Witajcie, właśnie odjechali moi goście, mam dosyć...od piątku wieczór to jak dla mnie stanowczo za długo..tym bardziej że nawet z domu się ruszyć nie było jak bo śnieg, a ich syn z gorączką.
Syn szwagierki ma 7 lat, ciągle ogląda bajki i nawet sobie sam gaci nie może podciągnąć bo zrobi to źle- wg swojej mamy...mama go karmi, ubiera....i wyciąga z wanny!!! tragedia..wiem że chłopcy są do tyłu, ale aż tak?? Moja Pola robi to wszystko sama...a bajki ogląda jak ja chcę, a nie jak ona wymusi..Nadopiekuńczość jest gorsza od faszyzmu.
W dodatku jest bardzo otyły- 35kg a mimo to słodycze ma na wyciągnięcie ręki..
Co do wychowania i klapsów to czasem mi się zdarza nawrzeszczeć i klapsa strzelić- ale potem jest większy ryk więc rzadko są klapsy..