reklama

Październikowe Mamy 2010

Dzien doberek

Dawidowe i jak laura?mam nadzieje ze zdrowiutka poszla do zlobka:-)ja tez czasem mam taki dzien ze siedze i rycze niewiadomo czemu:sorry:w ikei kupilam same drobne rzeczy lsmpki dla chlopcow roznego rodzaju pojeminiki do kuchni posciel ramki mialam kupic szafe dla kuby wczesniej mi sie podobala w ikei zmienilam zdanie a teraz zaluje ze nie kupila,:crazy:
sariska ty aby zabardzo ostatnio nie jestes bizi?odpoczywaj bo niedlugo niebedzie jak;-)
roxi zazdroszcze koncertu bardzo lubie tego pana:-)
ida ty sie stresujesz jakbys sama zdawala mature:-D jak misia?

U nas dzis swieto wiec mamy jeszcze wolne tzn wszyscy procz mnie bo mnie swieta nie obowiazuja:no: w ramach zadoscuczynienia ide zrobic sobie rzesy:-) wczoraj moj k kapal kube i troche sie przestraszylam bo zachowywal sie jak nigdy niechcial siedziec chcial nurkowac klad sie mimo tego ze wody duzo wRiowal strasznie k go musial caly czas trzymac zeby sie nie utopil jak ja go bede sama kapac:crazy: zawsze grzecznie siedzial moglam go umyc bez niczyjej pomocy:sorry:
 
reklama
hejka

Wioli- ja mam też takie dni, chyba pogoda nie nastraja, jak jest ciepło i słońce to o wiele fajniej jest. Fajnie, że się obkupiłaś.
Sarisa- ja w obydwu ciążach ciągle byłam zajęta, latałam jak szalona, z Olką to pracowałam do 32 tyg.na produkcji. A z Arkiem miałam mniej roboty jedynie co przy Oli musiałam, M pracował, jeszcze siostrą się opiekowałam, więc cię rozumiem, że masz dużo do roboty i nie czujesz się źle.
Ida- moje koleżanka też ma uczniów na maturze z angielskiego i się stresuje, jak im pójdzie, trzymam kciuki za twoich uczniów, żeby dobrze zdali. A co do zimna nic mi nie mów, ja lubię ciepło, brakuje mi jego i moje truskawki już kwitną a tu zimno, jak przyjdą przymrozki to mi zmarzną, cała plantacja.
Dawidowe- oby Laura zdrowa była.
Kania- gratuluję i w którym tygodniu mała wylazła, ważne, że zdrowa jest, widocznie miała dość już ciasnoty. Miłej pracy.
Roxi- nie za dobrze tobie, na koncerty się chodzi.,
 
Witam.U nas taka pogoda ze szok ...zimno ,pochmurno:confused2: wyszliśmy tylko po chlebek i coś na chlebek i do domu mały jęczał bo chciał zostać przed domem.Nudy normalnie przez taka pogodę mały zjadała chrupeczki i ogląda bajkę "auta" na kompie może wcześniej pójdzie spać:eek:
 
młoda już u babci, a ja w końcu szamam komapki:-p
i jadę od tyłu;-)
kroma, a ja jak sobie przypomnę lenistwo z okresu ciąży... miodzio:-)tyle że parę h korków miałam a tak to mogłam się położyć kiedy chciałam, przespać, obejrzeć coś, poczytać... aż doła łapię jak pomyślę że następny taki okres to pewnie na emryturze dopiero:sorry:a ze spotkania z Emisią niestey nic nie wyszło - ale ale, już wiem że nowe centrum takie se jest, więc następnym razem wy zdecydujecie czy spotykamy sie w askanie czy w novej, młode wsadzimy w kulki a my se kawkę wypijemy:tak:
heh, a jak pomyślę że moje truskaweczki miałyby zmarznąć to aż mam ciary - chyba by mnie trafiło na miejscu - uwielbiam truskawki!!!!!!!!!!!! za oknem dzisiaj już słonko, ale zimna zośka niedługo, więc trzeba się modlić żeby wtedy nie przymroziło:cool:
a kciuki trzymaj, bo im się przydadzą, oj przydadzą... tyle co ja im dupy trułam żeby wzięli się do roboty:no:szlag mnie trafi jak obleją:wściekła/y:
wioli, ikea, no no:-Dja mam w poznaniu chyba najbliższą, więc mogę se w necie co najwyzej polukać co mają:cool:a Misiak, dziękuję, tfu tfu:-D, w porzo;-)dostała od mamy (w końcu!!!) lalę i serwis herbatkowy więc ma trochę zajęcia (na 10 minut chociaż:-p)a na dzień dziecka fundnę jej brykę dla lali, o:-)a Kubusiem Kąpielowym Łobuzem się nie przejmuj, bo moja jak z tatą się kąpie to też szaleństwa odchodzą, a ze mną jest spokojniejsza;-)wiesz, w końcu ja to taka oaza spokojnosci, nie?:-p:-D:rofl2:co jeszcze? ano zębole się wykluwają, tzn nie nowe, tylko te co już się poprzebijały wychodzą do końca - więc uśmiech coraz pełniejszy:cool2:szkoda że ząbkowaniem nie można się zarazić:-p
Kaniu, przekaż ogromne gratulacje dla siostry!!!!!!!!!!! super że ma już córcię po tej stronie brzuszka, i że maleństwo zdrowe!!! niech się powygrzewa i do domciu szybciutko hej ho niech wracają:tak::-)a jakie ma wrazenia po cc? miała ZZo czy narkozę? jak sie czuje?
a tobie pracusiu zdrówka!!! z jednej strony fajnie jak mozna iść do pracy, poodpoczywać na wygodnym fotelu:rofl2:i faktycznie mało tu ciebie... nie lubie twojej pracy, o! :dry:(foch)
Agusinka, Baśka, jak dla mnie to ten vanish to taki pic na wodę fotomontaż że hej! tzn. na jednym dywanie dawał radę, za to drugi mi poodbarwiał zamiast poodplamiać, więc najpierw próba przed posypaniem całości:tak:a jak już mam czyścić dywany to płyn, pianka, gąbeczka i na kolanka (bez stanika, coby samca podrażnić:-pdoooooooobra, to był żart:-D)i wtedy widzę że mam dywan czysty. chociaż trzepak i karcher najlepsze są;-)
dawidowe nie widać więc pewnie Laurka zdrowa w żłobku a ona pracujowuje:tak:
roxi, hmmmmmmmm koncert, też bym się wybrała na jakiś:zawstydzona/y:ale w sierpniu będą Dni Dębna, moze zaproszą jakiś konkretny mjuzik, to pociechę do babci (nasza kolej, bo oni w zeszłym roku się bawili:-p)a my siup pod scenę:-D
powrót do pracy bezbolesny, mam nadzieję?bo mnie booooooooooli, tym bardziej ze wciąż nie znalazłam magicznego sposobu na uinteligentnienie maturzystek:confused2:
a tak w ogóle to kto wygrał bitwę???:eek:
Aliś, ogarnęłaś?:-D
mała mi, powodzenia na praktykach:tak:
Baśka, Kamil boi sie osy a Inka przed samolotami ucieka i to z płaczem na ręce:confused2:
happy, Max w kucharza się z powodzeniem bawi - super:-Da może Amelka wcale się nie zarazi? 2 tyg w domu to masakra, jeśli dziecię współpracować nie chce:cool:pozytywnego załatwienia spraw!!! buziaki dla was!!!!!!!:***
renata, współczuję "przygody":-(córa mojej kuzynki też zaliczyła lądowanie z bardzo stromych schodów, siedząc w chodziku (tym dla maluszków), miała naprawdę mega szczęście, bo nie zrobiła sobie absolutnie nic!!! chodzik jakoś tak sie wykopyrtnął, że stanął na samym dole w pozycji normalnej:szok:jak Borysek???
dawidowe, a my Miśce wiążemy chustę pod paszkami na zasadzie szelek:-Dteż się gapią a ja mam to gdzieś, bo moje dziecię ma werwę i czasem nadążyć nie mogę za nią - bezpieczeństwo przede wszystkim;-)
makucinek znów się zapodział:-(
dobra spadam na razie, bo niewyróbka znowu będzie:sorry:
 
Halo
Zuu uspana :-) a ja siedzę przed kompem, ale tak łobuz wcześnie wstał, że zaraz się położe chyba. U nas dziś szaro i ponuro ale ciepło więc ja tam szczęśliwa jestem, że upały się skonczyły póki co heheh ;-).
Idek wygrał BEDNAREK. Też trzymam kciuki za Twoje maturzystki, ale myślę, że dobrze będzie :-), bo Ty mądra jesteś to jak miały nie zrozumieć. No i jak tam z fumfela było ;-)
Wioli trzeba był okupować tą szafę, a nie teraz żałować ;-).Zwłaszcza, że u Was Ikea sporo tańsza niź u nas :-( (w porównaniu do zarobków). A i wiesz chciałbym trochę poodpoczywać, ale jak odpoczywam to mam wyrzuty, że Zuu się nie zajmuje, że M. w domu a ja leżę i do tego tyle mam do zrobienia ehhh.Kr
Kroma a Ty wogóle to ciągle zabiegana jesteś. Tzn. tak mi sie zdaje jak Cię czytam i wtedy nasuwa się pytanie kiedy i skąd Ty bierzesz czas na książek czytanie? he
Kania i rzeczywiście wróciłam do firmy i co i myslisz, że może być Ciebie mniej - ja sie na to nie zgadzam oj nie. A sisotrzenica jest przecudna. Taka maluteńka czarnulka :-).
Aliś a Ty dalej chatkę ogarniasz. Łoj to Ci kawalier nabałaganił
Dawidowe jak Laura?
Sheeeny a Ty jak się czujesz?? Bo widze, że podczytujesz a nic a nic nie piszesz, a Ty teraz masz gorącą linie i miłoby było jakbyś pisała co i jak.
Emiś a Ty nadal na basenie?? nie za dobrze Ci??
Roxi Oxi to ja Ci życzę samych długich weekendów, bo wtedy jesteś na BB :-)
MAQC FOCH nie ma Cię i nie ma :-(, a fotki mam juz przygotowane ;-)
Moriam
a jak Twój małż? Już jest git?
 
Witajcie kochane

Daaaaawno mnie nie było i dzis niestety też tylko ,zeby się zameldować ,ze żyję. Jak wiecie od sariski to mój długi weekend był bardzo intensywny. W piątek wieczór wymysliliśmy ze znajomymi ,ze jedziemy nad morze , a w sobote juz byliśmy w drodze ;-). Było rewelacyjnie choc chłodno. Wróciliśmy w czwartek w nocy , a w piątek rano juz jechalismy w odwiedzinki do sariskowa. Fajowo było zobaczyć ją i jej zgrabniutki brzuszek. Zuuu i Dodo fajnie się bawili choć na początku mój łobuz chciał pokazać, że to on jest 'panem':confused2:.Oczywiście my dorosli bawiliśmy się równie dobrze co maluchy, albo nawet lepiej:-D
Po powrocie w sobotę , wieczorkiem poszlismy na imprezkę .... i choć byłam mega zmęczona i nie bardzo mi się chciało to odmówic nie moglismy i bawilismy się do 1.30. W niedzielkę ogarnęłam trochę mieszkanko i tyle.... a dziś juz w pracy:no:. Oj przydałby się jeszcze jeden dzien takiego 'nicnierobienia' :-D
W pracy trochę mi się nawarstwiło , bo wszystko lezało i czekało na mnie :eek: takze muszę się tym zająć.... ale obiecuję ,ze jak tylko ogarnę temat to pojawię się z dłuższym postem i jakimis fotkami.

p.s. aaaaa i dziękuję Wam za pozdrowionka i buziaczki. sariska przekazała :tak:!
 
page157_3.jpg


Wioli
widze że masz chandrowy dzień, polecam czekoladę, duuużo czekolady :***

Ida, kroma ach gdzie te czasy kiedy można było sie polenić z brzuszkiem...polenić to jeszcze nic, pospać! ach to moje marzenie :-D :rofl: :-)

kaniu wielkie gratulacje dla siostry :-) !!

Idek to Wy też sie już w pyjęcie bawicie :-) jakby co to jest Ikea tez w Krk to jakby co gorąco do siebie zapraszam :-) to wszystkie razem do pyjęcia siadziemy, ba nawet ciastków napiekę :-p

a maturzystkom sie nie daj, nie możesz sie poddawać bo trzeba ratowac te ostatnie okruchy inteligenszczyzny w naszym kraju ;-) jak sobie czasem posłucham dzisiejszej młodziezy to...ehhh....

dawidowe
mam nadzieje że Lauritka zdrowa :tak: :*

roxi zazdraszczam :-) jak tam powrót do pracy? mi ciężko było, oj ciężko..ehh....

mała mi
mam nadzieje ze dajesz radę! :-)

Happy
gratulacje wielkie dla Kucharza!! super sie spisał, jakby mu sie nudziło to i ja sie chętnie na pizze załapię :-D małż mi wczoraj przyniósł 5 kg pieczarek :/ i teraz kombinuje coby z nich zrobić...

renatko :-( bardzo współczuję :*

sarisko, dorisku to ja czekam i czekam na fotki :-p i mam nadzieje ze choć na jednej brzusio bedzie :-)

doris fajnie ze tak pomysłowo ten weekend spędziliście :-) super!

sarisko udało Ci się przespać troszkę?
42.png



nam majowy minął bardzo szybko choć nie tak fajnie jak chcieliśmy. Jak do mojego zadzwonili ze łaskawie jeden dzień wolnego dostanie to 1.05 na domki nad zalew do znajomych pojechaliśmy. Ale niestety tak fajnie nie było bo z rana 2.05 po mojego dzwonili że jakieś problemy z przyjęciem towaru są i on MUSI przyjechać :/ myślałam ze mnie coś trafi :/ dobija mnie ta jego praca... 3.05 wieczorem już do rodziców zawitałam i nareszcie sobie odpoczełam ;-) spanie do 8.00 jak dla mnie mega luksus :rofl: obiadki gotowe, dziecia nie ma, normalnie żyć nie umierać :-D tak więc maojwy leniuchowo mi minął :-p szkoda tylko że M. nie mógł sobie odpocząć. bo on pt, sob, n pracował, dziś także, jutro ma wolne, dopiero :/

no i mam nadzieje kochane że uda się w ta sobote spotkać, co babeczki? ja już sie doczekać nie mogę :sorry: niech mi w pracy małża wyskocza że mu wolnego nie dadzą to jak tam wpadnę....
 
Tylko sie przywitam i lecę dalej do mojego bidulka,zostały guzy i sianiaki ale przyplatalo się przeziębieniei oropiałe opczka i smarki po pas w sumie to pierwszy raz byliśmy w przychodni tak na prawdę z powodu choroby no i przepisała syropki kropelki i antybiotyk:confused2: w pt na kontrol.
Buziole i pozdr
 
reklama
1. no i mnie @ nawiedziła ehh...no ale lepiej teraz niż w majowe...i sie męczę..

2. Iś dostała ode mnie kartkę z namalowanym motylkiem, zatachała do pokoju, podarła na 6 części i przyniosła z tekstem: Isia psuła napraw" więc jej tłumacze ze nie da sie naprawić bo motylek jest podarty. Więc zrobiła takie ale to takie smutne oczy i " mamusia napraw motylek Isia psuła napraw" no i co miałam zrobić? połatałam taśmą jak sie dało i teraz śpi z tym motylkiem :sorry: ukochać to mało..
jak ja bym chciała mieć taką osobę do której przyszłabym z problemem i naprawiłaby wszystko od ręki :-)

3. mam białe winko i chętnie się podzielę :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry