reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Dobranocka- ja uwielbiam czytac, przez 2 m-ce przeczytalam z 5 ksiazek, ale mi sie troche litery juz znudzily i teraz slepie w tv, najlepiej jakies glupkowate programy, bo nawet filmu mi sie nie chce ogladac

Monimoni- hehe to mam nadzieje ze sie doczekasz tej komody dzisiaj, u mnie bylo wiecej gadania niz skladania i jak zaczeli o 19 tak lozeczko stanelo okolo23:-D

Efa- to ja ci zazdroszcze, bo ja mam jakies 90cm i ostatnio sie doslownie upocilam podczas golenia a po schodach to nie wiem jak mi idzie, bo mam pierwsze pietro tylko

wiecie co chyba mi sie brrzucho troche obnizyl, dzisiaj mialam takie wrazenie i tesciowa potwierdzila ze on jakby nizej jest, a widzialysmy sie w czwartek...nie wiem czy to troche nie za wczesnie hmmm. z zosia w 33 tc dostalam fenoterol bo bylo zagrozeie przedwczesnym porodem, mam nadzieje ze nie bedzie powtorki z rozrywki
 
melduje sie ze dzisiejszy dzien przezylam. na monitoringu bylam godzine, zrobili mi badanie moczu (po czorta?), usg (mloda dalej swoje...), no i wyslali w chate. podczas monitoringu dzidzia chciala rozniesc w diably aparature cala ze tylko szumy odchodzily, a pozniej robila se jaja z poloznych i "poszla se "gdzies bo zniknelo wszystko co na ekranie i tylko bylo alarmujace pi pi pi... jak sie rudzylam to wracala na miejsce a tak to se po calym bebechu wedrowala. potem zaliczylismy Lidla i Carrefoura, dorwalam fajne lamiglowki logiczne na nintendo DS i zaczelam w to jzu grac... wciaga jak nie wiem... oczywiscie przytaszczylam mase slodkosci, owocow itp. do kasy ciezarowek wepchalam sie bez pytania- byli ludzie tacy kolo 60tki przede mna, zapytalam czy maja karte pierszenstwa (bo to kasa dla cieraowek+osob starszych z kartami priorytetu), oni ze nei maja, to ja twardo: przepraszam jestem w ciazy i mam pierszenstwo. nic sie nie odezwali tylko puscili...no i w sumie teraz niedawno wcinalam fryty i pieczona kielbase z patelni do tego mniaaam:)
 
Ojjj co do wchodzenia po schodach to ja mam nie złą przeprawę bo aż na 4 piętro i brak windy. Normalnie wchodziłam bez zadyszki a teraz muszę robić przerwę w połowie bo nie dam rady na całość. Ale i tak jest dobrze bo dziś przyjechali do nas brat mojego mężulka i przez pół godziny nie mógł się nadziwić jak ja daję radę wchodzić na górę. A co do obniżenia brzuszka to do nie też już dochodzą takie informację z zewnątrz że jest niżej.
 
Umęczona jestem, nie wiem czy bardziej psychicznie czy fizycznie. U mamy byliśmy dzisiaj. Po prostu mi jej tak szkoda i widzę jak cierpi, bardzo ją do domu ciągnie a tam jeszcze tyle będzie musiała być- 2 tygodnie na pewno. Przywieźliśmy jej obiad. Ona się nawet ruszyć nie może eh.
Po powrocie do domu wzięłam prysznic i schowałam się do łóżka, bo tak mi źle. Nic mamie nie mówiłam o tym że chyba do szpital pójdę. Jutro mam spotkanie z tą moją położną w szpitalu, będzie ktg i zobaczymy co ona mi powie jeszcze.
Chciałabym jeszcze do mamy pojechać, bo to godzinka z groszem jazdy,ale wiem że już nie powinnam się za bardzo ruszać z Krakowa jeśli chce tutaj urodzić a do tego chyba mnie takie podróże już męczą, chociaż jeszcze tydzień temu jak byłam u siebie w domu rodzinnym a to o wiele dalej od Krk to nie czułam się taka padnięta, no ale czego ja wymagam od siebie...

A teraz patrzę na Mam Talent i aż się uśmiechnęłam przy występie 8-letniego chłopaka - Jędrzeja który tak super tańczył :)
Poczytałam Was co tutaj napisałyście,ale nie jestem w stanie znowu na wszystko poodpisywać :)
 
Dziulka szkoda ze mała się nie dała.
Wytłumaczcie mi jak możecie wszystko jeść jak ja nawet po głupich sucharach takiej zgagi dostaje że żyć się odechciewa. Znowu mi niedobrze i pewnie wymiotować będę.
 
reklama
zaraz sie musze nawcinac jakeigos cholerstwa...albo lody z bita smeitana albo biala czekolada pojdzie w ruch... Malutka- na zgage wiem ze dziala mleko a dalej nie wiem co moze byc innego. ja nigdy nie mialam w ciazy zgagi - co calkiem mnie dziwi bo nie bedac w ciazy zdarzala mi sie nieraz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry