reklama

Październikowe Mamy 2010

Dzisiaj znowu noc nie do końca przespana.Obudziłam się po 3 i za ch***rę nie mogłam zasnąć. W końcu wstałam o 5, zrobiłam sobie kawę i postanowiłam,że zrobię w końcu ostatnie już chyba zakupy na allegro.
 
reklama
a myślałam, ze skoro dawidowe chwilowo "wyłączona" to dzisiaj ja forum będę otwierać:-D noc ogólnie do doooooooopy, bo tego to spaniem nazwać sie nie dało... ale jak się tak reaguje na wszelkie nowości (ktg) to sie tak ma... niech mnie tylko potem do domciu puszczą to się w końcu położę SPAĆ:tak: a i jeszcze miałam dzisiaj pierwszą noc ze zgagą:szok::angry::crazy: co za masakra:baffled: ale chyba wiem od czego: wieczorem popiłam witaminki tymbarkiem, zamiast tradycyjnie wodą... a piesio sobie dalej śpi:-ptakiemu to dobrze:tak:
 
a mąż zamiast być już w domu i uspokajać spanikowaną żonę, czeka jeszzce na zmiennika:angry::angry::angry: normalnie, jak nie sraczka to ....... przemarsz wojska:wściekła/y:ja niecierpię sie spóźniać, a jak tamten będzie sie tak ruszał to doooopa blada... no zaj...bisty początek/./.
 
ULISIA, czy to będzia lolisza czy efa czy monimoni - my tu juz jak jedna wielka rodzina, więc która czuje się na siłach i posiada odpowiednią wiedzę, niech sie po prostu zgłosi Ci do pomocy:tak:
natolin, ja też chciałabym mieć to już za sobą... po prostu sztywnieję ze strachu, jak pomyślę o tym bólu... bo co innego zdawać sobie sprawę, że ok, będzie BOLAŁO, ale jak sie czyta np posty naszej Sparrow, że boli prze-strasznie - to mi sie kolana w pozycji siedzącej uginają... niby tyle kobiet przeżyło to i żyje, ale jakie traumy niektóre z nich mają!?!?!? na całe życie... no i weźcie pocieszcie taką niepoprawną pesymistkę:baffled:

jeszcze coś miałam pisać... a, jutro muszę wstać o godzinie nieprzyzwoitej, bo na 8 w szpitalu... przez te stresy jeszcze jakieś sqrcze nie daj Boziu się zapiszą na ktg i mnie tam zostawią...trzymajcie kciuki, żeby tak sie nie skończyło!!!!!!!!!!!!!!!

Ida przepraszam cię - boli no bo boli nie mogę pisac że nie boli a i ja chcę na forum pogadać i się popocieszać prawda? Od tego jest forum wreszcie ... Dlatego piszę co czuję ale ogólnie to ja jestem panikara i nie miałam długiego porodu bo 7-8 godzin jedynie więc .. i to nie jest tak że cały czas boli pioruńsko .. Wiem że podczas porodu- podczas tego własnie bólu cały czas miałam uśmiech na twarzy bo wiedziałam że rodzę moje dziecko !!! To było większe uczucie i tak ogromne doznanie że ten ból był niczym w porównaniu z tym :D
Wiem że poporodzie były dziewczyny na sali co rodziły krócej a narzekały - jedna nawet nie chciała dzieckiem się zająć bo taka niby obolała wiecie .. różnie to bywa a niektóre są poprostu wredne i egoistyczne - a ja mówiłam wszystkim łącznie z lekarzem gdy mnie pytał jak się czuję i jak tam krocze - że nie ważne ! Wszystko jest super bo mam mojego chłopczyka !!!! I jest taki śliczny !!!!!!!
Podczas porodu rozmawiałam z położną bo była bardzo fajna jak się okazało to mama od mojej koleżani - a nie wygląda na tak starsza naprawdę babka tak genialna . Miałam na nią szczęście :)
Naprawdę ogólnie rzecz biorąc nie było tak źle !!!! Ból to tylko ból !!
Ja tu na forum przyszłam akurat w momencie takiego załamania potrzebowałam się wygadać komuś bo naprawdę napadło mnie depresyjne BANIE SIĘ !! Ale już jest lepiej ;p Dzięki rozmowom z wami :)
Jak na SR gadał lekarz o porodzie to sobie myślałam - kurde jakbym była pierwiastką i usłyszała to co on mówi to bym wzięła urlop na termin porodu chyba !!!! Straszył i nic więcej . nie zdziwie się jak częśćć dziewczyn nie przyjdzie na następne spotkanie bo on normalnie paraliżował - więc widocznie wcale ten mój poród nie był taki straszny a jak to mówią strach ma wielkie oczy.
Mam nadzieję że was pocieszyłam hę?
I przepraszam ............................................

Ida spokojnie - denerwujesz się to normalne ale nie wyżywaj się na małżyku bo się chłopina wwystraszy a i tak już pewnie ma pietra ;pp Powodzonka będzie ok!!
 
Ja coś sie ostatnio obijam i już długo pierwsza na forum nie byłam :)

W kwestiach organizacyjnych - Ulisia
dzieki za zgłoszenie mojej kandydatury ale ja matoł jeśli chodzi o komputery straszny jestem i watpię czy bym podołała. Skoro monimoni jest chetna aby Ci pomagac to ja jak najbardziej jestem za!
Rozumiem, że wpisy które rozpoczęłam w watki kasis na temat rozpakowanych październikówek wciąż będę mogła edytować więc oczywiście mogę to robić jak tylko dotrze do mnie jakas info lub jakąś na forum dojrzę :) Poza tym na pewno do tego maja dostęp moderatorki więc aktualizacja info powinna w miare sprawnie iść.

Miniona noc u mnie fatalnie, pies lizał rane po zabiegu, żadne zabezpieczenia nie pomogły, zdarł opatrunek i miał wszystko w d... Potem od tego lizania sobie podrażnił i zaczął kwękać bo bolało, więc pół nocy zabawa w podawanie tabletek i i układanie zwierza tak żeby było ok. Teraz lezy obok i smacznie chrapie a ja ziewam...

Męża dopadło jakieś choróbsko, prawie siłą wmusiłam żeby zaczął brać antybiotyk bo już mnie ten kaszel jego do białej gorączki doprowadzał, a on tak negatywnie nastawiony był do tego ze hej, dopiero jak powiedziałam że dziewczyny z forum zaczęły się rozpakowywać i żeby potem nie było jaj jak się okaże że za 2 tygodnie Franek na świecie a on zaprawiony na całego bo odwalał maniane i leków nie chciał łykać, przemyślał temat i bierze ale przypominac jak dziecku musze.
Kupilismy w Ikea wczoraj 2 półki do sypialni z przeznaczeniem na rzeczy Franka i dziś w planach montowanie, do tego udało sie kupic jakies koszyczki żeby pierdołki powrzucać, może zacznie to miec juz jako taki wygląd. Tylko przy montarzu i wierceniu tak sie kurzy ze chora jestem na samą myśl...więc na dziś w planach akcja półki + wyjazd na kontrole z piesem do veta - juz widze jaki sajgon odstawi...
 
Loliszko cmokaski dla piecha - ja pamiętam jak moja kiciunia była po zabiegu ajjj... tak mi jej żal było, a taka była obrażona na mnie że nie wiem.
Ty się nie przemęczaj !!
Mąż po antybiotykach szybko wróci do zdrowia i porobi półki i posprząta ładnie a ty wypoczywaj !
 
Wszyscy mobilizacja po akcji :)
Ja tez wczoraj do Ikea po przewijak( taki drewniany z polkami ,ze na dole wanienka, na gorze przewijak, posrodku pampersy.
i szuflady na ciuszki.
Przewijak stoi juz w lazience. Jeszcze musze sie wziac za torbe. Piore dzis posciel dla malej.
Nastawilam sie na CC, bo glowa u gory, ale jeszcze wszysko sie moze zdarzyc.
czy kupujecie sobie jakies kremy na Po porodzie, zeby brzucho ladnie znikal?
 
Wszyscy mobilizacja po akcji :)
Ja tez wczoraj do Ikea po przewijak( taki drewniany z polkami ,ze na dole wanienka, na gorze przewijak, posrodku pampersy.
i szuflady na ciuszki.
Przewijak stoi juz w lazience. Jeszcze musze sie wziac za torbe. Piore dzis posciel dla malej.
Nastawilam sie na CC, bo glowa u gory, ale jeszcze wszysko sie moze zdarzyc.
czy kupujecie sobie jakies kremy na Po porodzie, zeby brzucho ladnie znikal?

To nie kremy a ćwiczenia ..
 
reklama
Ida trzymam kciuki żeby wszystko dobrze poszło!
sparrowkot - według mnie dobrze, że napisałaś szczerze co i jak odnośnie bólu przy porodzie SN...ja do cc nastawiam się "jak najgorzej" bo wolę być przygotowana na wszystko niż nagle doznać zaskoczenia "ojej, przecież nie miało tak boleć" myślę, że lepiej być nastawionym realistycznie: będzie bolało ale dam radę, skoro tylu kobietom się udało, to mnie też"...

lolisza współczuję z powodu psiaka - pamiętam jak mój się nacierpiał gdy leczyliśmy go po tym jak głuptas pocharatał sobie bok przy przechodzeniu pod siatką..ehhh...trzymam kciuki żeby szybko doszedł do siebie!

ja obolała po nocy...teraz przygotowuję sobie wielgaśną listę "co jeszcze kupić" i się wkurzam bo pojechałam do rodziców po kilka rzeczy i oczywiście zapomniałam ich wziąć..ehh..

Miłego dnia dziewuszki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry