reklama

Październikowe Mamy 2010

Ja nie napisałam tak o matkach które chcą aby im pomóc tylko żądają aby robić wszystko za nie !! A szpital to dla nich hotel .. często jeszcze na papieroska wyskakują ;/
Więc przemyśl to sobie. Jesteśmy matkami tak? To chyba zobowiązuje i ten dzieciak na świat sam z niczego sobie nie ubzdurał przyjść więc jak już powołaliśmy go do życia to weźmy odpowiedzialność .. u mnie takie dwie były co papieroskować lubiły i zostawiały dzieciaki w wózkach i sobie szły ... nikomu nic nie mówiąc .. na szczęście ja mało sypiałam bo mój był naświetlany miał dużą żółtaczkę i non stop chodziłam do niego zaglądać przez szybę :( i cały czas się martwiłam więc zbierałam te ich dzieciaki za każdym razem i wiozłam do sióstr - a jedna mamusia ona akurat jak ja już wychodziłam przyszła - wtykała na siłę smoka dzidziusiowi swojemu bo jej głowa boli jak on się drze !! I wogóle ma go już dość !!! Tyle co go urodziła .... dali jej na uspokojenie w końcu a dzidziusiem się sami zajmowali .. ale dziewczyna miała jazdy jak nie wiem ...

no to mamusie superasne...ale i takie sie zdarzaja, co od poczatku maja dzieci gdzies, teraz to wyglada tak ze dzieckiem ty sie zajmujesz, a nie pielegniary czy polozne, jak masz problem to do niech idziesz, ale dziecka im nie mozna zostawic, chyba ze idziesz sie umyc, czy siuku, ale na dluzej to nie chca brac i bardzo dobrze, w sumie to nasz slodki ciezar jest
 
reklama
o właśnie LADYGAB - NASZ !! To się zgadza .. w domu nie będzie miał kto nam siedzieć z dzizeckiem i tak samo jest w szpitalu a jak któraś jest naprawde po męczącym porodzie bardzo wymęczona to się zajmą napewno ..
Tu się nie trzeba martwić pierdułkami ;p

Co do osobnego pooju to fiu fiu .. fajnie by było .. bo przynajmniej nie trzeba by wyłazić do pokoju odwiedzin a naprawde to jest męczące .. no ale nie powiem mężowi żeby nie przyłaził przecież też chce już do dziecka !!! I do mnie :)
No a teraz jeszcze mój synek mnie zechce odwiedzać - my się nie rozstajemy odkąd się urodził więc to będzie pierwszy raz - takie jakby przecięcie pępowiny .

Teraz ide już narazie budzić męża bo musi lecieć po Natanka do szkoły i na zakupy go wysyłam coby zupy jutro mógł ugotować ooo ... grochowej zrobi ooo
 
natolin - zazdroszczę Ci łóżeczka, też już mi się marzy, żeby stało :)ale w przyszły weekend mamy zamiar działać.

agrafa - właśnie dostałam na imieniny od kuzynki to masło Ziaji po porodzie i ciekawa jestem jak będzie działać. Na pewno wypróbuję :)

Ulisia - Co do pomocy, to zaoferowałam się bo mam dużo wolnego czasu (wiem, że każdej go zabraknie jak się urodzi maluch:)) i dość często zaglądam na forum. Po prostu jak by co to napisz mi na prv co i jak.

A ja jak swojemu M. powiedziałam, że pierwsza z nas już urodziła to momentalnie podjął decyzję "w tygodniu robimy przemeblowanie, w weekend składamy łóżeczko i regał i co tam jeszcze mamy dokupić?!"
Myślałam, że padnę ze śmiechu, jeszcze go takiego przestraszonego nie widziałam :) Teraz za każdym razem jak mam skurcz to się mnie pyta "Ale nie rodzisz jeszcze?"
 
U nas jest tak, że jak mama kiepsko sie czuje to może dziecko na noworodki odwieźć i połozne się zajmują, przynajmniej jak miałam tam praktyki to tak to wygladało i nikt problemu nie robił, zawsze z 2-3 mamy były które wolały zeby maluch był z połoznymi a i tak jak przychodził ktoś w odwiedziny to musiały dziecko brac jak chciały pokazać bo na noworodkach zakaz odwiedzin wiec zazwyczaj to było tak że rano brały na 2-3 godz, potem oddawały jak były zmęczone i potem ok 16 brały i maluch juz z nimi był. Ja bym bardzo chcioała mieć na tyle sił żeby nie musieć Franka odwozić ale jak będzie to nie wiem, bo jak się odpukać okaże że ledwo palcem będę kiwać to moc połoznych w opiece nad dzieckiem przez pierwsze 2-3 dni na pewno się przyda, żeby odpocząć trochę przed powrotem do domu bo tam już sami na siebie zdani będziemy. Taki system mieszany opieki nad dzieckiem jak u nas mi sie podoba bo nie każdy ma siłe aby od razu sie dzieckeim zająć od A do Z.

Co do dawidowe to napisałam w sms-ach wiadomość od nie, bidulka małej jeszcze nie przytulała bo jest na pooperacyjnej dalej. pewnie niezłe to ciśnienie miała skoro tak jej pilnują...

Półki dla małego zamontowane i teraz walka z kurzem i akcja sprzątanie - masakra totalna ale już widać jakiego koloru podłoga - przebija już spod warstwy kurzu... teraz musze ułozyć moje koszyczki i powciskać w nie różne jakże "niezbędne" rzeczy, skontrolować torby czy M w nich nie narobił jakiejś przekładanki, poprasować pozostałe pieluchy i w zasadzie jesteśmy gotowi...
 
monimoni też się cieszę z łóżeczka ;) szczególnie, że długo do nas szło jakoś ;) a jednak pachnie nowością i dobrze jak trochę postoi w pokoju... fajnie, że Twój mąż takiego przyspieszenia dostał ;)
sparrowkot według mnie w domu to co innego, szczególnie, że w domu to akurat bez problemu będzie mąż mógł mi pomagać. a przez remont w szpitalu w którym mam rodzić nie ma niestety jednoosobowych sal, zresztą nie wiem czy zdecydowałabym się na ten luksus
lolisza no właśnie taki system najlepszy o jakim piszesz! u nas tak nie ma, bo w szpitalu za dużo się dzieje ;)
 
hej dziewczyny
przez dawidowe to chyba wszystkie stresa zlapalysmy. mnie sie ubzduralo, ze urodze zanim m wroci z PL i zastane sama z malenkim dzieckiem do tego wczesniakiem, z psem, przeprowadzka, niespakowana walizka do szpitala i depresja poporodowa. no i chyba z tego stresu co chwile musze chodzic dzis do toalety, choc oczywiscie jakis glos w glowie mi mowi, ze to przygodowanie do porodu. poki co mam jeszcze zgage, wiec to chyba dobry znak.
a w ogole mialam dzis atalna noc, podobnie jak lolisza przez psa, ktory za przeproszeniam dostal sraczki i musialam go co chwile wyprowadzac na spacer, bo on na podworku nic nie zrobi. nie wiem czy spalam godzine i naprawde nie pamietam jak dojechalam do pracy, mozliwe ze spiac. teraz sie zastanawiam czy zdrzemnac sie pod biurkiem czy w toalecie.
czy juz ustalilismy ktora zostanie nasza nowa moderatorka, ja proponuje efe bo wydaje mi sie, ze ona jako moderator ma juz doswiadczenia. monimoni jesli czuje sie na silach i wie o co w tym wszystkim chodzi tez na pewno bedzie swietna. wazne zeby byl to ktos, kto tu czesto bywa i nie ma w planie nas porzucic.

a dziewczyny - proponuje, zeby ktos zalozyl watek opowiesci z porodówek bo zapewne wszystkie jestesmy ciekawe co tam dawidowe ma nam do opowiedzenia. niestety jesli chodzi o forum to nie bardzo sie orientuje, a poza tym jak wspomnialam spac mi sie chce jak diabli, wiec nie chce mi sie szukac gdzie to sie zaklada i jak, ale "weteranki" na pewno sobie poradza.
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczynki. Ja dzisiaj w pracy byłam spacerkiem pozałatwiać do końca zmianę adresu i chyba się udało. Wyszłam z klatki i myślałam że nie pójdę dalej bo mały tak cisnął. I tak miałam kilka razy. Ale jakoś się doczłapałam. Ciągle jestem pod wrażeniem wieści o Dawidowe. Małż mnie straszy że jak nie będę więcej odpoczywała to będę następna. No i chyba też sam trochę się przestraszył bo powiedział że zamiast cokolwiek do domu to teraz mam dla małego zamawiać. :-)
A tak poza tym to u nas chłodno. Ja oczywiście w leginsach 3/4 i tunice letniej i sweterku bo dżinsy wyprałam i generalnie nie mam nic na górę poza bluzkami z krótkim rękawem. Sweterek chociaż na cyckach mogę zapiąć bo co innego np polar jest na zamek i brzucho się nie mieści. Oj mogłaby piękna i ciepła jesień przyjść bo nie chcę kasy wydawać na ubrania które krótko ponoszę. :-)
 
reklama
ja jestem za moninomi, kahaaa efa pisala, ze bedzie miec slaby dostep do netu z bydzi bo jest caly czas bez kompa i cos tam jeszcze, ale nie pamietam, a to parenascie stron w tyl
oddalam swoj glos na pudelko dla Ani, bardzo fajny pomysl, mam nadzieje, ze uda sie wygrac :)
z polkami to tak bywa, u nas lezy juz ponad rok i nikomu sie jej nie chce zawiesic, wczesniej byla inna koncepcja, a teraz na scianie z karton gipsu parokilogramowej polki jakos boje sie wieszac i tak stoi i sie kurzy i nie mam pomyslu co dalej. a ikea to ulubiony sklep ciezarnych jak widac :)
agrafa ja ten kremik z ziajki kupilam w superharmie, w gdanksu przynajmniej mieli,
malutka
a ja sie w jeansy juz nie mieszcze, mam tylko leginnsy 3/4 i dwie pary krotkich spodenek i mam nadzieje, ze damy z tym rade do pazdziernika :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry