reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
sliczne te kombinezony....ja sie ciagle ze czyms takim rozgladam, ale nic mi jeszcze fajnego w oko nie wpadlo....musze cos wkoncu kupic w tym tygodniu, dokonczyc prasowanie wiekszych ciuszkow, kocykow i przescieradel i bede tez gotowa :)
 
bylam dzis u diabetologa kazala mi zazywac tableti na cisnienie 3 razy dziennie....w piatek ide do ginekologa zobaczymy co powie bo mam wrazenie ze na dniach urodze....nie wiem tylko jak odroznic skurcze nie wiem czy mam czy nie....chodzenie sprawia mi trudnosc, nie mam apetytu i piersiz zaczynaja mnie bolec....aaa a cukry mam w porzadku oby tak dalej...
 
ja jutro będę z rana płukanki robiła moich pościeli bo jeszcze dziś śpiworek sobie dokończę szyć flanelkowy i wtedy za jednym razem wszystko po kolei porobię :)

Ja mam wizytę u lekarza 14go dopiero a ciekawa jestem jak tam moja mała waży i mierzy :rofl2:

Teraz odpoczywam bo własnie skończyliśmy z synem zadania domowe - ale tego mają nawalone .. 2 godziny żeśmy siedzieli tyle pisania i czytania ... już nic im się w szkole nie chce robić - wszystko do kończenia w domu - a w domu skąd czas i miejsce na to to nie wiem .. powinno mi państwo płacić za etat nauczycielski. Przynajmniej ta szkoła jest zadziwiająca i jego wychowawczyni niestety nieudana :crazy:
Za moich czasów tak nie było ... :nerd:

Napisał antenka86z
bylam dzis u diabetologa kazala mi zazywac tableti na cisnienie 3 razy dziennie....w piatek ide do ginekologa zobaczymy co powie bo mam wrazenie ze na dniach urodze....nie wiem tylko jak odroznic skurcze nie wiem czy mam czy nie....chodzenie sprawia mi trudnosc, nie mam apetytu i piersiz zaczynaja mnie bolec....aaa a cukry mam w porzadku oby tak dalej...
Dziewczyno poznasz TE skurcze .. narazie pewnie masz przygotowawcze - a jak idziesz do gina niedługo to się dowiesz wszystkiego - grunt to luzik i nie panikować .. nie zastanawiaj się nad tym za dużo bo tylko będziesz miała coraz bardziej myśli mieszane a jeśli się naprawdę boisz to poprostu kieruj się do szpitala a tam ci pomogą :)
 
Ostatnia edycja:
Ja dzis zasypiam na stojąco, siedzaco i w ogóle mam max lenia. Dobrze że sie wczoraj spakowałam bo dziś by było bez szans...
Malutka mój mały tez tak naciska główką, obstawiam że jest juz w kanale, do tego te kłucia/podszczypywania w pochwie więc pewnie szyjka "leci". No cóż 2 tygodnie mam nadzieje wytrwam a potem nie bedę miała nic przeciwko jak się Franek zacznie szykować do wyjścia, tyle ze on chyba juz zaczął...no ale wizyta za 10 dni i wytrzymam do niej bo tak sobie umysliłam :) Srebrnego medalu nie chcę, brązu też - ja tam moge być poza podium, ale przełom wrzesień/październik czemu nie :)
 
co do porodu to nam sie tez nie spieszy, im pozniej urodze tym pozniej do pracy wracam :) wiec mimo terminu na 1 pazdziernika moge ustapic miejsca w kolejce :)

macie moze takie odczucie jak by wam sie kosci rozchodzily, tzn biodrowo / miednicowe?

dzis pojechalam do lumpka na polowanie z rana bo w poniedzialki swieze miasko rzucaja (od mięsa) ale nic ciekawego nie udalo mi sie znalezc, a po za tym tlum byl taki, jakby podwawelska byla po 5 zl :szok: i powiem tyle wypadlam z obiegu i z niczym ciekawym do domu nie wrocilam, samych ciezarnych chyba z 10 bylo :szok::szok::szok: wiec ciezko sie polowalo...
 
Ja dzis zasypiam na stojąco, siedzaco i w ogóle mam max lenia. Dobrze że sie wczoraj spakowałam bo dziś by było bez szans...
Malutka mój mały tez tak naciska główką, obstawiam że jest juz w kanale, do tego te kłucia/podszczypywania w pochwie więc pewnie szyjka "leci". No cóż 2 tygodnie mam nadzieje wytrwam a potem nie bedę miała nic przeciwko jak się Franek zacznie szykować do wyjścia, tyle ze on chyba juz zaczął...no ale wizyta za 10 dni i wytrzymam do niej bo tak sobie umysliłam :) Srebrnego medalu nie chcę, brązu też - ja tam moge być poza podium, ale przełom wrzesień/październik czemu nie :)

Lolisza myślisz że takie szczypanie w pochwie to skracanie szyjki??? Weź mnie kobieto nie strasz. Ja myślałam że mały mi tam rączkami majstruje. Naprawdę zaczynam się bać. Jutro lekarz. Powiem mu żeby sprawdził szyjkę.
Mały chyba naprawdę się ustawia bo na dole ciśnie i mam go już pod samymi cyckami. Nawet zgarbiona nie mogę posiedzieć ;-)
Dobra ale nie będę sobie wkręcała. Dzisiaj idę zamówić sprzęt do kuchni i zaczynam się modlić żeby szybciej zabudowę robili. Miałam dziś odwiedziny 3 kurierów. Przywieźli zlewozmywak, baterię kuchenną i karnisze. :-) Wszystko pikne i takie jak chciałam.
Jak przyjdą pieniążki to zamawiam łóżeczko i inne pierdołki dla Bartusia.
 
A ja mam w planach sie dzisiaj udac do biedronki, maja 15lat i z tego tytulu ma byc mnostwo promocji i co 15 produkt tanszy- chyba produkt dnia, czy jakos tak

Co do porodu, to ja chyba jestem 10 lat za murzynami z przygotowaniami, hehe nic nie poprane, nie mam jeszcze recznika i kocykow wszytskich- ale moze kupie po dordze do biedronki, mam askota:). Torby to nawet fizycznie nie mam. Wiec porod dla mnie na razie to jest jakas ciezka abstrakcja, zamierzam w calosci dotrwac do tego 38-39 tc
 
Ladygab to tak jak ja. Ja mam tylko troszkę ubrań. Torbę jak ostatnio trafiłam do szpitala pożyczyłam od szwagierki :) hihi
Ubranka muszę poprać ale chcę proszek dla dzieci kupić.
 
reklama
ja się panicznie boję (jak wiecie) porodu i też jak mała mi chciałabym CC, ale niestety... więc wolę już mieć to szybciej z głowy (o ile oczywiście z dzieckiem OK)
rzeczy mam w zasadzie gotowe, a to czego nie mam moja mama by z chęcią dokupiła ;) uwielbia zakupy dla malucha ;)
sama jestem pedagogiem i wiem, że w szkole nie da się zrobić wszystkiego i to niestety wina systemu szkolnictwa i materiału, który zrealizować trzeba. chociaż jak ja chodziłam do szkoły to też pamiętam, że w domu robiło się zadania i było OK.
a jeśli chodzi o kombinezony to ja właśnie takiego zimowego nie mam aż tak małego, więc jak będzie naprawdę zimno to nie wiem co zrobię...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry