reklama

Październikowe Mamy 2010

Kaniu, ja zaglądam codziennie:tak::*
...tylko pisac za bardzo nie mam o czym...:zawstydzona/y::sorry:...Tu zima nadal trwa, choc właśnie zaczęła się odwilż i w tym tygodniu ma byc po kilka stopni na plusie.
Amelka cos mi choruje- katar i kaszel.Ale cos mi podpowiada, ze to przez zęby- piątek jeszcze nie ma, więc może to to???Albo "złapała "cos u niani...W kazdym razie mam nadzieję, że w poniedziałek już będzie na tyle dobrze, że bede mogła ją puścić do niani.Była w domu od czwartku i z nudów już taka niemożliwa się zrobiła, że masakra:eek:.
...ja już tęsknie za wiosną, już bym sobie w ogrodzie "pogrzebała";-):tak:
Miłej niedzieli wszystkim :***
 
reklama
ja też witam i chyba Laure coś znowu bierze. Idzie się tylko zabić. Na sanki raczej nie pójdę bo nie wiem jak będzie a chciałam aby do wtorku była zupełnie zdrowa.
Happy w sumie ja też nie mam o czym pisać. Generalnie codziennie to samo.
A tera lece piec bułeczki na śniadanie
 
hello:-)
Ja tez zaglądam codziennie ale jakoś weny brak na pisanie.
Niestety jutro powrót do pracy :-( Znowu trzeba będzie rano wstawać ogarnąć siebie i dziewczynki.
Mąż dziś wraca na kurs, Gabi super opanowała siusianie na nocnik- od 3 dni zero wpadek;-):-)
A my dziś z Kamilą byłyśmy pozjeżdżać na sankach z górki- ale super-obie miałyśmy mega radochę .
Górka jest taka sobie nawet duża i wyboista.
Agusinka- teraz wy przez dwa tygodnie będziecie się lenić;-)
Dawidowe - oby Laurę nie dopadła jakaś choroba:-(

Ciekawe jak Basia i przygotowania do ślubu...
No i reszta mamuś - hop hop gdzie jesteście?
 
witam sie:) wcozrja mnei nie bylo bo mialam zwariwoany dzien. w pracy amsakra, potem po mame i pomoglam jej zrobic zakupy i wniesc do domu i rozpakowac a potem wzielam ja do nas i zostala do dzisiaj i wieczorem nie mialam jak popisac. Leane duzo lepiej ale jeszcze nie calkiem wyzdrowiala. wczoraj bylismy na spacerze z nia i przy okazji dopadlam za jedyne 20 euro DWIE pary butow zarypistych i dla Leane jedne. normalnie musialabym wybulic za same moje 50:))) a dzisiaj rano basen - 35 dlugisci 50metrow przeplynelam pobijajac tym wlasnym rekord:)) od jutra dieta spowrotem!!!!!:)
 
dziewczyny, ja z takim pytaniem: czy któraś orientuje się w temacie wykupu/dzierżaw itd itp ziemi??? a może macie wśród znajomych kogoś kto mógłby "za uśmiech" coś podpowiedzieć w takiej sprawie? będę "dźwięczna":tak:
 
Dawidowe jakby moja nie spała w ciągu tych dwóch tyg co chorowała w dzień to bym mnie na oddział wywieźli. A jak Laura? Mam nadzieję że jej nic nie rozkłada??
Happy :*** ja też nie zawsze mam o czym pisać... ale piszę o wszystkim i niczym, w końcu każda z Nas tu tak zaczynała, i czemu teraz miałoby być inaczej??? Zdrówka dla Amelki, mam nadzieję ze lepiej się już czuje i że jutro do Niani się wybiera:-) Oliwia do żłobka raczej jutro pójdzie. Widać jak bardzo brakuje jej dzieciaczków. Zabawy z mamą i tatą w ciągu ostatniego tygodnia były po prostu po 5 minutach nudne...mało atrakcyjne.
Joli77 współczuję szybkiego powrotu do pracy, przynajmniej wyszalałaś się na sankach :-) Gratuluję odpieluchowania Gabi. Super że mąż wraca już na kurs, że mu nie przepadnie :-)
A kiedy nasza Basia ten ślub bierze? W lutym tak???
Ida chętnie bym pomogła ale niestety za bardzo w temacie nie siedzę.

U mnie życie w ciągłym napięciu...
 
No to mojej chyba coś idzie i na wszelaki wypadek wiozę ją do babci. Na pewno posiedzi tam do środy a czy dalej to się okaże. Plus taki że od wtorku szybko się wyszykuje i jadę do pracy a nie musze ani ubierać ani targać łobuza i jeszcze zaoszczędze na żłobku hehe. źle nie jest ale spotka zasmarkane dzieci to nie wiem jak będzie a ja muszę popracować.
 
a mnie sie cosik zdawa ze mojemu kluskowi kolejna piateczka wylazi u gory bo wiczorem lapala sie zap oliko i " co jest! co sie dzieje!"a policzek czerwony.... dostala "z urzedu" na wieczor przeciwbolowego syropku.
poza tym po poludniu sie rozpadalo jak diabli. wyjsc sie nie dalo. od jutra po 15 ma byc na plusie. w srode nawt 17 lub wiecej. oczy po basenie jeszcze do teraz mnie szczypia:pp trza byc debilem jak ja zeby plywac z otwartymi oczami bez okularkow... ale zawsze tak bylo. nawet w morzu srodziemnym ktore jest nieziemsko slone to samo-galy otwarte i juz.
Leane po poludniu dawala czadu.. normalnie chwili nie chciala sie sama pobawic tylko ciagle jak nie ja to malz... ehhhh....
jutro na popoludnie. no i od jutra dieta!!!! wyzwanie numer 2: zgubic jeszcze 12 kilo minimum:))
 
Kaniu,masz rację, pisałysmy tak "od siebie", tylko chyba jakos więcej się działo???Nie wiem...Mam wrażenie ostatnio, że u mnie dzień w dzień to samo;-).Ale, jak już kiedyś pisałam, chyba wolę "nudę", niż "nieprzewidziane atrakcje";-):-D.
Joli- Gratulacje dla Gabi :-):tak::***.Super, że pieluchy za Wami:-).
U nas nadal protest- nie chce nawet usiąść na nocnik...
Dawidowe- oby u Laury nic sie nie rozwinęło.Ale przynajmniej odpoczniesz trochę, też wiem, co to znaczy zrywać i ubierać rano dziecko:dry::baffled:...U nas przeważnie jest to ryk, wierzganie, protest .Nianię swoją lubi, ale wstawac rano nie.Oprócz weekendów, oczywiście :dry::baffled::no:.
 
reklama
Happy na pewno więcej się działo tu na forum a w Naszym Życiu to cały czas przecież się dzieje :-)
Niby każdy dzień taki sami a jednak inny ;-)
A próbowałaś Amelkę sadzać na nakładkę?
Ciekawa jestem jak u Makuc i Wioli sprawa z nocnikowaniem wygląda?
A z tym wstawaniem to u Nas w weekend jest podobnie, a w tygodniu to trzeba budzić panienkę. Pobudkę zrobi koło 5 na mleko, a po nim jeszcze zaśnie (choć nie zawsze) i 6.45 najpóźniej budzę bo byśmy się nie wyrobiły do 7.30.
Dawidowe to dobrze, że Laura posiedzi u babci, oby jej nie rozebrało nic a babcia na pewno zadba o to :-)

Czy Wasze Dzieciaczki budzą się w nocy? Wołają Was do siebie? Nie chcą spać?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry