reklama

Październikowe Mamy 2010

:growl:Ja mam rodziców ponad 70 lat oboje i nie wyobrażam sobie ich odejścia tym baardziej że mieszkamy razem cały czas w małym mieszkaniu to naprawde zbliża :) I nie chcę nawet myśleć o tym że ich zabraknie kiedyś - tak mi - nam pomogli .. a było w czym bo niedawno przeżywaliśmy straszliwe chwile w swoim życiu ..naprawde nie mogę sobie wyobrazić... chyba umrę zaraz za nimi ... :(

A tak z innej beczki teraz - boli mnie po lewej stronie u góry brzucha tak jakby mi wbijała moja córa palucha albo cuś cały czas taki ból jak przy kolce trochę ale drażniący bardzo ...... i położyłabym się najchętniej to zaś mam Zespół Niespokojnych Nóg i tak mocno mnie gonią że coś niemożliwego .. nie wiem już co robić nie mam siły chodzić w kółko a siedzieć nie potrafię a położyć się już całkowicie nie idzie ... pomocy ....:no2::no2::hmm::hmm::hmm::hmm::hmm::hmm:
 
reklama
Lolisza- myslisz, ze niska waga mojego dziecia, jest spowodowana ciaza po ok9-10 m-cach po cc ??? bo sadze ze 1200g w 31tc to raczej jedna z nizszych wag

Może ale niekoniecznie. W niektórych rodzinach jest tendencja do dzieci dużych, w innych do drobnych. Ja osobiście nie bardzo chciałabym urodzić dużego klocka, dla mnie waga Franka 2800 byłaby bardzo ok. poza tym dzieci rosna skokowo, może się okazać że Twój maluch teraz nabierze tempa i jeszcze przegoni niejednego forumowego dziecia. To 1200 jest w normie dla tego tygodnia ciąży, dolna granica ale norma. Jak krótki odstęp między ciążami to waga malucha może być mniejsza ale Twoje 9-10 miesięcy to znowu nie tak krótko, bywa, ze kobitki zachodzą zaraz po połogu...
 
idę się położyć może się uda poleżeć chociaż chwilę bo jestem wykończona dziś nie wiem po czym ... :(( i deprecha mnie dopada .... :(:(:(:(:(:(:(:(:(
Tak mi się chce płakac a nie mam siły ....
Boooooliiiiiiiiiiiiiiiii
 
Hej dziewczyny,

kurcze, nie mam w tym tygodniu czasu w pracy,zeby z Wami poplotkowac, bo szkole laske na moje zastepstwo no i ona mi zaglada caly czas przez ramie. W przyszlym tygodniu bede miala wiecej czasu - oby, bo przeniose sie na inne biurko a ja zostawie sama - niech cwiczy :-)

Czytam was codziennie, ale np. nie zdazylam odpowiedziec Ci Dziulka, ze to zaproszenie do grupy doszlo i zostalam do niego dodana. Dzieki!

Teraz lece gotowac na jutro zupe szczawiowa :-)

Trzymam kciuki za wszystkie chorujace (dawidowe) i te wizytujace jutro :-)
Pozdrawiam cieplo!
 
dzięki kochane za słowa otuchy. No patrz Ida , że Ty też kochana przezyłas taka stratę. Ja miałam wtedy 13lat a moja siostra 18. Pamiętam mame jakby tu byla wczoraj, nawet jej śmiech i ton głosu pamietam.

Ale dość smutków. Popoludnie mineło mi tak,ze rodzinka po wizycie na cmentarzu przyszla do mnie i było strasznie milo. Kazdy dotykał mojego brzuszka , bo maly był dzis bardzo towarzyski i kopał i przewracał się ile miał sił.
 
szczerze mówiąc, to mimo, że miałam przecież już 8lat wtedy to nie pamiętam ojca... taki syndrom wyparcia czy cuś... a siostra miała wtedy 2latka to już w ogóle tylko ze zdjęć... życie...

Mój tata zmarł jak miałam 3 lata - też go nie pamiętam, minęlo już 25 lat a mnie zdarza się za Nim płakać choć tak jak mówię, jest mi całkiem obcy - i to chyba właśnie najbardziej boli, że nie dane mi było Go poznać.
 
Mam pytanko. Czy każda wpisała swój numer kontaktowy i zapisala sobie od kogos innego.... zeby w razie czego poinformowac ,ze sie zaczęło?! Tak sprawdziłam listę na wątku : "chłopczyk czy dziewczynka" i jest nas tam duzo wiecej niz w danych kontaktowych.
 
Mam pytanko. Czy każda wpisała swój numer kontaktowy i zapisala sobie od kogos innego.... zeby w razie czego poinformowac ,ze sie zaczęło?! Tak sprawdziłam listę na wątku : "chłopczyk czy dziewczynka" i jest nas tam duzo wiecej niz w danych kontaktowych.

ja nie zapisywalam zadnego kontaktu sobie:) mysle ze zawsze zdarze naskrobac cos na forum:) w koncu mam caly czas otwarte i tylko wystraczy 2 slowa wpisac
 
reklama
hejeczka poraz ktorys:))) co do szkoly rodzenia jeszcze to jak nam pokazali sale do porodu i ta aparatura co wkolo jest to mnie ciarki przeszly i do teraz mnei trzyma.... boje sieeeeeee!!!!!! w kazdym razi pociesza mnie ze po porodzie jest sie 2-3 dni w szpitalu a po cc 5 maks. ogolnie smeiszne wrazenie widziec tyle ciezarnych naraz i przy okazji tyle tatusiow ktorzy zadaja wiecej pytan niz my:))) polozna mowila zeby tatusiowie naszykowali sobie duzo jedzonka na dzien porodu i maja byc na sali pojedzeni zeby miec silke w razie cos zostac przy zonie 12h np jak zajdzie potrzeba. moj od razu wywalil ze ja bede rodzic a on se bedzie siedziec w fotelu obok i kanapeczke piwkiem zpijal.... powiedzialam mu ze zabieram ze soba tluczek do miesa i schowam pod przescieradlo i jak cos to walne mu w lepetyne. ten ma kurcze teksty i zagrania.... poza tym odebralam kartony ciuszkow od znajomej, czesc kaftanikow i body nigdy nie chodzone, noweczki, czesc uzywane ale w bardzo dobrym stanie, ubranek mam 4 wielki pudla od niej do 4-5 roku zycia wlacznie i sa w tym tez buty nawet para adidasow firmowych-tylko je troche umyc, kozaczki na zime nowiutkie prawie i inne cudacznosci.

a co do telefonow, ja swojego nie zostawialam ale podejrzewam znajac siebie ze zdaze odpalic lapka i napisac: zaczeloooooooooo sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a jak nie to z porodowki na telefon wejde na neta i napisze:))))

kurcze wlasnie odkrylam ze mi zlazi skora z czola tak mi sie glaca spalila w sobote i neidziele ze uuuuuu....

poza tym szykuje mi sie nocka bez snu bo po poludniu padlam (oczywiscie sie obudzilam calutka mokra) , teraz niedawno zjedlismy dopiero obiad bo bylismy wlasnie po te ciuszki i jakos do spania mi sie nie kwapi... a jutro polozna na 10.30 a po poludniu mam gore do prasowania jak Mount Everest.... niech piernik wezmie to prasowanie jutro....wrrrrrrrrr


LADYGAB wyslij i zaproszenie do tej grupki co sa nr telefonow bo nei wiem gdzie to sie podziewa. z gory dzieki:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry