reklama

Październikowe Mamy 2010

witam

wow, super nie bylo mnie przez wekend a tu takie wiesci!!!
a wiecie czemu bylo cc??? bo nie dam rady nadrobic tylu stron, dzidzia malutka, ale na pewno przeslodka!!!

podczytam was pobierznie, a potem moze sie uda mi troche wczytac, bo mam sajgon w domu taki ze glowa mala, przez 2 dni nie sprzatalam nic i jest po prostu masakra...
 
reklama
witam Was dziewczyny z rana ;)
ja dzisiaj raz na siku się obudziłam, a później już przed 10 obudził nas kurier - przywiózł łóżeczko!!! :) i mąż od razu skręcił! ale fajnie jest :)
dziulka wczoraj nie miałam siły już odpisać, ale z tego co pamiętam co pisałaś to chciałam Ci napisać, że chyba jednak Tobie jest trudniej, bo ja absolutnie nie jestem perfekcjonistką, dla mnie może być tydzień nie pozmywane, łóżko nie pościelone i takie tam, więc jak będzie maluch to zapewne zajmę się nim i dosypianiem w trakcie, gdy on będzie spał, a reszta jakoś sama się ułoży ;)
sparrowkot to ja chyba jestem z tych "wrednych i egoistycznych", bo myślę, że jak mnie będzie bolało po porodzie i będę zmęczona i śpiąca i obolała to na pewno nie będę mówić, że to nieważne i jak tylko będzie możliwość to będę chciała, żeby ktoś mi pomógł zajmować się dzieckiem
 
ladygab mam to samo :) trochę odpoczynku przez weekend i efekt gotowy-sajgon taki że zaraz się zabieram za porządki:)
Co do pierwszej rozpakowanej październikówki to byłam ciekawa na kogo padnie:)Fakt malutka dzidzia, ale najważniejsze że zdrowa(czytałam że 10pkt. dostała)...hmm przez to wszystko uświadomiłam sobie że za niedługo znowu życie przewróci mi się do góry nogami-ale już nie mogę się doczekać:D Zazrdoszczę Dawidowe że już może przytulić maleństwo-pewnie sama się nie spodziewała że tak szybko to się stanie, bo jeszcze przed samym porodem(03 września)beztrosko udzielała się na forum:)Kto będzie następny...??
 
monimoni - ja jak najbardziej za :tak:

Dziulka - pewnie masz rację z tymi naszymi wizytami po porodzie, ale ja tam mam nadzieję, że wszystkie się rozłożymy w czasie więc cały czas coś będzie się dało..poza tym ja nie ukrywam że bardzo liczę na wsparcie i dobre rady wszystkich mamusiek, które mnie wyprzedzą (dlatego niech ta moja mała jeszcze sobie siedzi i wypoczywa w maminym brzuszku :rofl2: ) myślę że będziemy się nadal informować co u nas, jak tam maluszki znoszą pierwsze dni na tym świecie, będziemy doradzać sobie w sprawie kolek, szczepień, alergii...itp :-)
 
Nina- widze ze masz podobny system co ja w wekend mam wolne i niech sie pali wali nic nie robie:)

ja tez jestem szalenie ciekawa, ktora z nas bedzie nastepna- oby nie ja, bo jeszcze polowy rzeczy nie mam, a wczoraj kupilam proszek dla dzieci hihi

Dziulka- na pewno pare mam odpadnie, przybeda nowe, ale nie znikniemy, bedziemy sie tutaj nadal wspierac!!!
 
sparrowkot to ja chyba jestem z tych "wrednych i egoistycznych", bo myślę, że jak mnie będzie bolało po porodzie i będę zmęczona i śpiąca i obolała to na pewno nie będę mówić, że to nieważne i jak tylko będzie możliwość to będę chciała, żeby ktoś mi pomógł zajmować się dzieckiem

Ja nie napisałam tak o matkach które chcą aby im pomóc tylko żądają aby robić wszystko za nie !! A szpital to dla nich hotel .. często jeszcze na papieroska wyskakują ;/
Więc przemyśl to sobie. Jesteśmy matkami tak? To chyba zobowiązuje i ten dzieciak na świat sam z niczego sobie nie ubzdurał przyjść więc jak już powołaliśmy go do życia to weźmy odpowiedzialność .. u mnie takie dwie były co papieroskować lubiły i zostawiały dzieciaki w wózkach i sobie szły ... nikomu nic nie mówiąc .. na szczęście ja mało sypiałam bo mój był naświetlany miał dużą żółtaczkę i non stop chodziłam do niego zaglądać przez szybę :( i cały czas się martwiłam więc zbierałam te ich dzieciaki za każdym razem i wiozłam do sióstr - a jedna mamusia ona akurat jak ja już wychodziłam przyszła - wtykała na siłę smoka dzidziusiowi swojemu bo jej głowa boli jak on się drze !! I wogóle ma go już dość !!! Tyle co go urodziła .... dali jej na uspokojenie w końcu a dzidziusiem się sami zajmowali .. ale dziewczyna miała jazdy jak nie wiem ...
 
papierosów nie palę, więc na fajka nie wyskoczę ;-)
natomiast nie ukrywam, że podobało mi się to, że kiedyś się zajmowali dziećmi na oddziale noworodkowym ;-) i nie uważam się w związku z tym za gorszą czy coś.
a mamuśki o których piszesz może miały jakąś depresję poporodową czy coś, różnie bywa. chyba też dlatego chciałabym mieć pojedynczą salę po porodzie, bo nie chcę, żeby mi ktoś patrzył na ręce
 
reklama
Na początek link do pudełka z pomocą dla Ani

TWOJE PUDEŁKO

Też się zastanawiam, który maluch wyjdzie następny, ale szczerze- pierwszeństwo Wam oddajemy ;-).

Mężowi się w nocy śniło, że mała miała blond loczki i zmieniał jej pieluchy (ciekawe jak mu pójdzie w realu?;-)) i wyciągała rączki do zabawy, więc mąż już chyba nastawiony na zmiany niedługo ;-).

Ja niestety mam 2 lewe ręce do komputerów, więc jak są ochotnicy, to popieram!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry