reklama

Październikowe Mamy 2010

Ja już po pracy od pół godzinki w domku jestem.Nawet nie zjadłam jeszcze bo Kamil tak płakał że go musiałam na rękach uspokoić i jak na razie się bawi:sorry: Mam nadzieję że pójdzie spać o normalnej porze:confused2: W ogóle się zastanawiam nad tą pracą bo te moje dziecko jak sierota chodzi jak ja jestem w pracy,teraz tylko 4godzinki a co jak podobno mam od 6sierpnia zacząć pracę 8godzinną:szok::eek: Kromciano Olka ma 3 latka to wiadomo że ją spanie popołudniami nie interesuje ale Arek?ja wolę jak mały mi śpi i nawet te pół godzinki jak pisałaś że Twój tyle śpi a jak wczoraj nie spał to naprawdę była to dla mnie masakra:baffled: A co do kataru to taka pogoda chyba bo było fajnie ciepło,upalnie a teraz zimno i deszczowo i już z tego wszystkiego wolę te upały:confused2::confused2:







EDIT;zasnął ufff
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć dziewczyny.Witam się tylko.Moje dziecko kochane wstało dziś o 5 z minutami,później chodził rozkojarzony i przewrócił się na prostej podłodze na buzię,ugryzł się w wargę.Oczywiście serce mi pękło,jak zawsze jak tylko płacze z bólu.Później za to nas rozbawił z mężem bo po krótkiej chwili płaczu(nawet pół minuty to nie trwało,a krew mu aż poszła),kazał się postawić na podłodze i skrzyczał podłogę,zrobił jej rączką a ty a ty ! i pokazał paluszkiem na buzie:sorry:Teraz śpi a ja siedze ze swoimi myślami,a mam trochę do przemyślenia.Miłego dnia,poczytam wieczorem,chyba siądę z piwkiem i posiedzę sobie na spokojnie:-(
 
witam

wczorajszy kompot z wiśni okazał się hitem. Laura piła aż jej się ulewało i zaczełam jej wydzielać bo wolała pić niż jeść.
A dodatkowo zrobiłam sobie dzisiaj dobrze i kupiłam złote kolczyki kółka z cyrkoaniami.
 
Witam u nas dziś pomalutku dzień przeleciał jakoś,od rana pogoda nie bardzo więc w domu siedziałyśmy ale popołudniu się troszeczkę poprawiło i można było wyjść,później jak zwykle do miasta.A moja mamcia od jutra ma urlop do końca lipca i się śmieje że młoda ją wykończy i poźniej do pracy pojdzie sobie odpocząć.
 
witam wieczornie:)

po pracy dzisiaj zrobilam porzadek w szafie w sypialni, zostaly mi 2 poleczki ale to pikuc, Leane mi " pomagala" tzn dalam jej gazete cos w rodzaju poradnika dla rodzicow i kobiet w ciazy ( jakis stary z 2010 roku) i mldoa ogladala sobie dzidziusie i mi opowiadala co dzidzius robi, i jak na 1 stronie byla reklama butelki to mloda " butelka z woda!!" :))) a ja w tym czasie ukaldalam posciele, reczniki, scierki... wrrrrrr... na leb z szafy lecialy.
w meidzyczasie doapdla czapeczke urodzinowa taki rozek na glowe i wsadzila raczke " mamusia nic w srodku nie ma":) mi szczeka o kolana.... nie slyszalam zeby mowila wyrazenia typu w srodku, itp. pozniej mnie zdziwila bo do lusterka zaczela gadac:" dziendobry, jestem Leane, dziewczynka, mam dwa latka" :)))) (wszystko po franc. ) w miedzyczasie slysze " mamusia pipi nocniczek" to ja ja rura do nocnika i zdjelam pieluszke i siuuuuuu poszlo. zaczyna kumac chyba bardziej o co kaman, i pozniej po spacerze pytam " Leane pipi w pieluszce?" a Leane" nieee, do nocniczka) to ja znowu rura i na nocnik ja i zrobila. ojjj chcialabym w koncu sie pozbyc pampkow...
za to jak bylysmy na spacerze to jaja.... mlodej nagle sie spodobala trawa. na galerii wrzucilam fotki:) sama od siebie bez oporu jak dotychczas poleciala na trawe, siadla na niej co mnei zszokowalo, cieszyla sie jak szalona, zasuwala po trawie na kolanach i chyba wymyslilam nowa zabawe -ona na kolanach mi uciekala po trawie a ja na moich kolanach ja gonilam:))))))))) pisk na caly plac zabaw-park, pare osob sie przygladalo i po chwili slysze dzieci obok " mamus/tato ja tez tak chce":) po niespelna 5 minutach widze taka sama zabawe na trawniku obok:))))) 3 rodzicow ze swoim dziecmi popylala po trawie jak ja za Leane:)))))))))) jakie jaja to masakra:))))))))))
 
reklama
Witam.Ja już od godzinki w domku.Myślałam że padnę na zawał jak weszłam do domu a mały zasikany po same uszy,brudny w ogóle rękawy z bluzki mokre :crazy::wściekła/y: zwróciłam uwagę teściowej i szwagierce że on zasikany i mokry z wody nie wiem co to robił a co najlepsze wiatr wieje zimno a on tak po podwórku latał:baffled::crazy::angry: aż mi się wszystkiego odechciało na wejściu.to go wzięłam umyłam, przebrałam, dałam mleczko i zasnął:confused2: ehhh naprawdę nie pojmuje w dwie są i dziecka upilnować nie mogą:crazy: no wstawiłam na zupkę jarzynową mąż wróci ok.20 z pracy.
A wczoraj jak się uśmiałam Kamil czeka na tatusia koło furtki i widzi jak on idzie i krzyczy "tatuś dać kase kamil pepu chrupki":laugh2::laugh2: i się uparł że on pójdzie do sklepu ja mu mówię że jutro bo teraz pózno jest trzeba się umyć i nyny to dał się przekonać ale podobno rano już babci gadał że idzie pepu chrupki i poszła z nim.
Dawidowe masz racje czasem człowiek idzie do pracy żeby odpocząć głownie psychicznie np tak jak ja od domu ale znowu myśli jak tam mały nie dają mi spokoju,ale popracuję do czasu aż znajdziemy mieszkanie i wtedy zrezygnuję :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry