że wybraliście się do ZOO i że PTYŚ już zdrowiutki. A Ty jak się czujesz?
Happy to powodzenia w załatwianiu :-).

póki co to tyle...

edit:
DAwidowe gratki dla Laury trójeczki wszystkie bezboleśnie zazdraszczam, my na nie właśnie czekamy i chyba tak pięknie jak u Was nie będzie.

Kania,Ida,Alicja,Mała mi poznikałyście wszystkie.....noż nie ładnie
 
Sariska zazdraszczam spotkania coś też będę musiała wyciągnąć Nice i Roxi na spotkanie dwóch dziewczynek i chłopców no chyba że jeszcze ktoś się pisze....

A my już w domu i pewna panna jest tak rozbrykana że wcale spać nie chce.
 
Hej leseczki narazie się tylko przywitam z Wami bo nie wiem jak długo będę bo burza idzie.U nas wszystko ok Lenka zdrowa czasami rojbruje,przy kąpaniu histerie odwala znowu ale ogólnie ok, z S też nie jest źle jak by kto pytał.Pozdrawiamy:)
 
reklama
Ikaa fajnie masz bo ja lubie burze hihihi głównie jak siedze w domu i nie musze wychodzić i w dzień kiedy sobie mogę jeszcze popatrzeć na takie wkurzone niebo :laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry