reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam przy porannej kawce :)

Mala_mi
nie warto sie przejmować, poza tym po co pchac sie do ludzi którzy tak Was traktuja? Ja mysle ze zaproszenie dostaniecie tylko chcą Was przetrzymać w tej niepewności - o takie dziecinne zagranie. Albo i nie dostaniecie a wytłumacza sie tym ze mysleli ze dziecko na dniach wiec i tak nie bedziecie to nie prosili - co by było juz szczytem chamstwa ale zdarzyć sie może. Olać ich i tyle. I tak byście pewnie nie poszli, kasa zostanie w kieszeni i to nie mała bo ślub to spory wydatek a teraz kazdy grosik w kieszeni którym Wam został bedziecie mogli na małego przeznaczyć, mi by nawet żal było wydawać na nich kase jakakolwiek mając świadomość ze albo takim trutniom albo własnemu dziecku. Efa ma bardzo dobre podeście, olali temat i cisza a jestem przekonanaze teściów az skreca od srodka co sie tam u Efy dzieje a jak sie mały urodzi to tesciowa własny ogon zeżre z wściekłości. Jak ktoś jest gównem to jak ***** śmierdzace traktować go trzeba. Skup sie na sobie i małym (cisnienie), mamie po zabiegu a nie zadreczaj głupotami bo nie warto, niech sie wypchają swoim ślubem i sami sobą wszyscy razem.

Wczorajszy dzień nam przeleciał jakoś przez palce, w sumie nic konkretnego nie zrobiliśmy a już nastał wieczór. Dziś jeśli pogoda dopisze (a ma być ponoć ładnie) mamy zamiar wybrać się pod Kraków do stadniny koni - nie jeździć oczywiście ale pospacerować po świeższym niż w mieście powietrzu, zjeść jakis obiadek w knajpce bo nie chciało nam sie gotować i wyszaleć psa bo energia go rozwala od srodka. Poza tym tak sobie myślimy ze to ostatnia nasza wspólna niedziela moze być przed narodzinami małego bo nastepny cały weekend M ma dyżur i siedzi w pracy apotem to już hmm róznie może być :)
 
reklama
oj, dziewczyny współczuję Wam takich "ewenementów" w rodzinach... ale w większości rodzin prędzej czy później znajduje sie jakiś taki charakterek, albo wynika pewna sytuacja, która zaczyna dzielić... w przypadku mojej rodziny zawsze chodziło o testamenty cholerne - każde pokolenie musiało zostać skłócone przez problem "kto ma dostać w spadku "sadybę"???" - a że w tym przypadku po swoich rodzicach dostała moja mama, to na moim ślubie też był okrojony skład, nie było brata mamy z żoną, jej siostra a moja chrzestna zjawiła się, ale chyba bardziej na zasadzie, że z dwojga złego lepiej pójść (bo wyszłaby na zołzę jakby nie było jej a tak to wiecie, poświęciła sie:P). a znowu po stronie mojego ojca do dzisiaj nikt z nikim praktycznie nie rozmawia i to też z powodu "przepisania domu po babci" . tylko że ta kwestia mało mnie akurat interesuje, bo jak wiecie mój ojciec szmat czasu już nie zyje, moja mama pierwsze co to sie odpisała, a ja z siostrą dostałyśmy po 500zł z tego tytułu:D:D:D śmiech na sali, co?:D:D:D ale reszta rodzeństwa ojca też skłócona przez taka pierdołę... ja mam tylko siostrę, nasz dom ma dwa piętra, nie mam zamiaru drzeć z nią kotów o jakieś spłaty, podziały itd - myślę, ze nasze pokolenie będzie pierwszym, które nie zwariuje na tym punkcie:P
 
mala_mi współczuję teściów, sądzę tak, jak pozostałe dziewczyny - olej ich! Jeśli właśnego brata panna nie zaprosiła w pierwszej kolejności to już o niej źle świadczy i przyznam Ci się szczerze że jeśliby zaprosili mnie tuż przed samym weselem to bym już nie poszła. Poza tym mam wrażenie że w tym wszystkim paluchy maczają teściowie..dlatego szkoda nerwów i przygnębienia..współczuję Twojemu mężowi - taka rodzinka mu się trafiła... ja jestem strasznie honorowa i ambitna i pewnie jak najszybciej, najlepiej jeszcze przed porodem, bym się wyniosła z takiego domu, nawet do mieszkanka pod wynajem..teściową by zżerało od środka co tam u Was, jak maleństwo - bo mimo wszystko wnuki są największą radością dziadków. Proponuję przeprowadzkę bo mam wrażenie że jak urodzisz i zostaniecie u nich to może się okazać że będą Ci próbować jeszcze bardziej utrudnić życie "czemu dzidzia płacze/nie potrafisz się dobrze nim zajmować/jesteś złą matką...itp" a Tobie po porodzie najbardziej potrzebne bedzie wsparcie i życzliwa pomoc a mam wrażenie że od nich tego nie otrzymasz...

