Halo
ja na chwile, bo wyobrazcie, ze się wczoraj spakowaliśmy i do StW pojechalismy, bo mama M. miała imieniny, a juz niedlugo wylatujena miesiac do UK i chcielismy jej przyjemnosc zrobic, zeby wnuczki poogladała :-). Podróz mineła supcio i póki co jest ok :-). Dzis bylismy na działeczce i Zuu szalała ze hoho , a młodsza spała ;-)wiec spobie odpoczeliśmy. I to byl strzał w dziesiątkę tu przyjechać :-), bo Zuu cieszy się bo ma dziadków i reszta się nie liczy ;-)
Renatka my generalnie po pordzie sami na placu boju.Moja Mamcie przyjedzie jak M. pójdzie do pracy i bedzie dopóki się nie ogarnę z Misiami moimi.
Maqc,Kania opisze tylko nie dziś. Powiem tyle trwał 4 godzinki i troszke się różnił od porodu z Zuu, bo tu mnie samo wyjscie bolało, a z Zuu nie poczułam nawet tylko usłyszałam jak płacze. Ale generalnie porody mam lajtowe i mam nadzieje, ze druga księżniczka będzie taka kochana.
Kaniu moja butli nie ma od marca sama zrezygnowała, a rano jemy płatki owsiane na mleku ok.200-250 ml i wieczorem kasze manne ten tak z 250 ml(tylko my juz MM nie używamy. Tylko robicona- dajemy, bo pasteryzowane jest w 75 stopniach C). A na spacery zabieramy niekapek a w domku tylko z kubka pije.
Dawidowe no nie wierze, ze nie krzyczałaś ;-) heeh
Kroma jeszcze miesiąc i już u siebie zazdraszczam oj zazdraszczam.... Kurde jakbyśmy teraz naszą lustrzankę zmienili to też bym miała teraz to co Ty ;-). Bo jak kupowaliśmy to wtedy M.. foteczki pstrykał i miałam to w nosie, ale teraz oj tak przydała by się wypasiona .
to tyle ide spac
i faktycznie Alicja się zagubiła. Dorisek zapracowany tylko niewiem czy jest usperwiedliwiona ;-) heheh