reklama

Październikowe Mamy 2010

z polkami to tak bywa, u nas lezy juz ponad rok i nikomu sie jej nie chce zawiesic,
boze ja mam dzis jakies zwolnione myslenie, naprawde powinnam sie przespac. napisalas z polkami i ja tak mysle, jak ty te Polki chcesz wieszac, o co chodzi o czy to Polka (od Polaka) czy jakas "polka dot" czy ozdoba jakas regionalna. dobra chwile mi zajelo zanim wykombinowalam, ze to o pólki chodzi na ksiazki np.
 
reklama
Cześć dziewczęta!:)
Chyba doszłam już do siebie po tej wczorajszej szokującej informacji o dawidowe. Ochłonęłam i zabrałam się za dopakowywanie swojej torby, w sumie rzeczy dla małego, bo tego akurat nie zapakowałam jeszcze. U mnie w szpitalu nie trzeba mieć ciuszków dla małego,ale ja chyba wezmę parę bodziaków:-).
W czwartek wyjechaliśmy z mężem do moich rodziców na Śląsk, wczoraj wieczorem dopiero wróciliśmy. Spędziłam trochę czasu z mamą bo właśnie dziś poszła do szpitala i wyznaczono jej termin operacji na środę. Jest w szpitalu w Piekarach Śląskich gdzie to jako jedno miejsce na śląsku przeprowadza operacje kapoplastyki biodra. Martwię się o mamę :-(:-(. W weekend podjedziemy tam do szpitala odwiedzić mamę,a później to ja już się z Krakowa nie ruszam bo różnie to może być- a chcę urodzić w mieście Smoka heh:-).
Dzisiaj idziemy z moim mężem na pierwsze spotkanie organizacyjne ze szkoły rodzenia :-). Tam się dowiemy dalszych informacji o zajęciach itp. Chciałam podjechać tam komunikacją miejską,ale mąż się uparł że ja nigdzie nie będę takich długich dystansów pokonywać komunikacją miejską! On to się o mnie troszczy heh:-).

Chciałam po nadrabiać co tutaj pisałyście przez te kilka dni,ale ciężko. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystko co napisałyście a do tego wiadomość o dawidowe dość mocno mną wstrząsła:-).
 
widze ze piszecie o opiece po proodach itp ze strony poloznych. we FR tak jest ze jak jest cc to mi daja niunie na chwilke i zaraz potem...dostaje ja MAZ:)) na gola klate gdzie moze sobie lezec nawet godzine:) idzie z polozna i lekarzem, daje jej kapiel, ubiera, jest badana itp na spokojnie. jesli porod droga naturalna to mala zostaje przy mnie, moge dac jej od razu cyca a oni poczekaja z mierzeniami itp i ze to normalne. pozniej dziecko jest caly czas ze mna dzien i noc od pierwszych chwil (w sumie rzucic na gleboka wode od razu po porodzie tez nie jest zle wg mnie), a zrobili tak bo jak dzieci byly osobno na noc itp to matki panikowaly i nie mogly spac bo myslaly czy dzieci nie placza czy nie sa glodne itp... w kazdym razie jak mamusia jest zmeczona to moze poprosic polozna zeby sie zajela dzidzia aby mogla sie przespac i odpoczac i nie ma problemu. co do pokoi- alleluja!!! wszystkie pokoje sa pojedyncze:))))))))) kazdy z lazienka i kibelkiem, zamykana szafa na szyfr jak sejf , lozko, telewizor, telefon stacjonarny. ten szpital co ja bede rodzic ma neicale 3 lata,wszystko nowe, aparatura taka ze szczeka w dol...wiem ze maja 9 sal porodowych i na kazdej zmianie jest wystarczajaca ilosc personelu - nei ma tak ze zostawia jedna babke zeby leciec do drugiej.w recepcji widzialam ze maja ekrany i widza kazda sala przedprodowa gdzie np mamusia jest podlaczona pod oksy...cos tam:p i monitoring serducha, widza co sie dzieje z matka i dzieckiem w brzuchu bez lazenia co sekunde i pytania: a jak sie pani czuje, tylko daja spokoj, jak cos sie dzieje to natychmiast na tych ekranach im cos tam pika i leca od razu do danej sali. pierwszy raz cos takeigo widzialam. w razie potrzeby oczywiscie jest dzwoneczek i dzwoni sie po polozna.wiem tez ze w piatek jak pojde na to obracanie to moj maz ma prawo ze mna byc caly czas, chyba zeby cos sie dzialo i cesarka potrzebna od razu to wtedy wychodzi. (podobno cala cesarka trwa 5 min do wyjecia dziecka i 20 min gora zszywanie do kupy) to by bylo tyle o moim szpitalu:)

wlasnie posprzatalam w chatce - podloga sie blyszczy, sosik zaraz wstawie na ogien i biore sie za ta kupe prasowania zanim mnie przygniecie:pp czekam na dostawce wozka dzisiaj ma przywiezc:)) nakupilam sobie roznych gazet na caly tydzien przy okazji i fajnie jest:pppp jedyne co to lepetynka mi peka bo cisnienie sie zmienia, jest cholernie goraco i duszno.


KAHAAA ja tez zakumalam ze chodzi o POLKE jako narodowosc... nie no serio chyba jestm blondynka:pppp
 
Ostatnia edycja:
Ja coś nie mogę dojść do siebie po wyjezdzie i po wiadomościach o dawidowe :D Niech mnie ktoś kopnie ... czy coś bo muszę do sklepu iść i na pocztę....
A tak z innej beczki ... oglądała któraś Mam Talent w sobotę ?? Mi widziała się rodzinka huihuihui
 
boze ja mam dzis jakies zwolnione myslenie, naprawde powinnam sie przespac. napisalas z polkami i ja tak mysle, jak ty te Polki chcesz wieszac, o co chodzi o czy to Polka (od Polaka) czy jakas "polka dot" czy ozdoba jakas regionalna. dobra chwile mi zajelo zanim wykombinowalam, ze to o pólki chodzi na ksiazki np.
:-):-):-) no to sie usmialam :-):-):-) ze az mi sie humor poprawil
 
reklama
malutka ty nie fikaj. twoja dzidzia jeszcze ma czas, daj sie innym wykazac. niech sie efa szykuje, albo ulisia, mala mi ostatecznie czy beata. a ty spokojnie czekaj na swoja kolej, nie wpychaj sie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry