reklama

Październikowe Mamy 2010

hej laseczki, u mnie meksyk w robocie.. dzisiaj dostalam wszelkie badge i klucze i kod identyfikacyjny itp itd... no i szefowa zrobila jaja... dala mi tel.glowny sklepu i powiedziala: ty rzadzisz -ja sie nei wcinam! kurna ludzi sie nawalilo jak na sylwestra ale dalam rade:)))

poza tym rano u nas zimno a w poludnei lato i wez sie czloweku ubierz...
 
reklama
happybeti to ile Ty masz lat??? poczytam o tym wiewiórowym zwierzu i pogadam z moim co myśli, dzięki za propozycję :)
Ja mam dosyć mojej Poli bo jestem z nią non-stop..no ludzie, ile można??!!

Powiedz mi jak się żyje w Danii?? Myślimy nad wyjazdem do Niemiec, bo tam dobre warunki socjalne dla dzieci i w ogóle, no i są tam oferty pracy dla mojego. Nie bez znaczenia jest też odległość od Polski.
Długo tam jesteście, jak zaczynaliście z pracą i mieszkaniem?

Dziulka, widzę że zostałaś kierowniczką :)
 
Happy trzymam kciuki za bezpieczną podróż do Pl i życzę spokojnego, rodzinnego świętowania.
Dziulka, super że dajesz radę, zresztą kto jak kto ale Ty byś nie dała? :-)
Agusinka, Ty zorganizowana Kobieta jesteś. Przy Oliwii też taka byłam a teraz jakoś ogarnąć tego nie mogę. Moze jak mąż wróci do pracy, to będę zmuszona ;-) Mróz przez tuska? heh. U Nas też minusowo i wietrznie od wczoraj.
Basia czekamy na wieści.
Beti_Pola może powinnaś od czasu do czasu zmienić otoczenie, jak mąż w domu będzie to wyrwij się gdzieś, sama dla siebie. Z doświadczenia wiem, że dłuższe przebywanie w 4 ścianach z buntowniczką nie służy Nam ;-)
 
Ostatnia edycja:
Beti- mnie internet "ratuje";-):-D. I szkoła językowa- raz w tygodniu uczę się duńskiego, i to jest dla mnie odskocznia, bo poznaję nowych ludzi, niektórzy z egzotycznych krajów jak Chiny czy Bangladesz , więc tam odpoczywam od codzienności.Może i Ty sobie jakieś zajęcie znajdź raz w tygodniu? Takie kilka godzin tylko dla Ciebie- cokolwiek, byleby spotkać nowych ludzi, oderwać się od domowej codzienności?
Ja mam 45 już :tak::-D.
W Danii jestem dzięki przyjaciółce poznanej tu, na "Październikówkach" :-D:-D:tak:- to ona nam pomogła stawiac tu pierwsze kroki- mieszkanie, potem praca:tak:.A jesteśmy w sumie niedługo, w maju minie rok.
W Danii JESZCZE jest dobrze, jeśli idzie o sprawy socjalne, ale kryzys i tu swoje macki wyciąga, więc i tu rząd tnie...Akurat jak my przyjechaliśmy, zmieniły się np. przepisy dotyczące "rodzinnego" na dziecko. Teraz po przepracowaniu pół roku należy się 25% kwoty, potem po kolejnym półroczu kolejne 25, więc pełną sume dostaje się po 2 latach pracy. Ale to nie jest takie istotne- tu, jeśli nawet jedna osoba w rodzinie ma pracę, to spokojnie można przeżyć.
System opieki nad dziećmi jest bardzo dobrze zorganizowany, nie ma problemu, by dziecko korzystało z takiej opieki. Płaci się sporo, bo prawie 2,5 tys. za miesiąc, ale warto, bo i czas dla siebie, na szukanie pracy np., no i dziecko korzysta, bo ma kontakt z rówieśnikami , rozwijające zajęcia , no i poznaje język :tak:.
 
Beti-Pola (ej, może być w skrócie BP?;-)), to powiedz tej drugiej żeby teraz ona poszła na ciążowe:-Dale na poważnie to niefajnie... ty pedagogikę ogólną kończyłaś? w szkole nie szukasz pracy?
ja pracuję w punkcie prasowym - dla mnie to raj:-Dale niestety totalnie nieopłacalny... trochę wyżej wyceniam te godziny kiedy młoda rozwija się pod "obcym" okiem:crazy:a mieszkam niedaleko granicy ze szwabami, w zach-pom.
ze zwierzaków polecam szynszyla;-)
kroma, buziam was obie :***
Kania, beti, przecież pisałam że z tęsknoty za pierwszym myślę o drugim - spoko loko, jak znów zacznę 24/7 siedzieć z młodą to szybko mi przejdzie:-p:-D(ps. a mój samiec oststanio rzucił, że on chętnie by jeszcze jedno zrobił bo może chłopak by wyszedł:eek:Miśka ciągłości nazwiska im raczej nie przedłuży:-p)
Basia, pisz co tam!!!!!!!!!

Beti, ja BARDZO chętnie tylko samochód na wodę nie chce jeździć:crazy:w tym sezonie przez opał tak się znowu spłukaliśmy że pała mała:angry:

lecę sprzątać, bo mam ambicję chatę minimalistycznie zacząć prowadzić (taaaaaaaaa, jasne:-p):szok:
 
reklama
Hej ho, dawno mnie tu nie było. Właśnie sobie siedzę sama w domu, bo mąż przyjechał ledwie z pracy, a zaraz telefon, żeby wracał. No i tyle go było. Zaraz dzieciaki do łóżek eksmituję i będzie chwila wytchnienia. U nas jakoś leci. Na święta kompletnie nie jestem przygotowana i jakoś ich nie czuję. Jutro na szczęście ostatni dzień w pracy i chwila wytchnienia, bo normalnie nie wiem jak się nazywam.
Beti-Pola witaj kolejna ślązaczko i nauczycielko :)
Elwirka kopę lat.
Ida mąż słowami rzucać może, ale z tego nic nie wyjdzie, lepiej niech nasionka Ci podrzuci. :-D:-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry