E-lona, powiało optymizmem

3m się;-)w maju ma być laaaaaaaaaaato

Joli, jak już nawet ty piszesz że masz wyczerpane pokłady cierpliwości i mocy co do tej aury to już naprawdę źle się dzieje

oby już niedługo można było paszcze do pięknego słońca cieszyć

Kania, nawet nie wiesz jak ja podziwiam podwójne mamusie!!! mam ciarki jak pomyślę, że miałabym w tym samym czasie do ogarniania oprócz starszej charakternej to jeszcze młodszą kto wie czy nie równie charakterną

heh, chyba pozwolę sobie być tchórzem i nie sprawdzać czy dałabym radę;-)
Basia, ja też miałam potworne mdłości (zero wymiotów) potęgowane przez luteinę

dałam radę chyba tylko dzięki herbacie imbirowej i lu petitkom!!! serio!!! lu petitki te pełnoziarniste na śniadanie zapite herbatą i jakoś działałam

ale kubek musiał stać pełen przez cały dzień...
słyszałyście jak Mucha pojechała Skrzyneckiej??? Kaśka córkę nazwała Alikia, a Mucha przerobiła na Ajkilja

wiecie co, naprawdę trzeba być dnem żeby bawić się w takie przezywanki

ponoć walczą o miano Pierwszej Matki Wizji i Fonii ale kurde no bez przesady

efekt taki że chyba już Muchy nie polubię
a co u nas? wiosny nie widać, ani za oknem ani w sypialni

mam dość tych zimowych temperatur... z ciekawostek to nie wiadomo co zdecydujemy a propos bizka bo okazuje się że nowy właściciel firmy zmienia umowy, dla nas ponoć miałaby się okazać korzystniejsza od teraźniejszej, ale szczegóły poznamy w przyszłym tyg. jak będzie shit to z końcem kwietnia staję się matką 24/7

będę mieć więcej czasu 4U, cieszycie się?



na szydełku robię teraz kocyk dla pewnego maleństwa które niedługo ma się urodzić. tylko szkoda że nie mam umiejętności Sariski bo chciałabym podszyć go flanelką a nie umiem

no i co? aaaaa Młoda mnie zadziwia co dzień to bardziej!!! ostatnio potrafi złożyć wypowiedź długą na kilka słów

normalnie szok bo do tej pory było coś na zasadzie "mama pracy?" a teraz "mama pana pracy bzium moim jedzie papa?"

może i nie ma z czego aż tak ale dumna jestem i już:-) poza tym wciąż brak jej czasu żeby posłuchać jak mama czyta bajkę, ale puzzle czy ciastolina już w kręgu zainteresowań się mieszczą;-)a i tak najlepsze zabawy to te gdzie trzeba biegać skakać turlać się itd itp

i chyba tyle... :*