Uf - nadrobiłam wątek!
Ciężko było, a nie było mnie zaledwie chwilkę ;-)
Efa, no to już nie konkuruję z Tobą fizycznie - tylko podziwiam szczerze! A dodatkowo za tę moderatorską wytrzymałość - wieeelki szacun!
Mała_mi, popieram dziewczyny - nic dodać, nic ująć. My z mężem też tak zrobiliśmy, jak nas nie zaprosiła kuzynka to my jej też nie. Ale faktem jest, że to musi być dla Ciebie teraz bardzo przykra i bolesna sytuacja.... Jeszcze na dodatek to, że martwisz się o swoją mamę. Ściskam Cię bardzo bardzo bardzo mocno!
Dziulka, ja dzisiaj też pierwszy raz od dłuższego czasu nie wstałam w nocy na siku, ale jak już wstałam rano to myślałam, że nie dojdę! :-) Może to dlatego, że dopiero o 2 nad ranem wróciłam do domu, to dospałam bez przerw....? Powiem też, że takie imprezy, choć spokojne, to dają mi już w kość, a w nocy chłodno było i teraz gardło mi nawala. Ech. Widzę że z Rennie (zgaga przeszła jak ręką odjął gdy opadł brzuch) przestawię się na Tantum Verde (ponoć to w ciąży można brać na gardło...?
Lolisza?)
Ido Sierpniowa - czekamy na fotki! :-)