reklama

Październikowe Mamy 2010

Idek siemie lniane jest zdrowe więc chyba można by podać. Tylko na co to chciałaś podać? Bo to raczej na bóle żołądka się podaje prawda?
tak słonko, to jest na bóle żołądka, ale też pomaga regulować jego pracę. więc tak na przyszłość się zastanawiam czy w wrazie jakiegoś zatrucia, biegunki czy wymiotów nie możnaby tego dzieciaczkom zapodać:confused:
Ida na twoje pytanie za chiny nie znam odpowiedzi:sorry2: misia dalej w bujaku zasypia?
no a jak:dry:jakby już jej te zębole powychodziły to bym go w czorty wyrzuciła, ale na razie to tylko buju ją uspokaja w czasie imprezowych nocy:sorry2:
antybiotyk powinien po 2 dniach zacząć już konkretnie działać, więc i temp powinna spadać:tak:jeszcze trochę i zapomnicie o choróbsku:***
 
reklama
hejka

Ida siemię jest na zaparcia ja brałam, ale powiem szczerze, że ja podaje dzieciom, tylko nie w postaci kisielu jak dla siebie, tylko dosypuję do płatek troszkę, bo one nie chcą jeść tego kisielu za Chiny. A ja czasem jem, ale ze względu na to, że chcę uniknąć zaparć, bo ja mam pękniętą śluzówkę i czasem jak sobie podjem coś tłustego to mam spory kłopot a siemię na mnie działa rozluźniająco, tylko, wiem, że mój M na biegunki jadł, kazał mu lekarz i mu przeszły.

Makuc- to sobie poszalałaś, a co do wódki to można się zatruć, ja się strułam jakieś 5 lat temu i do tej pory nie piję jej, chyba, że jakiś słaby dobry jeden drink. A zazdroszczę szału zakupowego dla młodej, ja też jak mam dla siebie kasę to wydam na dzieci. A film to Millenium Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet i Szwedzkie wydanie.

Kania- ma nocka też ciężka, młoda mi się zsikała na tapczan, M chory, więc lekarz kazał mu samemu spać, ja oglądałam film do 1 w nocy i młoda przyszła do mnie ja nie czułam, ze się położyła i się budzę coś mi ciepło, myślałam, że się zgrzałam, patrzę dziecko obok i mokre. Mam całą kanapę mokrą i prałam, jeszcze Arek w nocy się wybudzał, ale bez płaczu, tylko lekki sen miał i widzę, że mu zęby tylne rosną.

Emilia- trzymam kciuki za dietę, ja nie mam silnej woli, dziś już drożdżówkę zjadłam, a ty jeszcze ćwiczysz do tego.

Spadam Arek zamiast w nocnik to na podłogę się zsikał.
 
Kroma a jak Twoje nogi???
Współczuję kiepskiej nocki i zasikanego łóżka, Arek to chyba tak dla jaj się zsikał na podlogę co? Moja też dziś popuściła a frajdę z tego miała, i tylko słyszałam "mama patrz sikałam, pościerasz?"
Ragna a jak Twoja noga po zabiegu?
Ida Misia jak ją bujasz na tym bujaku to śpi? Szczerze to współczuję bo z tego co piszesz, to nocki non stop zarywasz :-(Moja rzadko ale czasami ląduje ze mną w łóżku, ale ostatnio jak ją tak brzuch bolał w nocy to nie chciała spać ze mną tylko wiała do swojego łóżeczka, zwinęła się w kłębuszek i zasypiając popłakiwała więc siedziałam przy niej i ją głaskałam, masowałam żeby jej ulżyć jakoś. Łóżeczko swoje lubi, ale też przecież mieliśmy okres, gdzie w nim spać nie chciała tylko ze mną na kanapie (ale w ciągu dnia).

Wczoraj mama mi odebrała wynik morfologii Oliwii - wyniki kiepskie, muszę to skonsultować z lekarzem (ale biorę poprawkę na to, że była tyle co po wirusie żołądkowym) więc muszę zrobić jeszcze raz ale tym razem z palca, bo nie chcę patrzeć na to jak ją męczą a Ona cierpi.
 
Ostatnia edycja:
hej Dziewczynki:)
Przepraszam ale nie jestem w stanie Was nadrobić (brak weny daje mi we znaki:dry:)-chciałam tylko powiedzieć że żyje (dla pytających się o mojego mgr.to praca napisana (muszę nanieść tylko małe poprawki),ale bronię się dopiero we wrześniu bo niestety nie mogę dojść do porozumienia z moją kurewską promotorką:wściekła/y:).No i to chyba wszystko...aaa i zdrówka dla Wszystkich chorowitków:*a dla reszty wszystkiego dobrego:sorry2:
Miłego dnia!!!!
 
Rysia ogromnie się cieszę, ze udało Ci się napisać pracę, szkoda jednak że promotorka robi problemy. Stąd ten brak weny czy coś się jeszcze stało? Pamiętaj że my tu jesteśmy i czekamy na Ciebie. Buziaki dla Miłosza.
 
Hej,
Wioli, bardzo Ci współczuję choroby synka i trzymam kciuki, by szybko mu się poprawiło!
Kaniu, noga w miarę OK, dzięki, choć noszenie pończochy średnio przyjemne, ale znośne. Na szczęście nie ma upałów. Niestety trochę to potrwa, nim noga będzie wyglądała całkiem ładnie, ale zobaczę, co mi lekarka powie na wizycie, a idę 14.06.
U nas niestety ostatnio kiepsko. Hania ma od soboty katar. W ogóle w sobotę zaliczyła straszny upadek z kanapy na głowę. Ja go nie widziałam, bo byłam w łazience, a ona wykorzystała moment, że mąż poszedł do pokoju zanieść bluzę, wskoczyła na kanapę i spadła... Baliśmy się, że dostała wstrząsu mózgu, ale w związku z tym, że zachowuje się normalnie, nigdzie nie pojechaliśmy. Choć sama nie wiem, czy dobrze zrobiliśmy. Przez trzy ostatnie wieczory przeżywałam koszmar. Normalnie zasypia, a potem po godzinie-dwóch budzi się z mega rykiem i nie daje się uspokoić. Raczej nie ma to związku z upadkiem, bo w ciągu dnia zachowuje się normalnie. Nie wiem, może zęby... Wczoraj mi tak ryczała ponad godzinę... Do tego dochodzi katar i już dwa razy zwymiotowała podczas tego płaczu... Wczoraj było naprawdę strasznie. Jak już się nakręci, to nie da sobie ani podać picia, ani jakiegoś środka przeciwbólowego, bo wydaje mi się, że ją coś boli. Nie wiem, co o tym myśleć, ale już się boję, co będzie wieczorem. Spróbuję jej podać Ibum profilaktycznie przed snem. Może raczy zjeść, choć z apetytem to marnie u nas ostatnio. Ja jestem niewyspana, przeziębiona i mam łeb jak sklep... To tyle narzekania ode mnie... A, właśnie zaczęło konkretnie lać.
Makuc, podejrzałam fotkę Alicji. Śliczna jest:)
 
Ostatnia edycja:
Ragna u Nas wczoraj w nocy była taka akcja jak opisałaś, tylko ja stawiam na brzuch, no i ewentualnie zęby. Dziś też były nocne podbudki i płacze ale nie aż takie.
Współczuję Hanii upadku, dobrze, że nic poważnego się nie stało. Naszym dzieciom jeszcze nie takie pomysły przychodzić będą do głowy, moja ostatnio weszła na parapet po pufie, poszłam tylko do łazienki zanieść szczotkę. Trzymam kciuki za wizytę :-)
Makuc jeszcze raz dziękuję :***
 
Ostatnia edycja:
a ja witam wp rzerwie w pracy.

MAKUC to nei zabobony bo chyba jestem ostatnim czlowiekiem ktory wierzy w takie cudenka:) widze roznice ewidetnie i wiem jak wygladalo zabkowanie zanim kupilam te bursztynki, a widze roznice tak od neicalego meisiac po ich zakupie jak mloda nosi. raz tylko zrobila nam jazde przez trojke ktora i tak juz wylazla ku chwale ojczyzny bo cos ciezko sie miala przebic.... a co do bobu - wieeem ze lubisz i jadlam go z mysla o tobie zapijajac maslanka:)))))))

RYSIEK skubancu wracaj tu szybko:)) wazne zes prace okielznela:))

RAGNA wspolczuje tych przezyc... wyobrazam sobie co czujesz... oby sie polepszylo najszybciej jak to mozliwe!


KANIA rzeczywiscie powtorz te badania bo po takich wirusowych akcja to nie sa wiarygodne.

IDA u nas bujaczek w piwnicy spakowany w folie bo mloda tak od 7 mca albo wczesniej nawet go olala totalnie, a moze zabierz jej go z pola widzenia?? co zrobi??:)))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry