reklama

Październikowe Mamy 2010

Hello:):-).Dzis, o dziwo, nocka prawie przespana.Tzn. były pojękiwania, ale nie pobudki z wrzaskiem na kilka godzin, jak u Makuc...Za to wczoraj przeszła sama siebie, bo spala do....11.00:szok::tak:...i jeszcze ją budziłam, bo trzeba było do sklepu iść...Co zreszta w sumie dobrze wyszło w związku z meczem, bo na drzemkę poszła późnym popołudniem i wytrzymala do końca.

Meczyk sie nam podobał, prawdę mówiąc, to nastawiałam sie na przegraną , i to wysoko, widząc poczynania naszych i Rosjan do tej pory.Wiec w sumie dość mile mnie zaskoczyli, jak podjęli walkę i nawet byla szanas na zwycięstwo, jakby pod koniec I połowy nie "siedli" i nie dali sobie strzelic gola.Co prawda naszej sytuacji w grupie to i tak w niczym nie zmienia, i tak Rosja musi wygrac z Grecją a my z Czechami, by z niej wyjśc, ale jest światełko w tunelu;-):-D.
Dzis moj dzień "pracujowy", ale nie wiem, czy nie odlożę sobie na jutro- dzis M. jedzie za Odense do pracy i jak wróci ok. 17.00, to nie wiem, czy będzie mi sie jeszcze chciało tam iść....a po ostatnich perypetiach z Amelką i jej poczynaniami w biurach wolalabym jej nie brać....pozamieniane myszki od kompów na biurkach, kanapka, ktora o mało co nie wylądowała w czyjejś szufladzie....hm....Ale zobaczę.Jak będzie mi sie nudziło, to może jednak pójdziemy.
 
reklama
Emocje po meczyku opadły, teraz tylko wygrać z Czechami i będzie dobrze :-)
Zastanawiam się, gdzie się podziała Sarisa, czyżby już ją wzięło???
Roxannka fajnie że jesteś :-)
Wioli kiedy będą kończyć tą kuchnie co?
Dziulka co z Ciebie za patriotka ??? ;-) Niebieskim kibicujesz, Ty Ty Ty :-)
Happy szczerze to myślałam że przegrają, i podobnie jak Ty zostałam mile zaskoczona :-)
U Nas nadal trójki atakują, dolne, górne już są na wierzchu.
Baśka mnie łowienie też nie kręci, ale kiedyś jedną rybkę udało mi się złowić :-)
Dawidowe na czas euro jesteś usprawiedliwiona :-)
Ida a Ty gdzie znów?
Doris melduj się !!!
Makuc i jak meczyk Ci się podobał?
Rysia, Mała_mi napiszcie co u Was?
Agusinka zdrówka.
E-lona a Ty jak tam ze zdrowiem, i Twój Daniel?
Kroma a Ty jak się czujesz? a Ola?
Emiliab co u Ciebie? Jak Twoi mężczyźni?
I chyba tyle, jeśli kogoś pominęłam to z góry przepraszam !!!
 
Ostatnia edycja:
Hellollllll

Moj k zaspal do pracy:-)ciesze sie bo niemusze robic wszystkiego w biegu ja omalo tez nie zaspalam ale kuba czuwal;-)

Kania ja mam nadzieje ze jutro juz skoncza ale z nimi to roznie bywa:crazy:
happy milego pracowania o ile amelka ci pozwoli:-)

Ja sie pytam gdzie sarisa iduska no i ragny juz wieki nie bylo emis tez sie obija
 
Jezdem:-).
U mnie w porządalu. Małż do końca czerwca będzie wracał do domu około 21(wczoraj był o 20.30 bo mecz;-)), więc obiady dla niego mam z głowy. Kuba tak se. A Franek też ok. Nawet nie wiem,czy te 5 juz mu wyszły,czy nie,ale sądząc po ilości sliny na brodzie i nie tylko to chyba jeszcze nie:tak:. Dieta tak se(pokus duuuzo;-)). Generalnie ciągle jesteśmy na dworze. Dzisiaj np. wyszliśmy o 7.30 odprowadzić Kubę do szkoły, to wróciliśmy o... 10:-). Koleżanka z synem się nawinęła i zrobiłyśmy taki spacer,że hoho. Zakończył się on na placu zabaw:-D. Teraz musze ogarnąć chatkę. A tak mi się nieeeee chceeee:baffled:.

Spadam. Jeszcze może później odezwę się na GZ:rofl2:

Buziazki dla wszyskich razem i każdej z osobna :*****
 
Witam
emilia póki pogoda dopisuje to trzeba korzystać :tak:
wioli dziś chyba sen wszystkim był potzrebny po wczorajszym kibicowaniu :-) mi się też chcialo spać a moja lenka jak na złość po 6 się obudziła i juz nie przysnęła :-(
kania u nas też trójki idą,narazie dolne ale bez ekscesów naszczęscie,a reszta to nie wiem bo już nie sprawdzam,nie chce być pogryziona.
happy fajnie ze nocka lepsiejsza była,może już tak zostanie.
agusinka zdrówka życzę,a moja tesciowa też ma cały ogródek wszystkiego,S już powoli zaczyna zwozić wałówę,najbardziej to czekam na ziemniaki i pomidorki takie swoje bo wiem co mam.
dziulki za niebieskich minus wieeeeeeelki ;-)

i tyle...wczoraj była u mnie koleżanka z córeczką 7 miesięczną,jeju jaka ona jest spokojna w porównaniu z moją jak była taka mała to anioł.Lenka to nie usiedziała na miejscu 5 min a ta to siedziała i siedziała i młodą obserwowała a jak miałam ją na kolanach to Lenka zero zazdrości ale to pewnie ze względu na to że wiedziała że to tylko na chwilkę,cały czas jej cześć dawała.
 
Hej,
Postanowiłam, że na chwilę zajrzę, choć myślę, że beze mnie znakomicie dajecie sobie radę. Wioli, Kania, dzięki za pamięć:)
Długi weekend był bardzo udany, ale Hania doskonaliła przywiązanie do mnie... Kiedy była na spacerze z moją mamą, to mama musiała się wrócić, bo Hania tylko 'mama, mama'... Normalnie miewa takie ataki, że nagle jej się o mnie przypomina i zaczyna marudzić, kiedy nie ma mnie w pobliżu. Ostatnio mężowi na spacerze awanturę zrobiła... Ciężko jest momentami, oj ciężko.
Dziś była kiepska nocka. Hania co chwila się budziła i popłakiwała. W końcu wzięłam ją do siebie. W związku z tym oraz z tym, że wczoraj przy meczu wypiłam piwo, to nie mogłam się rano z łóżka zwlec... Hania wstała przed 7-mą, ale mąż się nią zajął, bo ja nie mogłam wstać... Hania teraz śpi, już od 11:15, a na ogół chodzi spać między 12:30 a 13:00. Pewnie zaraz się zbudzi.
Po południu idziemy na Kreatywkę, a wieczorem mam zajęcia z norweskiego, zresztą jutro i w sobotę też. Poza tym staram się oglądać mecze, piszę moje ciekawe teksty copywriterskie i to chyba tyle. A, zarezerwowałam miejsca w Białce na sierpień. Pojedziemy na 4 dni.
Co do meczu Polaków, to uważam, że dobrze wczoraj zagrali. Ja generalnie lubię reprezentację Holandii i Szwecji, ale obie póki co zawodzą...
 
stem:-)
Ragna, a jak Hania z ząbkami stoi? te popłakiwania to przez to?
Emiś, a do ciebie to chyba na razie tyle, że kawusi się doczekać nie mogę:-Di sms zaraz chyba poleci;-)
wioli, kania, no przeca jezdem:rofl2:
beti, i co? pracujowisz dzisiaj?:happy:mi się nic nie chce, miałam mielone robić ale brak pewnej rzeczy bez których nie podejmuję się wykonania, więc mówię im "do jutra":rofl2:tylko że nie wiem z czego się cieszę bo nie mam teraz żadnego pomysłu na obiad:dry:
dawidowe, to ciebie tylko na imprezę zapraszać!!!:-D% zaoszczędzę a i młodych popilnujesz bo będziesz w stanie:rofl2::-D
beti, maqc, u was piatki a u nas chyba trójki w natarciu:baffled:chociaż do poziomu dziąsełek trochę im brakuje:confused:ale innego wytłumaczenia dla tego marudzenia, stękania i płakania plus dyskotek w nocy nie widzę:baffled:
baśka, ale masz cwaniaka:-D:-D:-D

ehhhh, pogoda się zrypała, zimno w domu się robi, nie wiem co na obiad zrobić - full wypas. a do tego mąż na nockę więc pewnie dzisiaj ja się będę całą noc "bujać" - ciekawe co na to moje "zapalone mięśnie karku", które dziś jakby już trochę lepiej się czuły:dry:lecę na gz
 
Cześć dziewczyny.Dzięki za pamięć wszystkim,które pytały o mnie tutaj,nawoływały i pisały smski;-)U nas wszystko ok,gorzej u reszty mojej najbliższej rodziny...nie mogę przestać o nich myśleć,a to u brata coś się dzieje,a to u coś nie tak z moją chrześnicą,jedną i druga zresztą bo mam dwie,u mojej bratanicy też źle się dzieje,mama miała poważny kłopot z kolanem,ale już ok i jakoooś nie mogę dać sobie z tym wszystkim rady,wszystkim chciałabym pomóc ale nie wszystko niestety jest w mojej mocy.Czasem,aż mi źle że u mnie wszystko się układa i że jestem szczęśliwa.....:-(W każdym razie jak się patrzy na problemy u innych,czy to zdrowotne,czy finansowe,czy rodzinne to naprawdę docenia się to co się ma,tylko czasem jest taki żal,że u nich też mogłoby być lepiej.Ja miałam jakiś czas temu kiepskie samopoczucie,nawet cos tam wspominalam na zamkniętym ale to był krótki dołek i minął bezpowrotnie.:-):tak:


A u nas w sumie super.Nauczyłam Krzysiaczka usypiać samodzielnie,o smoku juz zapomniał.Raz usypia całkiem sam,raz ze mną w pokoju.On sobie leży w swoim łóżeczku,a ja go smeram,albo siedzę po prostu obok w fotelu i czytam sobie książkę.Widzę,że też ostro kibicujecie.:-)Przyznam,że jestem mile zaskoczona naszymi,dają radę chłopaki!:tak:Pozdrawiam i odezwę sie jeszcze nie raz,bo mam ogromna ochotę i potrzebę "wbić" się na nowo na forum:tak::-DBuźki
 
witam sie:))) mloda mi nie dala pospac dluzej niz 8h rano. pogoda ma sie ku lepszemu... zobaczymy co dalej bedzie. likend ma byc ladny ponoc:))) sobote mam wychodne po pracy na basen SAMA ooooooo:)))
krew mnie zalewa bo za oknami zywoploty scinaja i mozna dostac czegos w leb. dziwie sie ze Leane spi.... w domu zamkniete wszystkie okna....

poza tym moje dieta... jestem na niej tydzien, i poniekad troche jestem rozczarowana... 1.6 kg dopiero spadlo. myslalam ze z 3. mama mowi (niewidziala mnie od niedzieli) ze wygladam jakbym schudla 10. po brzuchu i twarzy najwiecej i nogi swoja droga tez niezle podobno "spadly". ja wolalabym zeby troche szybciej schudnac w tydzien niz to 1.6kg.

jak mloda sie obudzi to chyba podskocze do carrefoura po nowy basenik do kapieli bo wczoraj przebil sie stary i dupa... ehhhhhhhhhh

a co do mnie i kibicowania to:))))) jestem patriotka:))) niebieskich:))))))) oj kocham ich mocno i to bardzo:))))) i tak im dopinguje ze caly blok mnie slyszy:))))))) w piatek akurat nie bede widziec meczu bo mam poppoludnei w pracy!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry