Ja takie wbijanie pod piersiami też czuję szczególnie jak siedzę a mój Łuki jest przecież główką w dół, tak więc chyba nogami mi to musi robić:-).
Kurdę przykro mi dziś po raz kolejny, bo nie wiem czy Wam mówiłam,ale siostra bliźniaczka mojego męża ma ślub w październiku i wszyscy do okola dostali zaproszenia a MY z mężem jeszcze NIE! Brat męża już dostał. Przykro trochę. Do tego teście sobie pokupowali dziś kreacje na ślub a na nasz jakoś nie, w sensie ubrali się tak jakby to był zwyczajny w sumie dzień- teść nawet krawata nie ubrał bo tłumaczył że nie lubi ich a teraz krawat za 100zł sobie kupił. W ogóle miałam wrażenie że oni do naszego ślubu podeszli tak obojętnie, bez powagi a dla mnie to był najważniejszy dzień w moim życiu. Ja rozumiem że tylko cywilny mieliśmy, Ci zaś mają kościelny- niby biała suknia,ale jakoś przyjęcia para młoda nawet nie chciała mieć,ale teść im załatwił sale. NO ale jakby nie było ten i ten ślub to zawarcie małżeństwa!
A my będziemy mieli kościelny w 2012 roku w sierpniu i wiecie co? Nasz mały Łukaszek na nim będzie hehe:-):-).