lolisza zazdraszczam planów :-p
 
Teście to jest taki typ albo nawet rasa, że nigdy nie wiadomo co i jak. Najgorsze, że my też kiedyś będziemy teściowymi:):) Ogółem jeśli chodzi o zaproszenia na ślub to bardzo często jest tak, że niektórych ludzi jakoś omijają. U nas tak było dwa wesela nas nie zaprosiły i dobrze bo po pierwsze kasa w kieszeni, a po drugie my z moim to jakieś odludki taneczne są. Chociaż jeśli rodzeństwo nie zaprasza to trochę dziwne. Ogółem mała_mi olej ich wszystkich i tyle. Teściów miej w d........ sami się będą płaszczyć potem przed tobą bo wiadomo wnukami trzeba się pochwalić. Zauważyłam taką tendencję,że dużo ludzi musi się pochwalić wnukiem czy wnuczką.


A ja od wczoraj nie mogę się ruszać, ani chodzić ani się nawet na łóżku przekręcać tak mnie podwozie boli. Tzn mam uczucie jakby mi sie moja c..... miała zaraz rozejść i miałoby wyskoczyć dziecko. Ja idę po schodach z wc to normalnie ręką się tam trzymam. Nie wiem co jest, ale jakaś masakra. Jak wcześńiej bolało to po pewnym czasie jak poleżałam przechodziło, a teraz to cały czas boli. Kurcze nie kumam już co to będzie dalej, chyba sobie faktycznie nocnik załatwię żeby nie latać na dół do łazienki.:(:(
 
cześć kochane ,wczoraj rano zepsuł mi sie net i dopiero teraz go odzyskałam, ale byłam wściekła kiedy mogłam posiedzieć i pogadać to oczywiście net padł:(mam nadzieje,ze nie wydarzyło się nic złego.Pozdrawiam mamy:)
 
Witam niedzielnie:)

od rana chodze wsciekla, bo zaczelam wstawac do kibelka w nocy- mialam jedna pobudke o 5.30, no i zdecydowanie mi si ebrzuch obnizyl co mi sie srednio podoaba, ale wygodniej troche jest:)

Milego dnia wam zycze, a sama zabeiram sie za usuwanie wersalki i prasowanie poscieli dzidzi:)
 
cześć kochane ,wczoraj rano zepsuł mi sie net i dopiero teraz go odzyskałam, ale byłam wściekła kiedy mogłam posiedzieć i pogadać to oczywiście net padł:(mam nadzieje,ze nie wydarzyło się nic złego.Pozdrawiam mamy:)

KASIS- jak nei mialam netu albo dostepu na netu to wlazilam na forum przez komorke:))) zadna sila mnei nie powstrzymala:) nawet siedzac nad jeziorem na totalnym wywizdowie jechalam z koksem przez telefon:))) ale wiadomo-ja jestem uparta do bolu i taka chyba juz zostane...

TAk w ogole to witam sie z ranka... kurcze jak widze godziny o ktorych piszecie z rana (Lolisza bije rekordy doslownie) to sie dziwie jak dajecie rade tak wczas... mnie o 8h ciezko dobudzic. cale zycie bylam rannym ptaszkiem a od ciazy od samego pcozatku spie jak dzika, nawet na stojaco jakby trza bylo.dzisiaj w nocy o dziwo nie wstalam nawet na sikawke- a zawsze wstaje raz tak od meisiaca.

a w ogole dzisiaj neidziela- ktora sie rozpakowuje???
 
Dziulka u nas net w komórce drogi jak diabli, nie wypłaciłabym się heheeh, ale brakowało mi forum i czułam się jak by mi brakowało czegoś:(
Noc miałam ciężką co chwile pobudka spałam kilka godzin,a rano pobudka od 7bo mucha zaczęła latać i pesio tez chciał na dworek:(
 
naprawde spac dziewczyny nie mozecie
ja sobie spie i bym tak smacznie dalej spala, gdyby nie obudzilo mnie sniadanko w lozeczku, normalnie jeszcze slonce swieci i gdyby nie to, ze jedziemy do sklepu na zakupy, takie wieksze, bo ja sie juz za kierownica nie mieszcze to bym powiedziala wykwinta niedziela (loliszaka tez chce na wycieczke)
 
reklama
Dziewczynki te ,które nie chodzą do szkoły rodzenia ,a nie rodziły, koleżanka powiedziała mi która rodziła niedawno i chodziła do takiej szkoły ,że jak przy porodzie oddychamy to nabieramy powietrze przez nos a wypuszczamy buzią, i musimy to ćwiczyć w domku:)ja nie wiedziałam o tym i mam zamiar ćwiczyć:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry