Kroma, ja Szymka rodziłam z przebojami - 5 razy szykowali salę do CC, bo tętno dzidzi spadało, wreszcie urodziłam SN, ale złamali małemu obojczyk :-(.Nie mogę pisać tutaj, bo od 1,5 roku trwam w stanie permanentnej wojny w trakcie rozprawy rozwodowej z Tomaszem, który okazał się... no właśnie i tutaj muszę skończyć. Jedyny fakt to taki, że jestem samotną mamą 2-ch słodziaków, prawie bez środków do życia :/. Ciekawie nie jest.
Jeszcze raz gratulacje, kochana.
Jakby co, udzielam się tylko na forum zamkniętym.
:-******