reklama

Październikowe Mamy 2010

Dzien doberek

Idusia:-):-):-)

Mam takie dziwne pytanie:sorry2: mam sasiadow muzulmanow i z racji ramadanu sluchaja z radia badz tv jakis modlitw niemam nic przeciwko tyle ze slychac to na cala ulice sa to straszne jeki kuba wrecz sue tego boi jak tylko ta wlaczaja on ucieka a jak spi to budzi sie co chwile z placzem wiem ze jest dzuen i kazdy moze sluchac co mu sie podoba ale niebylo by to niestosowne gdybym poprosila zeby troche sciszyli?ogrodki mamy polaczone oni maja pootwierane wszystkie drzwi i strasznie to slychac juz sama niewiem lubie tych ludzi niechce zeby cos sobie zlego pomysleli
 
reklama
Wioli poprosić możesz aby trochę ściszyli bo Twoje dzieci spać nie mogą. Co za różnica czego słuchają. Niech słuchają we własnym domu na własny użytek a nie całej ulicy. Ja bym nie miała krępacji. Ponieważ są mili to tylko dlatego zrobiła bym to grzecznie.
 
Dawidowe niechcialam wyjsc na jakas rasistke czy cus bo mi to nie przeszkadza chodzi mi tylko o kube bo jak wlaczyli to usiadl pod stolem i niechcial wyjsc:dry:

A tobie ile jeszcze urlopu zostalo?
kaniu jeszcze raz gratuluje:-) zreszta ty wiesz ze jestem caly czas z toba myslami i jak wioli mowi ze bedzie dobrze tak jest;-)
 
Wioli grzecznie powiedz, uważam że są w stanie to zrozumieć :-)
Dziękuję, Ty to zawsze racje masz :-)
Dawidowe popłakałam się ze śmiechu, do teraz nie mogę się opanować, Ty się ciesz że nie wysmarowała się tą kupą tak jak córka mojej kumpeli :-D:-D:-D:-D A co do kompotu to wyszedł duży gar :-) ale pijemy go tak namiętnie że zostało może na 2 szklanki.
 
Wioli dziś nadal średnio, ale spokojniejsza.
Drukować nie będę, jak będzie mi źle to będę Cię molestować na viberku, żebyś mnie sprowadziła na ziemię.
Siostra się dziś dowiedziała, napisała mi że ją tą wiadomością bardzo ucieszyłam.
Więc grono się powiększa, choć mamę poprosiłam zeby nikomu nie mówiła na razie nic.
W niedzielę teściom mamy zamiar powiedzieć.
Zmykam na chatę, miłego popołdunia i weekendu jakbym się nie pojawiła :-)
 
Ostatnia edycja:
Baśka ja na Twoim miejscu położyłabym się w południe z dzieciem spać. :-)
Kania poćwiczyłam. I jak? Wyczuwasz już ten kaloryfer na brzuchu? ;-):-p
Makuc w takim razie wirtualnie Cię poczęstuje jak skończę robotę.
A myślałam, że będziesz się z Alutki zdjęciami bawić.
Dawidowe ale akcja. :-D
Wioli ja bym powiedziała. W końcu dziecko ważniejsze niż sąsiedzi.
 
reklama
Ja tam wieczór mija?

Niunia śpi, sklep zaliczony, plac zabaw też aż do domu wracać nie chciała.

A teraz pije lemoniade i podjadam chrupli bekonowe w oczekiwaniu na rozpoczęcie olipiady

Wioli i co byłaś ściszyli?

Kania z takiej ilości to chyba gar taki ze stołówki na ośrodek wczasowy wielkiej firmy.
Ja za kocham najbardziej z wiśni ale ten z malin też wyszedł miód cód i malina.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry