Kania78
...
U Nas gorzej... Oliwia dostała antybiotyk, po którym niestety wymiotuje więc coś czuje że się skończy na zastrzykach, nie daj Boże w szpitalu :-( Naprawdę mam dość po dzisiejszym dniu. Do urologa skierowania nie dostałyśmy, bo wg pani dr to podrażnienie, a nawet jej tam nie pozaglądała. Sugerowała że to może być zmiana pieluch albo detergentu. Mnie temp odpuściła chyba na dobre, w nocy się wypociłam chyba dobrze i od rana już tylko stan podgorączkowy.
Joli już sobie wyobrażam jak mężusia wysypało, współczuję mu a Tobie oddziału zakaźnego.
Basia ojej to życzę Wam, żeby Was ospa nie dopadła jak Kamil zachoruje a co do butów to trzymam kciuki byś znalazła coś odpowiedniego dla siebie.
Dziulka zdrówka dla mamy, niech szybko dochodzi do siebie po tym zabiegu.
Czarodziejka współczuję trudnej sytuacji w domu/w pracy. Zdrówka dla Krzysia, niech już go kaszel nie dusi.
Agusinka Twoja nie ma spania? W sumie jak rano dłużej śpi to zawsze jest jakiś plus późniejszego zaśnięcia :-)
Joli już sobie wyobrażam jak mężusia wysypało, współczuję mu a Tobie oddziału zakaźnego.
Basia ojej to życzę Wam, żeby Was ospa nie dopadła jak Kamil zachoruje a co do butów to trzymam kciuki byś znalazła coś odpowiedniego dla siebie.
Dziulka zdrówka dla mamy, niech szybko dochodzi do siebie po tym zabiegu.
Czarodziejka współczuję trudnej sytuacji w domu/w pracy. Zdrówka dla Krzysia, niech już go kaszel nie dusi.
Agusinka Twoja nie ma spania? W sumie jak rano dłużej śpi to zawsze jest jakiś plus późniejszego zaśnięcia :-)
. A cole kupowałam wczoraj po pracy w realu aby w weekend nie robić zakupów. A ze sprzątaniem to teraz w miarę ogarnęła wiec sobie pranie zostawię w tygodniu. Więc jutro to tylko szybki obiad zapewne od mamy i pójdziemy dwa razy na sanki. 

.Tzn., drewniane, owszem można czasem "upolowac", ale tu to luksus i kosztuja majątek - zwykłe drewniane saneczki, beż żadnych bajerów , nawet oparcia, jakieś 700 koron- no, bez przesady 