• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Hej kobitki, ja właśnie odpoczywam po intensywnym dniu :-) Patryk śpi, mąż wybył na spotkanie w męskim gronie, a ja korzystam siedząc przy kompie i jednocześnie oglądając x-factora na zmiane z bitwą na głosy i nikt mi nie zrzędzi nad uchem :-p;-) w dodatku towarzyszą mi lody, chipsu i cola czyli mój ulubiony zestaw :rofl2:

Byłam dzisiaj z Patrykiem u moich rodziców, był też mój brat z dzieciaczkami więc było bardzo fajnie, plac zabaw, wspólny obiad czyli rodzinnie. Ale najbardziej dumna jestem z siebie bo jechałam samochodem w obie strony, w tym w drodze powrotnej tylko sama z Patrykiem ... i musze się przyznać że to był pierwszy raz od urodzenia Patryka :zawstydzona/y: najpierw nie było okazji, potem jakoś nie bardzo chciałam, a później to już miałam jakiś taki wewnętrzy opór i nareszcie się przemogłam :sorry: i nieskromnie powiem że nie było źle :rolleyes2::happy:

happybeti,
ja co prawda nie bardzo w temacie jestem przez moją dłuższą nieobecność, ale z tego co czytam to u ciebie spore zmiany. Oczywiście życze wszystkiego dobrego i trzymam kciuki żeby wszystko ułożyło wam się super w nowym miejscu! Prześlij pozdrowienia dla miniu! Buziaki dla Was :*

renata, biedny Borysek :-( coraz więcej upadków zaliczają te nasze szkraby ehhh oby mu się wszystko szybko zagoiło, buziaki przesyłamy :*

sarisa,
nawet nie wiesz jak ja Wam zazdroszcze tych waszych spotkań :sorry: czekam na fotki of kors :tak: Ja też uwielbiam patrzeć jak Patryk bawi się z innymi dziećmi, ale on zdecydowanie gustuje w starszych od siebie :cool2: chyba w żłobku ma za dużo rówieśników ;-)

Dzisiaj na placu zabaw miał kilku kumpli takich na oko o 2-3 lata starszych i jeden mówi do swoje babci że bardzo lubi tego maluszka (czyt. Patryka ;-)) a babcia na to że jego braciszek jest w tym samym wieku i jakoś go tak nie lubi a on jej na to że braciszek to taki fajny nie jest bo go gryzie :-D myślałam że padne :laugh2::laugh2::laugh2:

A ja już dużo lepiej, jakaś jednodniówka mnie musiała dopaść :eek: czy cuś ... dzięki za pamięć :*


dawidowe,
fajnie musicie we dwie wyglądać tak z samego rana w tym jedna na smyczy :rofl2:;-) super że trójki już za wami i że bezboleśnie, u nas trójki też wmiare wmiare były ale teraz piątki za to dają w kość :baffled:
co do spotkanka to ja czekam z niecierpliwością :-) nice jak wróci z weekendu majowego ma się odezwać to może uda nam się jakoś umówić :tak:


kania, alicja, ida, rysia, e-lona co u was, jak weekend majowy mija ??

ikaa,
dobrze że u was wszystko ok. Ja lubie burze tak jak dawidowe, oglądać przez okno ;) A te histerie przy kąpieli to przez coś konkretnego ? bo u nas czasami są przy myciu głowy więc staramy się to robić jak najdelikatniej i odwracamy czymś uwage i jest ok.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Happy od zarażenia się ospą do wychodzenia krostek moze minąć nawet dwa tygodnie a nie maj.ąc krostek już zaraża u mnie jak Jula miała ospę to siedziała tydzień w domu bo to był lipiec i było bardzo ciepło a co do kąpieli to może nie tyle kąpiel a zwykłe wymycie dziecka mydełkiem i już bez godzinnego siedzenia w wanie a że się tak zapytam z ciekawości bo nie nadążam Ty teraz gdzie będziesz mieszkać??
A u nas fajnie cieplutko pół dnia przesiedzone w parku prasowanie zrobione porządki zrobione a mój mąż coś go połamało w korzonkach i leży cały dzień plackiem więc czuję się jakbym miała troje dzieci bo ogranicza wstawanie tylko do siusiu i do talerza a tak to a to szklanka gazeta...na mnie padło naszykowałam mu wszystko koło łóżka leki wodę pilot i telefon i poszłyśmy do parku :)
 
witam wieczornie:))) w pracy dzien szalony. mloda od rana byla taka marudna ze myslalam ze wyjde z siebie. w koncu otworzylam jej gre memory na kartonikach z prawdziwymi zdjeciami zwierzakow. zajelo jej pol dnia nazywanie zwierzakow i nauczyla sie udawac osla ze prawie sie posikalam:))) nowa jej umiejetnosc: chodzenie z telefonem dziecinnym na szyi , udawanie ze gada, i ej nwoe slowo OKEJ, OUI OKEJ:))) polewalismy rowno. musze nagrac jak daje czadu :)))) poza tym w poludnie mnei wpienila bo wolala o fasolke i miesko wiec jej zrobilam, zjadla 1/3 porcji i potem zaczela sie bawic jedzeniem co mnie wpienilo, powiedzialam ze ma przestac wiec ona obrazona,i dalej sie bawila, wiec zlapalam jej raczke z fasolka zielona i kazalam polzoycn a talerzu. spojrzala na mnie groznie wiec powiedzialam ze bedzie kara: po poludniu nie bedzie ciasteczka. maz zostal z leane jak psozlam do pracy i mloda wolala o ciacho popoludniu z tego co wiem i powiedzial ze jest niegrzeczna wiec nie ma ciasteczka, ze mama nie pozwolila. no i nie dostala i pogodzila sie pozniej z losem:pppppppppp w kazdym razie maz zauwazyl ze ona ma cholerna pamiec i pamietala ze mama mowila ze nei bedzie ciasteczka bo do meza mowila " maman non gateau" ( mama nie ciasteczko).

po powrocie z pracy przytulaczki z mloda a mloda w rece ten swoj telefon wiec udawalam ze odbieram i mowie " taaak, halo?? ahhaaa pani Leane ma isc spac do lzoeczka??? dobrze, dziekuje, dowidzenia" mowie do Leane ze ktos dzwonil i powiedzial ze ma oddac mi telefonik i ze dzidzia ma isc spac:) bez slowa oddala mi telefon przytulila sie do mnie i mowi" do lozka????" ja mowie: tak:) i zanioslam:)))

pytala sie tez dzisiaj czy Rayan jest w szkole ( ten chlopczyk ktory u niani tezjest z Leane ) mowie ze dzisiaj Rayan jest wdomu z rodzicami. to Leane: " jajan non ecole??" (Rayan nie wszkole) tylko z tego " jajana" to sie usikalam:)))
 
Halo halo co tu tak cicho i pusto :confused:

Ja korzystam z ostatniego dnia laby bo od jutra pewnie znowu ciężko mi bedzie do was zaglądać :sorry2:

Moje chlopaki śpią, jeden odsypia wczorajszą popijawe a drugi uciął sobie drzemke ;-) Ja ogarnełam chałupke, wstawiłam pranie i nie ukrywam że troche się nudze, poszłabym gdzieś ale pogoda taka jakaś ... niby jest ładnie ale coś czuje że to podpucha :dry:
Może później wybierzemy się do teściowej na obiad, a wieczorkiem jeśli nie bedzie padać idziemy na piknik i koncert zwycięzcy bitwy na głosy :-)

Buziole i czekam na relacje z waszych majóweczek :cool2:;-)
 
Witam dziewczyny.mąż usypiał małego i razem zasnęli,ja kończę obiad robić.Pogoda dziś jakaś taka nie zbyt fajna bo pochmurno i chłodno tzn czasem przebija się słonko ale co z tego że zimno:dry: Kamil zaczął mówić imiona swoich kuzynek Eta(Żaneta)i Jula.Jak widzi osę to się drze "mamo osia osia" i ucieka(nie wiem kto go na straszył tak).
A może któraś mi doradzi w sprawie proszku do suchego prania dywanu?
No nic ja zmykam kończyć obiad.Miłej niedzieli:-) buziaki dla wszystkich :***
 
Witam się i ja. Pusto tu jak by wiał wiatr. Jak mogę to nikogo nie ma a jak mnie nie ma to za dużo do nadgonienia.
:crazy: .
Jaka chandra mnie dopadła i wyżyłam się na przyjacielu. Dodatkowo Laura ma katar i zaczyna pokasływać suchym kaszlem. Wyglada to na alergiczne ale boje się że znowu to zejdzie na oskrzela i uziemiona będę cały tydzień. Zreszta liczyłam że do lipca popracuje i zaoszczedze na zwolnieniach co by na jesien i zime było.
 
hello,

na wstępie dodam że nie nadrobiłam niczego, brak czasu dosłownie. W weekend majowy siedziałam nad pracą, w piątek wyjechaliśmy na Śląsk i dzisiaj wracamy. W piątek byłam na przymiarce sukienki. W sobotę poszalałam z mamą na zakupach, nakupowałam sobie i Łukiemu ubrań.
Poza tym moje dni upływają nad siedzeniem nad pracą mgr, zajmowaniem się psotnikiem małym i tak mi dzień za dniem leci. Jutro będę miała ciężki dzień bo na 8:00 idę na 4 godziny do Podstawówki a potem na 4h do Gimnazjum. Nie wiem jak ja to wytrzymam:szok:. A potem jeszcze spotkanie z promotorem.
Głupio mi tak pisać tylko o sobie, ale na nadrobienie nawet nie mam czasu. Idę mamie dalej pomóc przy obiedzie.

Pozdrawiam Was cieplutko!1
 
witam sie poludniowo:)
w nocy alarm... nie chodzilo o zeby ale o to ze dama sie posiusiala. ryk jak szlak. od 1.30 na nogi , my ledwo na oczy patrzylismy z mezem, a mloda w poscig za kotem po calym domu i pisk radochy... chyba caly blok postawila na nogi:)w koncu mowie sobie ze przeciez po cos sie obudzila.... zrobilam dla hecy butle mleka z wanilia 180, no i dla hecy wydoila ja w 30 sekund.... polzoylam glizde spac bo zawolala " do lozka?". no baaaaaaaaaa. przykrylam i siooo. padlismy z mezem jak neizywi. rano dala mi pospac do 9h:)))) nie wyobrazam sobie wstac o 7h po takich nocnych akcjach...mezowi dalam pospac do 11h a ja od 10h w kuchni. zrobilam mega zarcie: kurczak na ostro, mlode ziemniaczki w skorupkach odpiekane na patelni w tluszczyku z kurczaka i mizeria z ogorkow:))))))))))

poza tym u nas dzis 2 tura wyborow prezdyenckich i po poludniu trza isc wrzucic karteczke do urny:) pogoda u nas srednia na jeza, raz burzato raz upalnie.
mloda w poludnie zjadla kurczaka kawalek dosc spory i ziemnaiczki w kosteczke odpiekane na patelni:) teraz spi i ja chyba tez sie walne:)))

najlepsze jaja bo sciagnelam z jej lalki spioszki od nowosci i upralam z ciuchami a lalke ubralam w kaftanik Leane na zasuwaczek to dopoludnia byla ciezko pochlonieta zasuwakiem. nie umiala se zalozyc zasuwaczka i sie wkurzala. w koncu rpzyszla do mnei do kuchni zlapala mnei za dupe prawie sciagajac mi getry z majtami, wstala se i stala za mna marudzac ze mam isc do lalki.

no i tak nam minelo dopoludnie.

prasowania mam tone ale obarcze malza prasowaniem psocieli bo ja nienawidze a on lubi:)
 
Wpadam jak po ogień, ale chciałam się z Wami podzielić dobrą nowiną.
Siostra urodziła dziś córcię Anię przez cc :-) 49 cm, 2200, 10 pkt.
Znikam bo piszę z taty kompa.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry